Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Kurek: Równać do najlepszych

Bartosz Kurek: Równać do najlepszych

fot. archiwum

- Moja dotychczasowa przygoda z siatkówką toczy się na przyspieszonych obrotach, już jako 15-latek zadebiutowałem w rozgrywkach na najwyższym szczeblu, a cały miniony sezon był dla mnie po prostu niesamowity - mówi dla dziennika Sport Bartosz Kurek.

Mistrzostwo Europy wywalczone z drużyną na progu sportowej kariery zwiastuje mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele takich pięknych chwil – dodaje w rozmowie ze Sportem Bartosz Kurek, 22-letni zdobywca siatkarskiego plusa w kategorii debiut roku.

Moja kariera rozwija się bardzo szybko, mam nadzieję, że będzie dalej tak szła w górę i, że jeszcze wiele radości dostarczę kibicom i sobie oczywiście. Debiut roku to bardzo miłe wyróżnienie, które cieszy tym bardziej, że to kibice głosowali i wybierali swoich faworytów, a wiadomo jak ważni są kibice w naszym fachu – kontynuuje przyjmujący Skry Bełchatów i reprezentacji Polski.

Pana kariera rozwija się tak szybko i zarazem wspaniale, że co niektórzy się boją, aby przysłowiowa woda sodowa panu nie uderzyła do głowy .



Bartosz Kurek:Pragnę wszystkich uspokoić, którzy mają takie obawy. Odebrałem niezłą lekcję wychowania w domu od rodziców, pod tym względem chyba mi nic nie brakuje, a uważam, że takie "gwiazdorzenie" to efekt złego wychowania. Myślę, że to mi nie grozi.

Ma pan zadatki na znakomitego showmana, mikrofon wcale pana nie zdeprymował, a jak to jest… Bartek Kurek lepiej czuje się w garniturze czy w stroju sportowym?

Zdecydowanie w dresie, to jest mój ulubiony uniform – śmieje się Bartek – a jeśli fajnie byłem odbierany, to tylko dlatego, że w każdej możliwej sytuacji lubię się dobrze bawić. Tak było podczas meczu gwiazd i później na gali. Mało jest takich luźnych chwil, dlatego jak można się raz oderwać od siatkówki to trzeba tak zrobić. Na co dzień siatkówka wypełnia praktycznie całe moje życie, jej wszystko jest podporządkowane.

Ostatnie 12 miesięcy w pana życiu to pasmo sukcesów, zarówno na polu reprezentacyjnym jak i klubowym. Spodziewał się pan takiego obrotu sprawy?

Nie, powiem szczerze, że się nie spodziewałem. Oczywiście trenowałem w celu, aby grać i prezentować się jak najlepiej, cieszę się, przyszły sukcesy, ale chciałbym aby to był dopiero początek. Przyświeca mi jeden cel – równać do tych najlepszych. Mogę obiecać, że będę ciężko trenował, chcę grać jak najlepiej.

Nie tak dawno przedłużył pan kontrakt ze Skrą Bełchatów do 2014 roku. Była to pana świadoma decyzja, czy ktoś dawał jakieś rady?

Jak najbardziej moja i w pełni świadoma decyzja, wiedziałem co podpisuję w stu procentach i jestem z tego faktu bardzo szczęśliwy.

Zagranica nie kusiła …?

Jakieś propozycje po mistrzostwach Europy były, ale to nie było nic konkretnego, ja na dzień dzisiejszy swoje umiejętności oceniam jeszcze jako za niskie na granie we włoskiej Serie A i mierzenie się z najlepszymi siatkarzami świata. Na razie jest dobrze w Bełchatowie, a czuję, że może być jeszcze lepiej. Kiedy trzeba będzie odejść, to będę nad tym myślał, ale w odpowiednim momencie. Bełchatów to już nie jest jedyny wspaniale funkcjonujący klub w Polsce, u nas też rozwój profesjonalnej siatkówki idzie w dobrym kierunku. PlusLiga otrzymała potężny zastrzyk energii przez dobrą grę drużyny narodowej męskiej i żeńskiej i ja wierzę, że to niedługo nasza liga będzie uznawana za najmocniejszą i do nas największe asy będą chciały przyjeżdżać.

Kibice docenili pana występy i osiągnięcia. Spodziewał się pan tej nagrody w kategorii debiut roku, a może myślał pan o podwójnej koronie, jeszcze jako siatkarz roku?

Nie, absolutnie (śmiech), spodziewałem się tylko dobrej zabawy i to otrzymałem. Statuetki to są tylko takie dodatki – pewnie, że miłe. Są dwie kategorie nagród, które cieszą, te które otrzymujemy od kibiców i te już wywalczone w twardej walce, ale najważniejsze są te sukcesy całej reprezentacji. Doskonale sobie zdaję sprawę w jakim miejscu się znajduję, ile jeszcze ciężkiej pracy mnie czeka i jak wiele jeśli chodzi o umiejętności jeszcze mi brakuje … do tych najlepszych – w niektórych elementach – to całe lata świetlne, ale jestem młody, wszystko przede mną, oby tylko zdrowie było.

* rozmawiała Małgorzata Gotowiec, Sport

źródło: Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved