Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Trudna sytuacja Morza Bałtyk

Trudna sytuacja Morza Bałtyk

fot. archiwum

Porażka z Jokerem nie jest największą bolączką szczecińskiej drużyny. Klub zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Z dnia na dzień jest coraz gorzej, a przyszłość nie rysuje się w kolorowych barwach.

Mimo, że Morze uległo ekipie z Piły 1:3, to pokazało „kawałek" dobrej siatkówki. Zawodnikom należą się brawa za walkę i determinację. – Nigdy nie mówiliśmy, że położymy się na parkiecie, że przestaniemy walczyć. Mimo trudnej sytuacji w klubie staramy się dawać z siebie wszystko, aby kibice byli zadowoleni z naszej gry. Ciężko jest nam normalnie funkcjonować, ale na boisku zawsze będziemy pokazywać to, co potrafimy najlepiej – mówi środkowy Morza Bałtyk, Dawid Michor.

Początek meczu należał do gości, ale z biegiem czasu podopieczni Zdzisława Gogola zaczęli toczyć wyrównany bój z ekipą z Wielkopolski. – Zaczęliśmy nerwowo, bo pamiętaliśmy mecz z Piły, kiedy przegraliśmy 0:3. Jednak w pewnym momencie uwierzyliśmy, że jesteśmy w stanie z nimi powalczyć i urwać jakieś punkty. Niestety nie udało się, ale nasza gra nie wyglądała najgorzej – mówi środkowy szczecińskiego zespołu.

W podobnym tonie wypowiada się rozgrywający Morza Bałtyk. – Szkoda początku pierwszego seta. Doszliśmy rywali, ale końcówki nie udało nam się wygrać. W drugim secie zagraliśmy to, co potrafimy. Cieszyliśmy się grą i jakoś to wyszło. W kolejnych partiach przytrafiły nam się przestoje i głównie przez nie przegraliśmy – komentuje Maciej Kwaśniak.



Czy istnieje prawdopodobieństwo, że zespół nie dogra sezonu do końca? – Nie mi to osądzać, ale coś jest na rzeczy. Jeden zawodnik już zrezygnował z gry w klubie, drugi zamierza odejść. Trudno nam jest to wszystko poukładać. Czekam na to, że klubowi działacze w porozumieniu z władzami miasta podejmą systemowe działania, bo doraźne nie mają większego sensu. Jednak po rozmowach z prezesem klubu oraz po dyskusji na komisji sportu widzę przyszłość w czarnych barwach, bo po dwóch tygodniach nie mamy żadnych sygnałów, by coś szło ku lepszemu – mówi szkoleniowiec szczecinian, Zdzisław Gogol.

Ósemka coraz bardziej się od nas oddala, a sytuacja, która jest w klubie jeszcze bardziej nas pogrąża. Problemem będzie dogranie tego sezonu do końca – uważa Michor. Mimo niepewnej przyszłości, nieco większym optymistą jest Kwaśniak. – Boimy się, czy klub będzie stać na to, abyśmy pojechali na kolejne ligowe mecze, ale ja jestem optymistą. Pokazaliśmy, że potrafimy toczyć twarde boje z różnymi rywalami. Ostatnio udało nam się przywieść pierwszy punkt z wyjazdu i mam nadzieję, że będziemy walczyć do końca – twierdzi zawodnik.

Niespełnienie lipcowych obietnic przez prezydenta Krzystka i faworyzowanie piłkarskiej Pogoni sprawiły, że Morze Bałtyk mimo, iż gra obecnie w wyższej lidze, niż przed rokiem, to otrzymało mniej pieniędzy z promocji miasta przez sport. – Tak chyba być nie powinno. Może ludzie, którzy się tym zajmują chcą, aby zespół się „zdołował", a klub upadł. Może ktoś do tego dąży. Jak się rozmawia z władzami, to można odnieść wrażenie, że nie słyszą tego, co się do nich mówi, albo nie chcą słysze ć – irytuje się Gogol.

W zaistniałej sytuacji najbardziej szkoda zawodników, którzy przychodzili do Szczecina, aby grać i reprezentować to miasto w całej Polsce. Trener Gogol buduje drużynę, która ma siatkarską przyszłość przed sobą. Szkoda by było gdyby kolejny klub w Szczecinie upadł, bo wówczas stolica Zachodniopomorskiego zniknęłaby z siatkarskiej mapy Polski.

Należy mieć nadzieję, że czarny scenariusz się nie sprawdzi. Trzeba liczyć na to, że władze Szczecina usłyszą wołanie Morza, a w klubie zostaną uporządkowane wszystkie sprawy organizacyjne. Wówczas drużyna będzie mogła skupić się na grze i pokazać pełnie swoich możliwości. Trzeba wierzyć, bo nadzieja umiera ostatnia…

źródło: Gazeta Wyborcza, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved