Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Trefl mistrzem sezonu zasadniczego

I liga K: Trefl mistrzem sezonu zasadniczego

fot. archiwum

By zapewnić sobie pierwsze miejsce przed fazą play-off siatkarki z Sopotu musiały w meczu z Chemikiem zdobyć co najmniej punkt. Zdobyły dwa, pokonując zespół z Polic po emocjonującym, pięciosetowym pojedynku.

Już początek pierwszej partii wskazywał, że na zgromadzonych w Hali Stulecia Sopotu kibiców mogą wreszcie czekać emocje. Chemik nie zamierzał tanio sprzedawać skóry i nawet kiedy Treflowi udało się odskoczyć na trzy punkty, to za sprawą dobrych zagrywek Katarzyny Ciesielskiej przyjezdne odrobiły stratę. Sopocianki na poważnie zaczęły uciekać dopiero od stanu 13:12. Wtedy skutecznie zaatakowała Anna Sołodkowicz, po czym udała się w pole zagrywki. Po jej asie serwisowym, trener Mariusz Bujek poprosił o przerwę. Lider tabeli wszedł już jednak wtedy na właściwe obroty i nic nie mogło go zatrzymać. Chemik nie grał źle, ale Trefl był wyraźnie lepszy i konsekwentnie powiększał przewagę. Ostatecznie pierwsza partia zakończyła się przy siedmiopunktowej różnicy pomiędzy zespołami.

Drugiego seta sopocianki rozpoczęły koncertowo. Opiekun Chemika natychmiast reagował na niekorzystny dla jego drużyny obrót wypadków. Szybko wymienił rozgrywającą, zdjął też z boiska Natalię Matusz bezpośrednio po źle przyjętej przez nią zagrywce. Po ośmiu akcjach miał już wykorzystane dwa czasy, ale jego zespół był bezradny wobec poczynań Trefla i przegrywał 1:7. Passę gospodyń przerwał dopiero odgwizdany przez arbitra błąd ustawienia. Rozpędzone sopocianki konsekwentnie punktowały jednak swoje rywalki i powiększały przewagę Przy stanie 20:10 trener przyjezdnych wykorzystał ostatnią możliwą zmianę, ale roszady personalne nie mogły zmienić przebiegu partii. Piłkę setową dał sopociankom atak Tamary Kaliszuk, a wynik seta na 25:11 ustaliła Ewelina Toborek.

Na trzeciego seta w zespole Trefla wyszły zawodniczki, które rozpoczynały pojedynek w kwadracie dla rezerwowych. Chemik od początku zaczął odskakiwać gospodyniom. Wprawdzie pierwszą trzypunktową stratę udało się jeszcze sopociankom zmienić w prowadzenie 11:10, ale później policzanki uciekły już skutecznie. Zagrywkami straszyły Monika Bryczkowska i Ewa Kwiatkowska, a trenerowi Edwardowi Pawlun nie pomagały nawet przerwy, o której prosił po asach serwisowych wymienionych zawodniczek. Kiedy na tablicy pojawił się wynik 19:24 nikt nie spodziewał się, że za kilka minut gospodynie mogą wprowadzać do gry piłkę meczową. Ataki Moniki Naczk i Kaliszuk, autowe zbicie Bryczkowskiej i w końcu szczęśliwe przebicie Aleksandry Kruk pozwoliły obronić pierwsze cztery setbole. Obrona piątego to zasługa bloku Natalii Nuszel i Toborek. A jako, że te zawodniczki również kolejną akcję skończyły skutecznie ustawiając mur na siatce, wynik brzmiał 25:24 i to Trefl mógł zakończyć seta zwycięsko. Ostatecznie jednak zagrania rezerwowej Agnieszki Kazanieckiej jeszcze raz odwróciły losy tej partii i na swoje konto mógł ją zapisać zespół z Polic.



Rozpędzony Chemik rozpoczął czwartą partię od prowadzenia 2:0. Siedem kolejnych akcji wygrał jednak Trefl i prowadził pięcioma punktami. Przewaga gospodyń rosła z akcji na akcję i w najlepszym momencie wynosiła aż osiem oczek. Wydawało się, że w tym meczu sopociankom nic złego stać się już nie może. A jednak policzanki rozpoczęły stopniowe odrabianie strat. Po czterech przegranych akcjach z rzędu trener Pawlun poprosił o czas przy stanie 18:14. Chemik zdobył kolejny punkt, a później przy zagrywkach Bryczkowskiej zmniejszył stratę do zaledwie dwóch oczek. Najgorsze dla Trefla miało jednak dopiero nadejść. Po bloku na Kruk na tablicy pojawił się wynik 23:23, po chwili Ciesielska skutecznie kiwnęła z drugiej piłki, a seta zakończył atak Magdaleny Soter. Trener Bujek skakał, jakby jego zespół wygrał Mistrzostwo Polski. Trudno się dziwić radości polickiego szkoleniowca i jego podopiecznych, bowiem zdobyty w Sopocie punkt może okazać się kluczowym w walce o awans do czołowej czwórki pierwszoligowych rozgrywek.

Euforia przyjezdnych przełożyła się jednak na brak koncentracji na początku tie-breaka. Trefl zaczął od prowadzenia 4:0 i wybił rywalkom z głów marzenia o zwycięstwie w Hali Stulecia. Atak Kaliszuk dał gospodyniom ósmy punkt i przy zmianie stron różnica między obydwoma drużynami wynosiła sześć oczek. Trefl nie zwalniał tempa, a pierwszoplanowe role odgrywały środkowe – Naczk posyłała na stronę Chemika trudne zagrywki, a Toborek szalała w bloku. W drugiej części piątej partii policzankom udało się zdobyć tylko jeden punkt. Po ataku Kazanieckiej na tablicy pojawił się wynik 13:3. Po chwili ta sama zawodniczka zepsuła zagrywkę, a pierwszą z jedenastu piłek meczowych skończyła Nuszel.

Już po dwóch partiach Trefl zapewnił sobie miano mistrzyń sezonu zasadniczego. Po zwycięstwie nad Chemikiem przewaga sopocianek nad TPS-em Rumia wynosi już osiem punktów i wiceliderkom nie uda się jej zniwelować w ciągu dwóch spotkań. Policzanki z kolei zrównały się punktami z drużyną Budowlanych Toruń i losy rywalizacji o czwarte miejsce, premiowane możliwością gry z Treflem w pierwszej rundzie play-off o awans do PlusLigi Kobiet, rozstrzygną się w przedostatniej serii spotkań. Torunianki grać będą wówczas w Mysłowicach, a Chemik podejmie AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Do rywalizacji może wmieszać się jeszcze PLKS Pszczyna, który do zespołów z Torunia i Polic traci dwa punkty, ale ma do rozegrania o jeden mecz więcej.

Trefl Sopot – Chemik Police 3:2
(25:18, 25:12, 25:27, 23:25, 15:3)

Składy zespołów:

Trefl: Reimus, Nuszel, Sołodkowicz, Rzenno, Naczk, Szymańska, Śliwa (libero) oraz Gorszyniecka, Kaliszuk, Kruk, Lenz, Toborek

Chemik: Matusz, Kwiatkowska, Ciesielska, Soter, Bryczkowska, Raczyńska, Kuchczyńska (libero) oraz Bury, Pomykacz, Ostrowska, Kazaniecka, Graczyk

Zobacz również:
Wyniki 22. kolejki i tabela I ligi kobiet.

źródło: treflsport.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved