Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Stelmach: Cieszę się bardziej niż z punktu ze Skrą

Krzysztof Stelmach: Cieszę się bardziej niż z punktu ze Skrą

fot. archiwum

Znajdujący się w strefie spadkowej siatkarze Jadaru Radom, w pojedynku przeciwko kędzierzynianom pozostawili jeden punkt na własnym parkiecie - Trochę żałujemy, że to nie my zwyciężyliśmy - stwierdził po spotkaniu Maciej Pawliński.

Pierwsze dwie odsłony padły łupem siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla, którzy pierwszego seta wygrali wyraźnie, bo do dziewiętnastu – Według mnie, przegraliśmy to spotkanie przez brak pewności w końcówkach i błędami w przyjęciu, co było widać w pierwszym i drugim secie – ocenił kapitan radomian, Maciej Pawliński.

Wzmocniona zagrywka dała gospodarzom szansę na odrobienie strat. Podopieczni Jana Sucha, między innymi dzięki temu elementowi siatkarskiego rzemiosła doprowadzili do tie-breaku, w którym musieli oni jednak uznać wyższość  siatkarzy przyjezdnych  – Po dwóch wygranych setach, rywal zaczął bardzo dobrze zagrywać. Brawa dla kapitana gospodarzy, bo jego zagrywka była naprawdę mocna i regularna. Mieliśmy problemy w przyjęciu i z tego wynikały nasze błędy w ataku. W tie-breaku los odwrócił się w naszą stronę i wygraliśmy ten mecz, jesteśmy szczęśliwi – opowiedział kapitan kędzierzynian, Michał Masny.

Dzięki temu zwycięstwu, kędzierzynianie przesunęli się zadrugą pozycję w tabeli PlusLigi. Szkoleniowiec z Opolszczyzny tak podsumował przebieg piątkowej rywalizacji – Bardziej cieszę się z tego zwycięstwa tutaj, niż z punktu zdobytego ze Skrą. Dwa pierwsze sety dobre w naszym wykonaniu, lecz potem rywal całkiem pozytywnie i realnie wyszedł na nas, zaczął ryzykować zagrywką. W tym elemencie mogli szukać gry i nam przeszkodzili, a powiem, że zrobili krzywdę, szczególnie kapitan. Nie mogliśmy się temu przeciwstawić i to jest niepokojące. Można nie odebrać jednej czy dwóch zagrywek, ale jak idzie seria sześciu, to trzeba na to znaleźć lekarstwo. Próbowałem powiedzieć zawodnikom, że najłatwiej jest utrzymać piłkę do góry. Uprościliśmy naszą grę, przeciwnik odrzucił nas od siatki, więc nie dawaliśmy na siatce już rady. Jeszcze raz powiem, że jestem zadowolony z tego wyniku, mecz wygrany, walczymy dalej.

Jan Such nie ukrywał, że przed spotkaniem nadzieje na sukces upatrywał w odrzuceniu rywali od siatki. W zaległym spotkaniu dwunastej kolejki siatkarskiej ekstraklasy silnym serwisem popisał się kapitan radomian, Maciej Pawliński, którego postawa została doceniona przez szkoleniowca. Jak stwierdził  po spotkaniu Jan Such – Gdy na początku czwartej partii dowiedzieliśmy się o wyniku z Bydgoszczy, gdzie Wieluń wygrał trzeciego seta do dziewięciu, to powiedziałem chłopakom, że albo się ratujemy, albo nie. No i walczyliśmy ambitnie i z mobilizacją. Trzydzieści razy zagrywał dzisiaj Pawliński, to jest prawie niewykonalne, dlatego uważam, że statuetka MVP przyznana słusznie. Niektórzy nawet nie atakują tyle razy. To znaczy nie tylko to, że serwował asy, ale również utrudniał rywalom zadanie, przez co my broniliśmy i kontratakowaliśmy. My mieliśmy 11 asów, a oni 8. W pewnym momencie ich przyjęcie spadło do 37 procent, a my mieliśmy 55 procent. Szkoda, bo przegraliśmy w końcówce. Wygrali, bo są drużyną lepszą. Ten punkt jest dla nas na wagę złota.

* Konferencja prasowa za portalem SportRadom.pl



źródło: inf. własna, SportRadom.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved