Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Rząśnia na kolanach

II liga M: Rząśnia na kolanach

fot. archiwum

Po tym jak Czarni przegrali drugą partię do 12, wydawało się, że spotkanie nie potrwa dłużej niż godzinę. Jednak podnieśli się, ale sił starczyło im tylko na wygranie trzeciego seta. Z drugiego zwycięstwa mogli się cieszyć siatkarze kamiennogórskich Sudetów.

Początek dzisiejszego spotkania bliźniaczo przypominał wczorajsze. Od prowadzenia zaczęli goście, po czym kamiennogórzanie odrobili straty. Gdy w polu serwisowym pojawił się Marcin Ciesielski, Sudety wyszły na dwupunktowe prowadzenie, a po bloku Krzysztofa Kurpiela i Jarosława Pizuńskiego na Marcinie Sadeckim o czas poprosił Dariusz Parkitny. Sytuacja na boisku się nie zmieniła do połowy seta. Wtedy to do gry wzięli się rząśnianie. Po blokach Patryka Spychały na Ciesielskim i Michała Krymarysa na Macieju Zającu na tablicy wyników widniał remis po 16. Jednak po chwili dwa błędy popełnił Adam Łukasik. Tej przewagi siatkarze Sudetów już nie zmarnowali, a nawet ją powiększyli i ostatecznie wygrali 25:21.

Druga partia to koncert gry Sudetów w każdym elemencie. Gra była wyrównana do stanu po 2. Niedokładne przyjęcie gości, sprawiło, że kamiennogórzanie mogli stawiać podwójny blok, przez który Czarni nie potrafili się przebić. Dodatkowo rząśnianie popełniali wiele błędów własnych. Trener Dariusz Parkitny wymienił niemal cały skład, jednak zamiast lepiej było gorzej. Wynik 25:12 mówi sam za siebie.

Przyjezdni szybko pozbierali się po katastrofalnej poprzedniej partii. Po dwóch autowych atakach kamiennogórzan, a następnie dobrym bloku Krymarysa i Błażeja Kuny na Ciesielskim, goście mieli 3-punktową przewagę. I to by było na tyle, gdyż gospodarze w trzech kolejnych akcjach tę stratę odrobili, a co więcej sami wyszli na 3-punktowe prowadzenie 10:7. I podobnie jak Czarni, również nie potrafili utrzymać wypracowanych punktów. Gdy tylko rozgrywający Rząśni, Patryk Spychała, miał dograną piłkę, uruchamiał środek i te akcje przynosiły punkty. Przy stanie 17:17 Michał Krymarys i Błażej Kuna dwa razy postawili szczelny blok na atakujących Sudetów (na Zającu i Kwapisiewiczu) . Od tego momentu goście grali jak natchnieni, a kamiennogórzanie popełniali błędy i przegrali 21:25.



Początek partii mógł dawać gościom jeszcze jakąś nadzieję, iż doprowadzą do tie-breaka i zwyciężą. Do stanu 6:6 obie drużyny szły punkt za punkt. Kolejne akcje rozwiały jednak wątpliwości, kto jest lepszy w dzisiejszym spotkaniu. Pizuński zaserwował asa i od tego momentu miejscowi zaczęli grać skutecznie. Dobrze zagrywali, bronili i świetnie kontratakowali, dzięki temu wypracowali sobie 5-punktową przewagę. Szczególnie dobrze siatkarze Sudetów grali środkiem. Dodatkowo w końcówce świetną zagrywkę zaprezentował Marcin Ciesielski, który w tym elemencie nękał gości przez całe spotkanie. Jednak nie można odmówić gościom ambicji i woli walki. Zabrakło im odrobiny dokładności i skuteczności oraz siatkarskiego szczęścia. Mecz zakończył nie kto inny, tylko środkowy Sudetów Jarosław Pizuński, który wybrany został zawodnikiem meczu. Kamiennogórzanom brakuje już tylko jednego zwycięstwa, by walczyć o mistrzostwo drugiej grupy. Kolejne spotkanie 27 lutego w Rząśni.

MKS Sudety Meblomarket Kamienna Góra – LSK Czarni Wirex Rząśnia 3:1
(25:21, 25:12, 21:25, 25:19)

Stan rywalizacji play-off 2:0 dla Sudetów.

Składy zespołów:
Sudety: Jerzyk, Kurpiel, Kwapisiewicz, Zając, Ciesielski, Pizuński, Wierzbicki (libero) oraz Leński i Jakobschy

Czarni: Spychała, Krymarys, Kuna, Sadecki, Łukasik, Strzała, Mikołajczyk (libero) oraz Szymański, Zychla, Brożyniak i Skolimowski

Zobacz również:
Wszystkie wyniki fazy play-off II ligi mężczyzn gr. 2

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved