Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Podsumowanie 19. kolejki I ligi kobiet

Podsumowanie 19. kolejki I ligi kobiet

fot. archiwum

Zmagania w 19. kolejce I ligi kobiet przyniosły „historyczne" wydarzenie, czyli pierwszą porażkę lidera Trefla Sopot w tym sezonie. Niespodzianki sprawiły również SMS-u PZPS Sosnowiec oraz Remagum MOSIR Mysłowice, pokonując wyżej notowanych rywali.

Zawsze musi być ten pierwszy raz… Kandydat nr 1 do awansu do PlusLigi Kobiet, zespół Trefla Sopot poniósł pierwszą porażkę w sezonie 2009/10. Nikt jednak nie spodziewał się, że jego „pogromcą" będzie, walcząca u utrzymanie w bezpiecznej „szóstce", Jedynka Aleksandrów Łódzki. Ponownie sprawdziła się stara siatkarska zasada mówiąca, że: „Kto nie wygrywa 3:0, prowadząc 2:0, przegrywa 2:3". Pierwszy set spotkania w Aleksandrowie nie zwiastował takiego rozwoju wypadków. Sopocianki dość spokojnie wygrały go do 19 i zdawać by się mogło, że zapowiada się powtórka meczu z I rundy, w którym Trefl szybko i łatwo zwyciężył 3:0. Już druga partia zadała kłam tej hipotezie. Na początku wszystko szło zawodniczkom Edwarda Pawluna jak z płatka – silne zagrywki zapewniły im prowadzenie 9:2. Wówczas jednak karta odwróciła się. Punktowe zagrywki środkowej Jedynki, Agnieszki Rajkowskiej przyczyniły się do zmniejszenia strat do jednego punktu (8:9). Gospodynie poprawiły grę w ataku oraz obronie, uszczelniły blok i w kolejnych akcjach toczyły z liderkami tabeli walkę cios za cios. W końcówce podopieczne Jacka Pasińskiego miały szansę na wygraną, lecz nie wykorzystały czterech piłek setowych. Jak wiadomo niewykorzystane sytuacje mszczą się i zgodnie z tym twierdzeniem szalę zwycięstwa na swą stronę przechyliła ostatecznie ekipa z Pomorza (31:29). W trzeciej partii przez większość seta wrzała wyrównana walka. Co prawda po drugiej przerwie technicznej zespół gości wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie (16:14, 19:16), lecz zawodniczki Jedynki zaczęły błyszczeć w obronie, sopocianki nie radziły sobie z kończeniem ataków i w efekcie zespół z Aleksandrowa uzyskał remis, po czym zbudował przewagę, której nie oddał aż do końca wygranego 25:20 seta. Czwarta partia miała podobny przebieg. Drużyna gości wypracowała niewielki dystans, wówczas jednak Jedynka sięgnęła po swoją najgroźniejszą broń czyli skuteczną grę w obronie, do tego dołączyła udane kontry i doprowadziła do remisu. Wywiązała się zacięta bitwa w której górą były aleksandrowianki (26:24). Tie-break to do zmiany stron wyrównana gra obu drużyn, po czym inicjatywa przeszła w ręce siatkarek Jedynki. Skuteczne ataki, efektowne obrony oraz szczelny blok zaowocowały zwycięstwem gospodyń 15:10. – To nie był ten sam zespół, który gładko przegrał z nami w Sopocie, wtedy była to drużyna do bicia, a dziś zaprezentowały znakomitą siatkówkę – stwierdził w wypowiedzi dla oficjalnej strony Trefla Rafał Murczkiewicz, drugi trener liderek tabeli. – Prawdopodobnie ich przełomowy mecz przypadł akurat na spotkanie z nami. Porażka sprawiła, że przewaga sopockiego zespołu nad drugim EC Wybrzeżem TPS Rumia zmalał do trzech oczek. Jedynka umocniła się na 7. miejscu w tabeli.

Do sensacji doszło również w Sosnowcu, gdzie, plasujące się na szarym końcu tabeli, zawodniczki SMS-u pokonały w tie-breaku, zajmujący 6. miejsce, PLKS Pszczyna. To dopiero drugie zwycięstwo „uczennic" w tym sezonie. Już w pierwszym secie faworytki z Pszczyny przekonały się, że komplet punktów nie powędruje tak łatwo na ich konto. Gra była bardzo wyrównana, jednak, po zaciętej końcówce, ostatecznie zwyciężyły podopieczne Jarosława Bodysa. Na początku drugiej partii gospodynie ruszyły do ataku. Szybko wypracowały bezpieczną kilkupunktową przewagę, którą utrzymały aż do końca. Co prawda pszczynianki w końcówce, ruszyły w pogoń i zdołały zniwelować straty do jednego oczka, lecz ekipa z Sosnowca nie dała wydrzeć sobie zwycięstwa (25:23). Kolejne dwa sety zostały odlane według takiego samego wzoru – inicjatywa od początku do końca spoczywała w rękach jednej drużyny: w trzecim gości (25:18), w czwartym gospodyń (25:19). W tie-breaku pierwsze cios zadały zawodniczki Tomasza Wasilkowskiego. Błyskawicznie odskoczyły rywalkom na cztery oczka i dystans ten utrzymały aż do zmiany stron (8:4). Zespół z Pszczyny zdołał jeszcze odrobić straty (7:8), lecz to wszystko na co im pozwoliły znajdujące się wyraźnie „na fali" sosnowiczanki. W pozostałej część piątego seta dominował znakomicie grający w bloku SMS, który zwyciężył 15:8. Dzięki wygranej „uczennice" zwiększyły swój skromny dorobek punktowy do sześciu oczek. Pszczynianki pozostały na 6. pozycji w tabeli, jednak ich przewaga nad najgroźniejszymi rywalami w walce o miejsce w szóstce, Jedynką Aleksandrów Łódzki i MOSIR Mysłowice zmniejszyła się do trzech punktów.

Niespodziankę sprawił również, zajmujący 8. miejsce w tabeli, Remagum MOSIR Mysłowice, który z wizyty w Policach przywiózł pełną zdobycz punktową. W pierwszej partii mysłowiczanki szybko wyszły na kilkopunktowe prowadzenie, które w kolejnych akcjach systematycznie powiększały, wspomagane przez popełniające liczne błędy zawodniczki Chemika. W efekcie podopieczne Sebastiana Michalaka łatwo zwyciężyły 25:15. W drugim secie policzanki przebudziły się z transu i zdołały nawiązać walkę z rywalem. Po drugiej przerwie technicznej gospodynie wyszły nawet na prowadzenie (18:16), jednak siatkarki z Mysłowic czuwały i szybko doprowadziły do remisu 19:19. W decydujących akcjach skuteczna gra blokiem pomogła gościom rozstrzygnąć partię na swą korzyść 25:22. W trzeciej odsłonie ekipa Mariusza Bujka dotrzymywała kroku mysłowiczankom jedynie w pierwszej części seta. Mocne zagrywki MOSiR-u oraz festiwal błędów w wykonaniu policzanek przyniosły śląskiej drużynie zwycięstwo 25:17. Wynik meczu nie zmienił sytuacji obu drużyn w tabeli. Zespół Chemika może żałować straconej okazji, miał bowiem szansę zmniejszyć dystans do zajmujących 4. miejsce w tabeli Budowlanych Toruń, którzy z kolei stracili punkty w Rumi.



Bardzo ciekawie zapowiadał się tzw. pojedynek na szczycie, w którym wicelider tabeli, EC Wybrzeże Rumia podejmował, sklasyfikowanych na 4. miejscu, Budowlanych Toruń. W I rundzie, po bardzo nierównym meczu, w tie-breaku lepsze okazały się rumianki. Tym razem gra wyglądała zupełnie inaczej i podopiecznym Jerzego Skrobeckiego wystarczyły trzy sety do zgarnięcia kompletu oczek. Tym samym podtrzymały wspaniałą passę ośmiu zwycięstw z rzędu. W pierwszej partii przewaga gospodyń nie podlegała dyskusji, a torunianki nie straszyły zagrywką, swą najgroźniejszą bronią przeciwko rywalom (25:18). W drugim secie zespół Budowlanych wzmocnił serwis i zaczął stawiać skuteczny opór. Jednak w końcówce w decydujących akcjach ponownie lepsza okazała się ekipa z Rumi (25:23). Trzeci akt to walka akcja za akcję. Dopiero w końcówce wiceliderom udało się wypracować kilkopunktowe prowadzenie, którego nie oddały aż do końca (25:22). Zwycięstwo umożliwiło rumiankom zmniejszenie dystansu do liderującego Trefla z pięciu do trzech punktów. Zespół trenera Mariusza Soi pozostał na 4. miejscu, jednak strata do trzeciego AZS-u KSZO Ostrowiec Św. zwiększyła się do trzech oczek.

W Chorzowie zwycięstwo faworyta. AZS KSZO Ostrowiec Św. pokonało w trzech setach miejscowy Sokół. Należy podkreślić, że jest to pierwszy komplet punktów akademiczek w tym roku. W pierwszym secie do stanu 12:12 zespoły toczyły wyrównaną walkę. Potem inicjatywa przeszła w ręce podopiecznych Romana Murdzy, które już do końca partii „dzieliły i rządziły" na boisku. W drugiej odsłonie chorzowianki zacisnęły zęby i przez większa część seta stawiały rywalkom skuteczny opór (18:18). Jednak końcówka była już popisem zespołu z Ostrowca (25:22). Trzeci set to absolutna dominacja ostrowianek, które, bezlitośnie bombardowały szeregi rywalek swą zagrywką. Siatkarki Sokoła nie radziły sobie z przyjęciem, co pociągało za sobą kłopoty w rozegraniu i ataku. Ostatecznie ekipa wygrała 25:13. Trzy punkty pomogły AZS KSZO umocnić się na trzeciej pozycji w tabeli. Chorzowianki pozostały na 10. miejscu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved