Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Matej Kazijski: Najpierw Werona, a później trudna Resovia

Matej Kazijski: Najpierw Werona, a później trudna Resovia

fot. archiwum

W najbliższych dniach Itas Diatec Trentino rozegra dwa ciężkie spotkania. W pierwszym z nich postara się powalczyć o zwycięstwo z Marmi Lanza Werona w Serie A, a następnie w ramach Ligi Mistrzów podejmie w PalaTrento Asseco Resovię Rzeszów.

W niedzielę wieczorem Itas zmierzy się z Marmi Lanza Werona. Zespół, w którym występują między innymi Robert Kromm czy reprezentant Włoch Michał Łasko zajmuje aktualnie 8. lokatę i ma 10 „oczek" przewagi nad zajmującą 9. miejsce RPA LuigiBacchi.it Perugią. W ostatnim spotkaniu ekipa z Werony wygrała 3:1 z Andreoli Latina i ma poważne szanse na grę w play-off. Dla zespołu Łukasza Żygadło będzie to pierwsze spotkanie po 10 dniach przerwy. Natomiast po niedzielnym meczu wicemistrzowie Włoch będą gościć w ramach Ligi Mistrzów zespół Asseco Resovii Rzeszów. Dla drużyny Stojczewa ważne są oba mecze, ale wszyscy w klubie jasno dają znać, że walka o zakwalifikowanie się do Final Four w Łodzi to priorytet na ten etap sezonu.

Po wznowieniu treningów kapitan Itasu, Matej Kazijski, przyznał, iż 10 dni bez rozgrywania spotkania było jemu i jego kolegom bardzo potrzebne. – Te dziesięć dni bez gry są dla nas naprawdę cenne. Trochę odpoczynku i zajęcia na siłowni dobrze na nas podziałały. Taki okres bez meczu pozwala nam lepiej przygotować się na nadchodzące konfrontacje.

Bułgar nie chce by jego drużyna podeszła do meczu z Weroną „na pół gwizdka", ale jednocześnie dodał, że dla Itasu bardzo ważny jest pojedynek z Resovią. – Wśród najbliższych spotkań czeka nas bardzo ważny pojedynek z Resovią. Nie znaczy to, że „olewamy" Marmi Lanzę, ale na pewno priorytetem jest dla nas dobry wynik w fazie play-off 6. W Weronie będziemy grać z czystym umysłem, na luzie. Natomiast z polskim zespołem zagramy pewnie bardziej zmobilizowani, skoncentrowani. Wiemy, że musimy u siebie zagrać najlepiej jak możemy, aby wyrobić sobie dużą przewagę przed meczem w Polsce. Z Roeselare przerabialiśmy już taki trudny scenariusz i udało się wyjść z niego obronną ręką, ale nie chcemy powtarzać takich nerwów i dostarczać takich wrażeń kibicom.



Marmi Lanza to dobry zespół, na pewno nie podejdą do meczu z opuszczonymi głowami. Musimy nastawić się na poważną walkę, bo łatwo o punkty w Weronie nie będzie. Potrzebujemy zwycięstwa, ponieważ Cuneo zbliżyło się do nas już na 3 „oczka" i teraz musimy im odskoczyć – tak podsumowuje nadchodzące spotkanie Matej Kazijski.

O ile w meczu przeciwko Marmi Lanza Werona, kibice w Polsce mogą trzymać kciuki za zespół z Trydentu ze względu na naszego rodaka w ekipie mistrzów świata i Europy, o tyle w spotkaniu Champions League kibice Resovii na pewno nie będą aż tak przychylni Juantorenie, Vissotto i ich kolegom.

źródło: inf. własna, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved