Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Podsumowanie 15. kolejki PlusLigi Kobiet

Podsumowanie 15. kolejki PlusLigi Kobiet

fot. archiwum

Za nami 15. kolejka rozgrywek ekstraklasy pań. Mecz „na szczycie" pomiędzy MKS-em Dąbrowa Górnicza a BKS-em Aluprof zgodnie z oczekiwaniami przyniósł wiele emocji. Na czele tabeli nadal pozostają bielszczanki, zaś stawkę zamyka Gedania Żukowo.

Trzy punkty wywiozły z Żukowa siatkarki Organiki Budowlanych Łódź. Podopieczne trenera Wiesława Popika w dwóch pierwszych setach bezsprzecznie dominowały i kontrolowały przebieg poszczególnych akcji. Dzięki temu wygrały do 17 i 16. W trzeciej odsłonie spotkania obaj szkoleniowcy dokonali kilku zmian, co jednak przyniosło lepsze rezultaty dla zespołu Gedanii. Żukowianki w połowie partii doprowadziły do remisu, a w końcówce obroniły trzy piłki meczowe. Jednak od stanu po 25 już nie dały rady powalczyć i ostatecznie 27:25 wygrała Organika. – Widać, że drużyna zrobiła postęp w stosunku do tego co grała w pierwszej rundzie w Łodzi, ale nie oszukujmy się, nam się trudno zmobilizować na takiego przeciwnika – powiedziała po meczu Małgorzata Niemczyk. Gedania zostaje zatem bez zdobyczy punktowej, zaś łodzianki umocniły się na 4. miejscu w tabeli.

Bardzo ważne spotkanie dla układu dolnej części tabeli odbyło się w Białymstoku. Miejscowy Pronar Zeto Astwa AZS podejmował zespół Stali Mielec, prowadzony przez byłego szkoleniowca AZS-u – Rafała Prusa. Kibice ekipy z Mielca chyba nie spodziewali się, że ich ulubienice wrócą do domu z niczym. W pierwszej partii oba zespoły walczyły zacięcie, co doprowadziło do gry na przewagi. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowały białostoczanki, które wygrały 26:24. W kolejnej odsłonie Stal ruszyła do walki, dość szybko wychodząc na kilkupunktowe prowadzenie. W końcówce jednak gospodynie wyrównały i od stanu 20:20 zdobyły pięć punktów pod rząd, dzięki czemu drugi set także powędrował na konto AZS-u. Trzecią partię podopieczne Wiesława Czai rozpoczęły bardzo dobrze, szybko zdobyły przewagę, kontrolując przebieg gry. Wygrana do 11 dała im zwycięstwo w całym meczu 3:0, a także awans na 7. pozycję w tabeli. Z kolei mielczanki pozostały na 9. miejscu i nadal muszą mocno walczyć o zmieszczenie się w „ósemce".

W trzech setach zakończyło się również spotkanie Impelu Gwardia Wrocław z Bankiem BPS Fakro Muszynianka. Mistrzynie Polski pojechały do stolicy Dolnego Śląska po komplet punktów i nie rozczarowały się. W pierwszej partii przyjezdne wyszły bardzo szybko na wysokie prowadzenie (m.in. 18:9), jednak w końcówce Gwardzistki odrobiły kilka „oczek". To jednak nie wystarczyło, aby zagrozić Muszyniance w zwycięstwie do 20. Druga partia z pewnością rozczarowała miejscową publiczność. Gwardia nie podjęła walki i uległa 10:25. Największe emocje przyniósł trzeci set, w którym zespoły zagrały na przewagi. Wrocławianki miały szansę na wygranie tego seta, jednak przy stanie 24:24 dwukrotnie świetnie zaprezentowała się Agnieszka Bednarek-Kasza i to Muszynianka cieszyła się z wygranego meczu. Po tym meczu Gwardia spadła na 6. miejsce w tabeli i musi uważać na siódmy AZS Białystok, który również ma na koncie 20 punktów. Na 2. miejscu pozostaje z kolei ekipa z Muszyny, a dzięki tie-breakowi w Dąbrowie Górniczej podopieczne Bogdana Serwińskiego tracą do BKS-u Aluprof trzy punkty.



PTPS Piła przed tym weekendem miał trochę powodów do niepokoju. Ostatnią wygraną podopieczne Adama Grabowskiego zanotowały w 11. kolejce, pokonując 3:2 Stal Mielec. Dodatkowo pilanki miały szansę wygrać w Łodzi z Organiką, ale zmarnowały wysoką przewagę w tie-breaku. Dlatego mecz przeciwko Centrostalowi, który odbył się w Bydgoszczy, był dla nich bardzo ważny. Z kolei podopieczne Piotra Makowskiego dobrze zaprezentowały się w 14. kolejce w meczu z BKS-em i liczyły na komplet punktów we własnej hali. Jednak sobota była szczęśliwa dla przyjezdnych. Już w pierwszym secie pilanki pokazały, że będą mocno walczyć i wygrały 25:22. To jednak nie zniechęciło Centorstalu, który świetnie zagrał w kolejnej partii, a rezultatem było zwycięstwo do 15. Można było powiedzieć, że walka od trzeciego seta zaczęła się od nowa. W nim bardzo dobrze zaprezentowała się Klaudia Kaczorowska, która poprowadziła swoje koleżanki do wygranej i otrzymała nagrodę MVP meczu. W trzeciej i czwartej partii PTPS wygrał do 16. Pilanki dzięki wygranej awansowały na 5. miejsce, zaś bydgoszczanki spadły na 8. lokatę.

Kolejkę zakończył pojedynek „na szczycie" pomiędzy Enionem Energia MKS Dąbrowa Górnicza a BKS-em Aluprof Bielsko-Biała. Już pierwszy set zwiastował emocje. Ekipa z Bielska miała w końcówce dwa punkty przewagi, jednak zmarnowała je i przegrała partię 25:27. W drugim secie BKS zaprezentował się lepiej, dość szybko wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie, które pozwoliło mu wygrać do 19. Wydawało się, że kolejna odsłona będzie pełna walki, jednak ilość błędów bielszczanek pozwoliła MKS-wi wygrać aż 25:13. Dąbrowianki miały szansę wygrać także w czwartej partii i wygrać za trzy punkty. Jednak w końcówce lepsze okazały się przyjezdne, a wygraną 25:22 doprowadziły do tie-breaka. W nim długo trwała walka punkt za punkt, doszło nawet do gry na przewagi. Od stanu 16:16 dwa punkty zdobyły siatkarki BKS-u i ostatecznie wygrały cały mecz 3:2. Dzięki temu bielszczanki mają w tabeli trzy punkty przewagi nad Muszynianką, zaś MKS pozostaje na trzeciej pozycji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved