Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga: Pewne zwycięstwo Orła Międzyrzecz

I liga: Pewne zwycięstwo Orła Międzyrzecz

fot. archiwum

Przed tym spotkaniem trudno było wytypować jednoznacznego faworyta do zwycięstwa. Choć wyżej sklasyfikowany był Orzeł to ostatnie, niespodziewane porażki tej ekipy dawały drużynie ze Szczecina podstawy do upatrywania swojej szansy w tym meczu.

Gospodarze mieli przynajmniej dwa powody do dodatkowej mobilizacji. Pierwszy to porażka w starciu z Morzem w specyficznej hali w Szczecinie, drugi to chęć pokazania, że dwa przegrane tie-breaki z niżej ulokowanymi w tabeli drużynami z Jaworzna i Suwałk i związany z tym kryzys formy jest już za nimi. Goście też nie byli w łatwej sytuacji bo dopiero co pozbierali się po trwającym kilkanaście dni rozbratem z siatkówką i ich meczowa forma była dużą niewiadomą.

Pierwsza szóstka Orła mogła być dla niektórych sporym zaskoczeniem. Na boisko nie wyszli Krzysztof Hajbowicz, na pozycję przyjmującego powrócił Rafał Matusiak, który kilka spotkań zagrał jako libero a z tabelą do statystyk usiadł na ławce rezerwowych Jarosław Stancelewski.Jarek narzeka trochę na ból w plecach dlatego dziś dostał szansę na odpoczynek i pomógł mi w analizie gry reszty zespołu . – tłumaczył absencję byłego kadrowicza, trener Orła.

Międzyrzeczanie zaczęli bardzo szybko budować swoją przewagę w tym meczu. Aż trzy piłki atakowane przez podopiecznych Zdzisława Gogola podbił w polu libero Patryk Kabziński a jego koledzy pod siatką zamienili je na punkty i miejscowi prowadzili 4:1. Orzeł grał dość pewnie w przyjęciu co pozwoliło rozgrywającemu równomiernie dzielić piłki pomiędzy swoich kolegów. To wystarczyło aby pewnie wygrać z często mylącymi się w ataku siatkarzami ze Szczecina.



Drugi set zaczął się od bardziej wyrównanej walki a po bloku na Patryku Strzeżku gościom udało się nawet wyjść na pierwsze tego dnia prowadzenie 4:5. Nie trwało to jednak długo bo m.in. po błędach Konrada Paśnika i Artura Kulikowskiego w ataku sytuacja na boisku osiągnęła status quo z seta pierwszego a więc to Orzeł osiągnął kilkupunktowe prowadzenie (10:6) aby systematycznie je powiększać. Po ataku z szóstej strefy Rafała Matusiaka gospodarze prowadzili już 18:9 i nie zamierzali wypuścić z rąk niemalże wygranego seta. Po stronie Morza na placu gry pojawił się jeszcze atakujący Adrian Milczarek, ale nie był w stanie odmienić losów tej partii. Wysoką wygraną Orła przypieczętował asem serwisowym Maciej Fijałek.

Goście nieźle zaczęli odsłonę numer trzy tego spotkania. Po atakach Adriana Milczarka i Pawła Kaczorowskiego oraz autowych zbiciach miejscowych o pierwszą w tym meczu przerwę przy stanie 3:6 poprosił trener Orła. Miejscowi raz po raz zmniejszali swoją stratę do rywala, ale przez dłuższy czas nie potrafili osiągnąć nic więcej jak tylko punktu kontaktowego. Sytuacja się zmieniła gdy ostro do roboty wziął się Piotr Świerżewski, który w duecie z różnymi swoimi kolegami powstrzymywał skutecznymi blokami nowo wprowadzonego do gry Daniela Zabłockiego a później kolejno Kaczorowskiego i Milczarka. Od stanu po 15 inicjatywa przeszła w ręce gospodarzy, którzy od tego momentu zaczęli budować coraz większą przewagę. Prowadzili kolejno 17:15, 21:17, 23:18 by zakończyć seta wynikiem 25:19 i dopisać do ligowej tabeli komplet punktów.

To jeszcze nie oznacza, że „kryzys" mamy już za sobą ale myślę, że jesteśmy w dobrym momencie i na dobrej drodze aby odbić się od formy z tych słabszych spotkań i w kolejnych zagrać już lepiej. – komentował po meczu szkoleniowiec zwycięskiej ekipy Janusz Malinowski.

Zagraliśmy dziś przede wszystkim słabo w ataku, ale było też dużo błędów m.in. na zagrywce i w przyjęciu. To była przyczyna tego, że Orzeł „doszedł" nas w trzecim secie a potem zbudował przewagę. Nie mam żalu do chłopaków bo i tak, po tym co nas spotkało (drużyna nie trenowała przez kilkanaście dni a ostatni mecz ligowy grała 23 stycznia – przyp. red.), bałem się, że może być gorzej. Chłopaki dziś powalczyli i biorąc pod uwagę nasze przygotowanie i stan mentalny moich graczy po całej tej sytuacji w klubie, wyglądało to w miarę poprawnie. Apelowałem dziś przed meczem aby zapomnieli o tych wszystkich perturbacjach i skupili się tylko na grze. – podsumował to spotkanie Zdzisław Gogol.

Orzeł Międzyrzecz – Morze Bałtyk Szczecin 3:0
(25:19, 25:15, 25:19)

Składy zespołów:
Orzeł: Fijałek (kapitan), Strzeżek, Świerżewski, Matusiak, Jakubczak, Szabelski, Kabziński (libero)
Morze: Kwaśniak, Kaczorowski, Glinka, Michor, Kulikowski (kapitan), Paśnik, Pachliński (libero) oraz Milczarek, Zabłocki

Zobacz także:
Tabela i wyniki 19. kolejki I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved