Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Siarka Tarnobrzeg złożyła protest

II liga K: Siarka Tarnobrzeg złożyła protest

fot. archiwum

W ubiegły weekend AZS Skawa UEK pokonała dwukrotnie drużynę Siarki Tarnobrzeg. Może się jednak okazać, że mecz zostanie powtórzony. Zdaniem działaczy Siarki, krakowski zespół część pierwszego seta, grał z błędem rotacji.

Siatkarki Siarki Tarnobrzeg dwukrotnie przegrały w ubiegły weekend z zawodniczkami AZS Skawy Uniwersytet Ekonomiczny. Złożony protest dotyczy drugiego meczu fazy play-off, który podopieczne trenera Tomasza Klocka wygrały 3:1. Według Siarki, w połowie pierwszego seta sędziowie popełnili błąd. – Przy stanie 14:13 dla Siarki punkt zdobył zespół Skawy. Na zagrywkę powinna pójść zawodniczka z numerem 14 (Magdalena Żochowska – przyp. red.), a poszła siatkarka z numerem 2 (Karolina Surma – przyp. red.). Dziewczyny zasygnalizowały, że po stronie Skawy jest coś nie tak z ustawieniem. Interweniowaliśmy dopiero przy stanie 24:19. O czas poprosił wtedy trener Klocek. Na przerwie dziewczyny zwróciły uwagę, że zagrywa nie ta zawodniczka, która powinna. Poleciłem kapitan, żeby poprosiła sędziego o sprawdzenie ustawienia i kolejności zagrywek. Po powrocie na boisku sędzia ustawił zawodniczki na boisku, zmieniając miejscami Żochowską z Surmą. Następnie seta zakończyła nasza zawodniczka grająca z numerem 4, kadetka, Anna Mysiak, posyłając piłkę w aut. W protokole zapisano natomiast, że po zagrywce tej zawodniczki nastąpiło przejście, zdobyliśmy punkt, a następnie set zakończył się po nieudanej zagrywce Honoraty Jabłońskiej, która w tym secie nie zagrywała w ogóle – opisał sytuację trener Siarki, Andrzej Dróbkowski.

Tarnobrzeski zespół jednak nie wpisał protestu do protokołu. – II liga to nie ekstraklasa. Nie mamy siedmiu osób, które w trakcie meczu obserwują i analizują ustawienie – wyjaśnił szkoleniowiec. Na podpisanie protokołu drużyny musiały czekać około 40 minut. – Okazało się, że protokół został sfałszowany. Są przerobione ustawienia i punkty – dodał zdenerwowany Dróbkowski.

Po analizie nagrania oraz protokołu, klub zdecydował się na podjęcie dalszych kroków. – Dopiero w poniedziałek, po obejrzeniu nagrania i analizie protokołu poczuliśmy się oszukani – powiedział.



Klub zwrócił się do Wydziału Rozgrywek z prośbą o weryfikację wyniku. Zostało to jednak potraktowane jako oficjalny protest. – W sobotę o godzinie 14.47 dostaliśmy faksem pismo z wydziału rozgrywek. O tej porze w sobotę w klubie sportowym Siarka nikt nie pracuje – wyjaśnił szkoleniowiec Siarki. – Jeśli przegramy, to jesteśmy 1500 złotych w plecy. Zdecydowałem jednak, że wpłacamy tę kaucję z moich pieniędzy.

Pomimo, iż protest nie został wpisany do pomeczowego protokołu, działacze tarnobrzeskiego klubu liczą na pozytywne rozpatrzenie ich wniosku. Podstawą ma być nagranie wideo z meczu. – Pan prezes mówi, że na nagraniu dokładnie nie widać numerów, ale widać przecież sylwetki zawodniczek. Siatkarka z numerem 2 ma rude włosy, a 14 jest o 10 cm wyższa od pozostałych. Widać za to dokładnie ustawienie i numery z naszej strony. Ktoś ten błąd chciał ukryć.

Jak podkreślił trener Dróbkowski, klub nie chce w ten sposób zmienić niekorzystnego dla siebie wyniku meczu. Według szkoleniowca, jest on winien swoim podopiecznym wyjaśnienie tej sytuacji. – Na wynik pracuje się cały rok, nieważne czy to półfinał czy finał na naszym poziomie. Te dziewczyny cały rok pracują, studiują. Jestem coś winien tym dziewczynom, bo za grę dostają tylko niewielkie stypendium – przyznał trener tarnobrzeskiej drużyny.

Paradoksalnie uznanie protestu może okazać się sporym problemem dla tarnobrzeskiej drużyny. – Jeżeli mecz zostanie powtórzony, to kto za to zapłaci? Kiedy mamy go rozegrać? W sobotę czy w środku tygodnia? Nie mam takiej możliwości, żeby zwolnić pięć zawodniczek z pracy, żeby rozegrać ten mecz w środku tygodnia.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy PZPS. – Protest wpłynął kilka dni temu. Siarka Tarnobrzeg wpłaciła wymaganą kaucję i będzie on rozpatrywany przez Wydział Rozgrywek PZPS – powiedziała Strefie Siatkówki Andżelika Miś z siatkarskiej centrali.

Decyzja zostanie najprawdopodobniej podjęta do końca tygodnia. O wyniku sprawy poinformujemy naszych czytelników.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved