Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Gruszka: Czegoś nam jeszcze brakuje

Piotr Gruszka: Czegoś nam jeszcze brakuje

fot. archiwum

Dla Delecty przegrana z AZS Politechniką Warszawską jest trzecią porażką z rzędu. Podopieczni Waldemara Wspaniałego wyraźnie wydają się przybici tą sytuacją. - Zespół z Warszawy był o wiele skuteczniejszy - przyznał na pomeczowej konferencji Piotr Gruszka.

Na konferencji prasowej powiedzieli:

Piotr Gruszka (kapitan Delecty Bydgoszcz): – Ciężko cokolwiek powiedzieć, bo przegraliśmy to spotkanie. Na pewno mieliśmy momenty lepszej gry niż ostatnio, ale jednak, żeby zwyciężyć czegoś nam jeszcze brakuje. Zespół z Warszawy był dzisiaj o wiele skuteczniejszy, przede wszystkim w kontrataku. Szkoda ostatniego seta, bo mogliśmy walczyć dalej o zwycięstwo w tym meczu, ale niestety przegraliśmy. Musimy szukać swojej szansy w następnych spotkaniach i dalej pracować nad tym, żeby tych lepszych momentów, których dzisiaj było kilka, było po prostu więcej.

Radosław Rybak (kapitan Neckermann AZS Politechniki Warszawskiej): – Bardzo się cieszymy. Myślę, że podobnie jak w Olsztynie zagraliśmy bardzo agresywnie. Staraliśmy się przede wszystkim duży nacisk położyć na zagrywkę i to się opłaciło. Chociaż mecz w pewnym momencie zrobił się nerwowy, aż za bardzo. Na szczęście skończyło się to tak, jak się skończyło. Jest to dla nas krok na przód, ale musimy oczywiście szukać punktów dalej. Wcale nie będzie łatwo, bo zespoły z Wielunia i z Radomia, z którymi będziemy grać za chwilę, walczą o ten sam cel, co my. Drużyna gra jednak coraz lepiej i to nas cieszy. Jest to dobry prognostyk.



Waldemar Wspaniały (trener Delecty Bydgoszcz): – Gratuluję zespołowi Politechniki zwycięstwa. Wygrał on zasłużenie. My mieliśmy wielkie problemy z przyjęciem zagrywki w pierwszych dwóch setach. Oczywiście wpływa to na inne elementy, których wówczas nie udaje się dobrze opanować. W trzecim secie udały się zmiany, które zostały zrobione i można powiedzieć, że mecz się trochę wyrównał. Szkoda tej czwartej partii, w której mieliśmy kilka akcji na to, żeby doprowadzić do tie-breaka. Niestety nie wykorzystaliśmy swojej szansy w kontrataku. Ja jestem zadowolony z tego, że pomimo trudnej sytuacji, w jakiej jesteśmy, zespół się nie poddał po tych dwóch setach. Walczył do końca i za to mu mogę podziękować.

Radosław Panas (trener Neckermann AZS Politechniki Warszawskiej): – Przede wszystkim cieszę się ze zwycięstwa za trzy punkty. Kolejny mecz wygrany w takim stosunku. Pierwsze dwa sety rozegraliśmy naprawdę perfekcyjnie, jeśli chodzi o naszą grę: taktyka, agresywna zagrywka, blok, a nawet, jeśli nie udawało nam się złapać przeciwnika blokiem, praktycznie żadna piłka nie wpadała bezpośrednio w boisko. Także chłopcy zagrali naprawdę bardzo agresywnie i ambitnie. Ciężko było jednak utrzymać ten poziom gry przez tyle czasu. Tak, jak powiedział trener Wspaniały, Bydgoszcz po kilku roszadach znalazła swój rytm, znalazła swój odpowiedni skład i postawiła cięższe warunki. Szczególnie młody Konarski, który wszedł i zagrał bez kompleksów, razem z Pieczonką narobił nam trochę bałaganu. Udało nam się dobrze zacząć czwartego seta. Można było go spokojnie kontynuować, ale potem w jednym ustawieniu straciliśmy całą przewagę i doszło do nerwowej końcówki. Na szczęście te trzy ostatnie punkty, bo przegrywaliśmy 22:23, zdobyliśmy my. Jesteśmy bardzo zadowoleni, forma jest dosyć wysoka, gramy agresywnie, mocno, chłopcy są coraz bardziej pewni siebie. Widać to na treningach, bo wcześniej brakowało właśnie tego przełożenia z treningu na mecz. Teraz to, co jest na treningu udaje nam się przełożyć na spotkanie i widać efekty. Co prawda jeszcze nie popadamy w samozachwyt, bo czekają nas jeszcze dwa bardzo trudne mecze z przeciwnikami z naszego rejonu tabeli, które mogą już zadecydować o końcowym układzie, ale te trzy punkty były nam bardzo potrzebne.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved