Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Podsumowanie pierwszych spotkań I rundy play-off Ligi Mistrzyń

Podsumowanie pierwszych spotkań I rundy play-off Ligi Mistrzyń

fot. archiwum

Kolejny tydzień rozgrywek Ligi Mistrzyń obfitował w emocje związane z pierwszymi spotkaniami I rundy play-off. Polscy kibice są jednak niepocieszeni, gdyż zarówno Enion Energia Dąbrowa Górnicza, jak i Bank BPS Fakro Muszynianka poniosły porażki.

Z polskich zespołów jako pierwsze do rywalizacji w I rundzie play-off przystąpiły siatkarki Enion Energia Dąbrowa Górnicza, które mierzyły się z Asystelem Novara. Spotkanie rozstrzygnęło się na korzyść zawodniczek z Italii, które zwyciężyły 3:2. Przed rewanżem w Novarze podopieczne Waldemara Kawki mają jednak dwusetową zaliczkę i jeszcze są w stanie wyeliminować swoje rywalki. – Jest to dobra zaliczka na mecz w Novarze, na pewno się nie poddamy i będziemy walczyć do samego końca – powiedziała na pomeczowej konferencji Magdalena Śliwa. Przeczytaj relację ze spotkania.

Gorzej poszło siatkarkom Banku BPS Fakro Muszynianka, które zagrały na wyjeździe z Bergamo Volley. – To już nie jest tak, że Włoszki są dużo lepsze od nas i nie da się z nimi wygrywać – powiedziała przed meczem Joanna Mirek. Jednak tym razem „Mineralne" nie podołały rywalkom i w Bergamo nie ugrały nawet seta, co stawia jest w ciężkiej sytuacji przed rewanżem. Wprawdzie w siatkówce wszystko jest możliwe, ale zadanie, przed którym staną mistrzynie Polski będzie niezwykle trudne. Przeczytaj relację ze spotkania.

Pewne zwycięstwo odniosły w pierwszym spotkaniu siatkarki VakifGunesTTelekom Stambuł, które podejmowały Universitet Biełgorod. Już w pierwszym secie Turczynki pokazały swoją klasę, bowiem pokonały rywalki aż 25:12. W kolejnych dwóch partiach siatkarki z Biełgorodu ugrały niewiele więcej, bowiem 17 i 16 „oczek". Być może słaba postawa Universitetu wynikała z absencji dwóch zawodniczek: Natalii Kulikowej i Anji Spasojević. Natalia narzeka obecnie na uraz łokcia, także Anija nie jest jeszcze w dobrej kondycji – tłumaczył trener Evgeny Sivkov.Prawdopodobnie obie nie zagrają także w rewanżu. W zasadzie nie spodziewaliśmy się, że zagramy w kolejnej rundzie.



W pierwszym pojedynku dwóch rosyjskich ekip Zariecze Odincowo w trzech setach pokonało Dinamo Moskwa. Ekipa z Odincova, choć fazę grupową zakończyła niżej niż rywalki, to jednak w pierwszym meczu I rundy play-off okazała się lepsza. We wszystkich trzech partiach Zariecze zdobywało kilkupunktową przewagę i wygrywało bez żadnych problemów. Tylko w pierwszej partii Dinamo osiągnęło granicę 20 punktów. W ekipie Zariecza najlepsza była Tatiana Koszelewa, która zdobyła 14 „oczek". Trener Vadim Pankov po meczu stwierdził krótko: – Oczekiwaliśmy tej wygranej, dziewczyny perfekcyjnie wykonały plan.

W trzech setach zwyciężył także drugi z tureckich klubów – FenerbahceAcibadem Stambuł. Zawodniczki tego zespołu okazały się lepsze od Metalu Galati, byłej już drużyny Milena Sadurek. Trzeba jednak przyznać, że rumuńska ekipa była bliska wygrania drugiej partii (23:25). Ostatecznie jednak FenerbahceAcibadem wygrało 3:0 i przed rewanżem u siebie uzyskało wysoką zaliczkę. Najlepszą zawodniczką tego pojedynku była Jekaterina Gamova, która zanotowała na swoim koncie 23 punkty. W przegranej ekipie na pochwałę zasłużyła niewątpliwie Olga Toćko, zdobywczyni 16 „oczek".

Kolejną wygraną w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń odnotowały także zawodniczki Scavolini Pesaro, które pokonały 3:1 mistrza Czech – Modranską Prostejov. Nasz południowe sąsiadki postraszyły jednak ekipę Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty. Już w pierwszym secie doszło do walki na przewagi, która zakończyła się dopiero wynikiem 30:28 dla zawodniczek z Italii. Gospodynie odwdzięczyły się za porażkę już w kolejnej partii, zdobywając kilka punktów przewagi i zwyciężając do 19. W dwóch następnych setach lepsze były ponownie siatkarki z Pesaro, jednak zwycięstwa nie przyszły im łatwo. Katarzyna Skowrońska-Dolata rozegrała prawie całe spotkanie i może być ze swojego występu zadowolona. Zdobyła bowiem 23 punkty, czyli tyle samo co Carolina Costagrande. Trener Angelo Vercesi cieszył się ze zwycięstwa, podkreślając, że był to trudny pojedynek. – Rywalki nie miały nic do stracenia, zaś my musieliśmy wygrać.

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved