Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Ljubo Travica: To nie będzie łatwy mecz

Ljubo Travica: To nie będzie łatwy mecz

fot. archiwum

- Największy błąd, jaki możemy popełnić w tym momencie, to myśleć, że w środę czeka nas łatwy mecz i że już właściwie możemy cieszyć się z awansu do następnej rundy - mówi przed meczem z CSKA trener Resovii, Ljubo Travica.

Wypowiedzi z konferencji prasowej przed meczem Resovii z CSKA Sofia:

Ljubo Travica (trener Asseco Resovii): – Na tym poziomie nie ma łatwych meczów i ten pojedynek będzie również trudny. Mam jednak nadzieję, że zawodnicy podejdą do niego odpowiednio skoncentrowani, zrobią to, co do nich należy i nie skomplikują sobie sami na boisku dobrej sytuacji, w jakiej znajdują się po meczu w Bułgarii. Chciałbym, żebyśmy zagrali to spotkanie bez niepotrzebnych nerwów, ale jednocześnie agresywnie, dobrze taktycznie i na wysokim poziomie koncentracji.

O poważnym podejściu Bułgarów do tego meczu rewanżowego świadczy choćby to, że przyjeżdżają do Rzeszowa już w poniedziałek, a nie we wtorek jak robiły to wszystkie drużyny do tej pory. Myślę, że te ich plany wynikały z tego, że liczyli na korzystny wynik u siebie w pierwszym meczu i utrzymanie tego rezultatu w rewanżu. Wiemy, że to nie będzie łatwy mecz. Znamy już dobrze styl gry tej drużyny i wiemy, czego możemy spodziewać się po naszym przeciwniku. Wiadomo, że jest to zespół, który przy dobrym przyjęciu gra dużo środkiem, dlatego trzeba powstrzymać ich naszą skuteczną zagrywką. My staramy się jednak patrzeć głównie na siebie, a nie martwić się o grę rywali. Wiemy, że przy odpowiedniej koncentracji i konsekwentnym realizowaniu taktyki jesteśmy w stanie przełamać naszego przeciwnika. Ostatnio dużo pracujemy nad współpracą obrony z blokiem i wykonywaniu kontrataków, bo wiemy, że skuteczne akcje z kontrataków są często kluczowe dla wyniku spotkania. Musimy mieć świadomość tego, że Bułgarzy zrobią wszystko żeby utrudnić nam zadanie. Na razie zrobiliśmy pierwszy krok, ale musimy jeszcze udowodnić na boisku, że jesteśmy lepszą drużyną. Gramy ostatnio dobrze, ale nic nie przychodzi nam łatwo. Zresztą trudno jest cały czas utrzymywać maksymalną formę. Najważniejsze, żeby wygrywać mecze nawet przy nieco słabszej dyspozycji. Na pewno stać na wygraną w środę i wierzymy w to, że pokonamy Bułgarów.



Krzysztof Gierczyński (kapitan Asseco Resovii): – W Bułgarii powiedzieliśmy „A", a teraz musimy powiedzieć „B". Byłoby głupio gdybyśmy wypuścili taką szansę na awans do najlepszej szóstki LM, dlatego zrobimy wszystko, żeby w środę w Rzeszowie przypieczętować przejście do następnej fazy. Myślę, że Bułgarzy lepiej niż u siebie w hali już nie zagrają. Ten mecz w Samokowie miał zresztą dwa oblicza. Najpierw zawodnicy CSKA nie mogli sobie poradzić z naszą dobrą grą. Potem po tej niespodziewanej przerwie z uwagi na zachowanie kibiców grali faktycznie nieco lepiej, ale na szczęście wygraliśmy i pozbawiliśmy ich atutu własnej hali. Teraz to my zagramy przed własną publicznością, a Bułgarzy będą mieli okazję zobaczyć, jak wspaniale potrafią zachować się nasi kibice. Zapowiada się na pewno ciekawy mecz, bo drużyna bułgarska tak szybko broni nie złoży, ale wydaje mi się, że po pierwszym wygranym przez nas secie odbierzemy im ochotę do gry.

Aleksander Popow (trener CSKA Sofia): – Mam nadzieję, że moja drużyna pokaże się w rewanżu w Rzeszowie z dobrej strony. W rozgrywkach grupowych walczyliśmy dzielnie w Kazaniu, ale ostatecznie przegraliśmy. Natomiast w pozostałych dwóch spotkaniach wyjazdowych, w Tours i w Almerii, nie graliśmy już dobrze. Wydaje mi się, że te mecze wyjazdowe w rozgrywkach grupowych wiele nas nauczyły i teraz wyciągniemy z nich wnioski. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze szanse na awans nie są zbyt duże w kontekście porażki w pierwszym meczu, ale zrobimy wszystko, żeby rewanż w Rzeszowie był zacięty do końca. Wiemy, że przyjdzie nam grać przy dużej publiczności i to będzie dla nas przyjemność żeby pokazać się wspaniałym polskim kibicom. Wierzymy w to, że zagramy równie dobrze jak w trzecim i czwartym secie meczu w Samokowie, kiedy to byliśmy lepsi od rywala w bloku. Naszymi atutami są na pewno zespołowość, dobra atmosfera w zespole i silny blok.

Daniel Peew (libero CSKA Sofia): – To jest oczywiste, że wobec porażki w Bułgarii nasze szanse na awans do następnej fazy są teraz dużo mniejsze. Mimo, że nie zaczęliśmy tamtego spotkania dobrze, to w ostatnich dwóch setach znaleźliśmy w sobie siłę wewnętrzną i walczyliśmy do końca. Będziemy prezentowali podobną postawę i waleczność również w rewanżu w Rzeszowie. Postanowiliśmy, że nie poddamy się do końca i nawet jeśli nasi przeciwnicy potrzebują zaledwie dwóch punktów do awansu, to postaramy się maksymalnie utrudnić im zadanie i spowodować, żeby to spotkanie kosztowało ich wiele wysiłku. Będziemy walczyć o zwycięstwo aż do ostatniego gwizdka sędziego. Dla mnie nie ma znaczenia, czy gramy przed polską, francuską, czy hiszpańską publicznością. Oczywiście wiemy, czego możemy spodziewać się po polskich kibicach, bo nie będziemy grali w Polsce po raz pierwszy i znamy ten kraj z doskonałej organizacji meczów. Myślę, że polscy kibice dodatkowo nas zmotywują i zmobilizują do walki.

źródło: assecoresovia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved