Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga mężczyzn: Pierwsza bitwa wygrana przez MKS MOS Będzin

II liga mężczyzn: Pierwsza bitwa wygrana przez MKS MOS Będzin

fot. archiwum

W pierwszym pojedynku I rundy fazy play-off w grupie 4. II ligi mężczyzn siatkarze MKS-u MOS Będzin pokonali w czterech setach Karpaty Krosno. Obie drużyny toczyły bardzo wyrównaną walkę, a decydujące znaczenie miały końcówki setów.

Pierwsza odsłona spotkania rozpoczęła się od autowej zagrywki Syguły (0:1), ale po chwili Zborowski szybko odrobił stracony punkt. Na początku tego seta gra była niezwykle wyrównana, jednak po uderzeniu Millera w antenkę i potężnym ataku Gosika na prowadzenie wyszedł zespół z Krosna 6:4. Gdy prowadzenie Karpat wzrosło do 9:6, trener Rafał Legień poprosił o czas, który podziałał dobrze na jego zawodników. Po błędzie w ekipie gości, będzinianie dobrze grali blokiem i zdobyli aż cztery punkty z rzędu. Z tego powodu szkoleniowiec drużyny przyjezdnej – Krzysztof Frączek, poprosił o czas (10:9). Mimo to, po ataku Zborowskiego, gospodarze byli dalej na prowadzeniu (12:10). Podopieczni trenera Frączka jednak nie odpuścili i sumienie odrabiali straty. Po ataku Brylińskiego i mocnej zagrywce Gosika przewaga będzinian stopniała do jednego „oczka" (16:15). Od tego momentu oba zespoły szły łeb w łeb i po autowym ataku Millera nastąpił remis po 20. Przy kolejnym remisie, tym razem po 21, w obu zespołach nastąpiły zmiany: na boisko w zespole gospodarzy na podwyższenie bloku wszedł Łapuszyński za Sygułę, natomiast w drużynie gości Golonka zmienił Janasa. Przy tej wyrównanej walce udało się jednak gospodarzom odskoczyć od swoich przeciwników, a po skutecznym ataku Dzierżanowskiego, byli w posiadaniu piłki setowej (24:22). W tym emocjonującym momencie szkoleniowiec z Krosna poprosił o czas, jednak zaraz po nim Gosik popełnił błąd podwójnego odbicia i ostatecznie pierwszy set należał do MKS-u 25:22.

Bardzo dobrze rozpoczął się drugi set dla drużyny z Krosna, która po popsutej zagrywce Zborowskiego, prowadziła 7:4. Gospodarze starali się dogonić swoich rywali i po dobrze ustawionym bloku Dzierżanowskiego i Kantora przegrywali już tylko jednym punktem 6:7. Kiedy na tablicy było 6:9, trener MKS-u wezwał do siebie swoich zawodników. Po czasie będzinianie dalej gonili swoich rywali, u których zaczynały się mnożyć błędy i w efekcie po ataku w taśmę, nastąpił remis po 9. Z tego powodu trener Frączek poprosił o czas, który wybił z gry zawodników z Będzina: Dzierżanowski popsuł zagrywkę, a zaraz potem Miller pomylił się w ataku (9:11). Kiedy gospodarze doprowadzili do remisu (11:11), ponownie rozpoczęła się gra punkt za punkt. Po asie serwisowym Dzierżyńskiego nastąpił czas dla ekipy przyjezdnej (20:19), po którym Włodarczyk, swoim potężnym atakiem, doprowadził do kolejnego remisu po 20. Zaraz potem na prowadzenie wysunęło się Krosno, co zmusiło Legienia do wzięcia czasu. W kolejnej akcji Gadzała znalazł dziurę w będzińskim bloku (21:23). Po chwili krośnianie byli w posiadaniu piłki setowej, którą skutecznie wykorzystali, wygrywając 25:22.

Początek trzeciego seta ukazał ponownie wyrównaną walkę obu drużyn. Po obiciu bloku przez Millera był remis po 4. Zaraz potem punktową zagrywką popisał się Zborowski (6:4). Gra krośnian uległa znacznemu pogorszeniu. Zawodnicy zaczęli gubić się na boisku, co zmusiło trenera Frączka do wzięcia czasu (7:4). Gospodarze przez dłuższy czas utrzymywali jednak przewagę trzech „oczek"(8:5). Po zdobyciu punktu bezpośrednio z zagrywki przez Dzierżanowskiego, szkoleniowiec z Krosna ponownie poprosił o czas (12:7), po którym Włodarczyk popisał się asem serwisowym. Zmotywowani krośnianie zdobyli trzy punkty z rzędu i częściowo odrobili straty (12:10). Trener Legień poprosił o czas, po którym Zborowski zaatakował w aut (12:11). Po chwili w miejsce tego zawodnika pojawił się Łapuszyński. Dłuższą wymianę piłek zakończył skuteczny atak Millera, co sprawiło, że gospodarze ponownie wysunęli się na prowadzenie 17:14. Bez wątpienia, będzinianie śmiało zmierzali do wygrania trzeciego seta i po kolejnym ataku Millera, prowadzili 22:17. Przy stanie 23:20 trener Legień wziął drugi czas, po którym goście popsuli zagrywkę, dostarczając tym samym rywalom piłkę setową. Dobrze ustawiony podwójny blok Dzierżanowskiego i Łapuszyńskiego zakończył trzecią partię spotkania 25:20.



Początek czwartego seta był udany dla MKS-u. Przy wyniku 4:1 trener Frączek poprosił o czas, po którym goście szybko odrobili straty i doprowadzili do remisu po 6. Po asie serwisowym Millera ponownie będzinianie wyszli na prowadzenie (8:6). Krośnianie jednak nie spuścili z tonu. Po skutecznej kiwce Janasa wynik wynosił 9:8. Jednak, gdy Gosik posłał piłkę w aut, gra ekipy przyjezdnej kompletnie się posypała (17:13). Po autowym ataku Książkiewicza, szkoleniowiec z Krosna poprosił o czas (19:14). Po nim Książkiewicz zrehabilitował się, zdobywając punkt z ataku. Błędy zaczęły się pojawiać również w ekipie będzinian. Po nieudanych atakach Zborowskiego i Millera, szkoleniowiec MKS-u poprosił o czas (21:19). Po ataku Włodarczyka, który zaprezentował się dobrze w całym spotkaniu, było 22:20 dla gospodarzy. Wkrótce MKS był w posiadaniu piłki meczowej (24:21). Krośnianie obronili się, jednak po popsutej zagrywce, to podopieczni trenera Legienia wygrali seta 25:22, a całe spotkanie 3:1.

MKS MOS Będzin – Karpaty Krosno 3:1
(25:22, 22:25, 25:20, 25:22)

stan rywalizacji: 1:0 dla MKS MOS Będzin

Zobacz również:
Wyniki I rundy play-off grupy 4. II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved