Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Lider czeka na rewanż

PlusLiga: Lider czeka na rewanż

fot. archiwum

Piątkowe spotkanie pomiędzy Skrą Bełchatów a Domexem Tytan AZS Częstochowa zainauguruje 14. kolejkę PlusLigi. Mistrzowie Polski będą chcieli zrewanżować się za porażkę z I rundy i udowodnić, że na krajowych boiskach nie ma na nich mocnych.

W pierwszym meczu obu drużyn niespodziewanie lepsi okazali się Akademicy, którzy nie pozostawili złudzeń i pewnie pokonali faworyzowany zespół mistrza Polski 3:0 (25:18, 25:18, 25:20).

Sensacja, wielka niespodzianka, ogromne zaskoczenie – takich określeń używano na określenie tamtego spotkania. Wielu kibiców przecierało oczy ze zdumienia, bo nie dawało siatkarzom spod Jasnej Góry nawet cienia szansy.

Dzień wcześniej mistrz Polski rozbił w Łodzi belgijski Knack Roeselare. Ten mecz kosztował bełchatowian jednak dużo sił i koncentracji. Skra zmęczona pojedynkiem w Lidze Mistrzów, nie była w stanie odpowiedzieć na dobrą grę gospodarzy.



Bełchatowianie najwięcej problemów mieli z przyjęciem zagrywki częstochowian, którzy przez cały mecz bardzo dobrze serwowali. Nie mogli znaleźć także sposobu na powstrzymaniem w ataku Bartosza Janeczka, autora 18 punktów.

Przegraliśmy z bardzo dobrze grającym przeciwnikiem. Nie mieliśmy praktycznie kontaktu w żadnym elemencie z zespołem Częstochowy – mówił po tamtym spotkaniu przyjmujący Skry, Bartosz Kurek.

Zawodnicy AZS-u zagrali mecz kompletny, wykorzystali słabości siatkarzy z Bełchatowa, niejednokrotnie zatrzymując ich w bloku, a w akcjach ofensywnych podjęli ryzyko i nie zwalniali ręki w ataku.

U nas zagrały wszystkie elementy, nie dość, że bardzo dobrze graliśmy zagrywką, to naprawdę bardzo dobrze nam funkcjonował blok – mówił w pomeczowym wywiadzie Fabian Drzyzga, MVP tamtego spotkania.

Akademicy zagrali na swoim najwyższym poziomie. Byli przygotowani świetnie taktycznie i wszystko to, co sobie założyli przed meczem, zrealizowali na boisku. – Tutaj był nasz wielki atut. Naprawdę bardzo dobrze się przygotowaliśmy do tego meczu, ale wiadomo, że jeszcze trzeba to zrealizować. Nam się udało – podsumował młody rozgrywający Częstochowy.

Przed piątkowym meczem drużyna Częstochowy z 26 punktami zajmuje w tabeli PlusLigi wysokie 3. miejsce, tracąc do lidera z Bełchatowa 6 "oczek". Akademicy muszą jednak ciągle oglądać się za plecy, gdzie czają się zespoły Asseco Resovii Rzeszów i Jastrzębskiego Węgla, które w przypadku porażki AZS-u, mogą go wyprzedzić.

W poprzedniej kolejce podopieczni Jacka Nawrockiego nie bez problemów pokonali w Kędzierzynie ZAKSĘ, okazując się lepsi dopiero w tie-breaku. Z kolei Częstochowa, podbudowana zwycięstwem nad Jadarem Radom 3:0 i dodatkowo mając w pamięci wygraną ze Skrą w pierwszej rundzie, z pewnością podejdzie do tego spotkania pewna swoich umiejętności. Zawodnicy Grzegorza Wagnera muszą jednak pamiętać, że tak jak w pierwszym starciu, muszą wznieść się na wyżyny, bo mistrzom Polski drugi tak kiepski mecz na pewno się nie przytrafi.

Mecz w Hali Energia rozpocznie się o godz. 18:00.

Wypowiedzi zaczerpnięte z pomeczowych wywiadów w Polsacie Sport

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved