Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > 14. kolejka PlusLigi – wszystko po 3:1, ale ile emocji

14. kolejka PlusLigi – wszystko po 3:1, ale ile emocji

fot. archiwum

Po krótkiej przerwie wynikającej z rozgrywanego w ubiegły weekend Meczu Gwiazd oraz gali Siatkarskich Plusów zawodnicy wrócili na ligowe parkiety. 14 kolejka PlusLigi zapowiadała się ciekawie i nie rozczarowała. Emocji było sporo na wszystkich parkietach.

Rozstrzygnięcie niemal każdego ze spotkań miało znacząco wpłynąć na układ zarówno w dole, jak i na czele tabeli. W każdej z rywalizujących ze sobą par ciężko było wskazać jednoznacznego faworyta. Żaden z zespołów nie pozostawał bez szans na wygraną. Taki układ gwarantował, że będziemy świadkami zaciętych pojedynków. Choć poziom emocji w meczach był różny, rezultaty padały bardzo wyrównane – wszystkie spotkania zakończyły się wynikiem 3:1.

Kolejkę zainaugurowała Skra Bełchatów, podejmując na swoim terenie Domex Tytan Częstochowę. Bełchatowianie chcieli wziąć odwet za porażkę z pierwszego spotkania, w którym to akademicy nie dali im żadnych szans. Udało im się zrealizować to zadanie. Mistrzowie Polski zagrali mocno od samego początku, pewnie wygrywając pierwszego seta. W drugiej partii goście poprawili zagrywkę, popełniali mniej błędów i to pozwoliło im odnieść zwycięstwo. Kolejną odsłonę gospodarze ponownie rozpoczęli bardzo zdecydowanie, prowadząc 9:0. Częstochowianie zdołali nieco zniwelować straty, jednak podopieczni Jacka Nawrockiego cały czas mieli wszystko pod kontrolą i ani na chwilę nie oddali prowadzenia. Czwarty, najbardziej zacięty set również padł łupem bełchatowian. AZS miał wprawdzie szansę, by dojść rywali, ale Skra tego dnia była nie do powstrzymania. MVP wybrany został, będący w coraz lepszej dyspozycji, Michał Winiarski. Więcej o meczu.

Spotkanie Neckermann AZS Politechniki Warszawskiej z bydgoską Delectą było chyba najbardziej rozreklamowanym pojedynkiem tej kolejki. Aktywnie prowadzona akcja promocyjna sprawiła, że na trybunach zasiadło prawie 4 tysiące widzów. Gospodarze grający na Torwarze po raz pierwszy, nie chcieli rozczarować tak licznie zgromadzonych kibiców. Udało im się spełnić oczekiwania fanów. Pierwsza partia to przede wszystkim słaba gra w ataku przyjezdnych. Warszawiacy skrupulatnie to wykorzystali, wygrywając pewnie seta. W drugiej odsłonie początkowo gra toczyła się wet za wet. Potem akademicy objęli kilkupunktowe prowadzenie. Wprawdzie bydgoszczanie doprowadzili do remisu, ale ostatecznie górą byli podopieczni Radosława Panasa. W kolejnej partii wygrać zdołała ekipa Waldemara Wspaniałego, ale tego wieczora na nic więcej nie było ich stać. Akademicy dość niespodziewanie ograli zespół znad Brdy 3:1. Tytuł najlepszego zawodnika powędrował w ręce Serhiya Kapelusa. Delecta nadal nie potrafi przerwać swojej złej passy, Politechnika zaś dzięki kolejnemu zwycięstwu powoli oddala się od strefy spadkowej. Więcej o meczu.



Pojedynek Asseco Resovii Rzeszów z kędzierzyńską ZAKSĄ okrzyknięty został hitem kolejki. Jak określił Wojciech Grzyb, miał to być mecz „o wysokim ciężarze gatunkowym". Jego wynik przesądzić miał o zajęciu fotela wicelidera, spodziewano się więc zaciętej walki i siatkówki na najwyższym poziomie. Ostatecznie spotkanie nieco rozczarowało. W pierwszej partii rzeszowianie popełniali sporo błędów własnych. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha nie zmarnowali takiej okazji i pewnie wygrali tego seta. Druga odsłona to odwrócenie sytuacji o 180 stopni. Tym razem to gospodarze odskoczyli na kilka punktów i zdołali utrzymać prowadzenie do końca, zwyciężając do 17. Niestety nie byli w stanie zdziałać nic więcej. W dwóch kolejnych partiach kędzierzynianie pewnie pokonali gospodarzy, triumfując w całym spotkaniu. Najwartościowszym zawodnikiem wybrany został Tuomas Sammelvuo. Więcej o meczu.

W kolejnym starciu naprzeciw siebie stanęły zespoły Pamapolu Siatkarza Wieluń oraz Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Damiana Dacewicza do meczu przystępowali podbudowani sensacyjnym zwycięstwem nad Delectą. Pierwszy, wygrany przez gospodarzy, set pokazał, że będą chcieli po raz kolejny sprawić ligową niespodziankę. Goście nie popełnili jednak błędu z poprzedniego spotkania, w którym to zlekceważyli beniaminka tracąc przez to punkty. Ekipa z Zagłębia nie pozwoliła wielunianom się rozszaleć. Mimo dość wyrównanej gry, jastrzębianie pewnie wygrali trzy kolejne partie. Statuetkę MVP tym razem otrzymał Paweł Abramow. Więcej o meczu.

Najbardziej zaciętym i wyrównanym spotkaniem była potyczka Jadaru Radom z olsztyńskim AZS-em. Dla obu tych zespołów bardzo ważne było zdobycie kolejnych punktów. Wygrana drużynie z Warmii i Mazur gwarantowałaby udział w play-off, podopiecznym Jana Sucha zaś pozwoliłaby oddalić nieco wizję spadku z ekstraklasy. O tym jak cenne było zwycięstwo w tym meczu, świadczy zaangażowanie, z jakim grały oba zespoły. Trzy z czterech rozegranych setów wygrywane były na przewagi. Radomianie, mimo ambitnej walki, zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę jedynie w trzeciej odsłonie. W całym spotkaniu triumfował AZS UWM Olsztyn, który skutecznie zrehabilitował się za porażkę na własnym terenie z warszawską Politechniką. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Paulo Pinto. Więcej o meczu.

Po czternastu kolejkach sytuacja powoli zaczyna się krystalizować. Na czele tabeli nadal pozostaje PGE Skra Bełchatów. Na pozycji wicelidera umocniła się ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Trzecie miejsce zajmują Jastrzębianie, ale tutaj sprawa jest jeszcze otwarta, bowiem zespoły z Częstochowy i Rzeszowa tracą odpowiednio jeden i dwa punkty. Stawkę zamyka Jadar i radomianom będzie naprawdę ciężko walczyć o utrzymanie w PlusLidze.

Zobacz również:

Wyniki 14. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved