Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Podział punktów w Radomiu

PlusLiga: Podział punktów w Radomiu

fot. archiwum

Podopieczni Jana Sucha - zawodnicy Jadaru Radom przegrali po zaciętym spotkaniu z wyżej notowaną drużyną z Kędzierzyna Koźla 2:3 pomimo że, po dwóch setach przegrywali 0:2. W tie-breaku górą byli kędzierzynianie, którzy awansowali  na 2. miejsce w ligowej tabeli.

Pierwszy punkt w spotkaniu zdobył dla swojego zespołu Ruciak (0:1). Początek pierwszego seta był niezwykle wyrównany. Gra toczyła się praktycznie punkt za punkt. Udany atak Terleckiego i kiwka Salasa spowodowała, że Jadar zdobył dwa „oczka" z rzędu. Kędzierzynianie jednak nie zwolnili tempa i po pojedynczym bloku Gladyra był już remis po 5. Po ataku Sammelvuo nastąpiła pierwsza przerwa techniczna przy wyniku 6:8. Po przerwie ekipa gości skutecznie utrzymywała przewagę i po skutecznym obiciu bloku przez Ruciaka było już 7:10. W tym momencie zawodnicy ZAKSY zaczęli jednak popełniać błędy, co przyczyniło się znacznie do zmniejszenia ich przewagi. Po dotknięciu siatki przez Jarosza, drużyna gości prowadziła już tylko jednym punktem 11:10 i z tego powodu trener Stelmach poprosił o czas. Potężny atak Prygla doprowadził do remisu po 12. Po chwili Hernandez skutecznie zablokował Ruciaka i radomianie wysunęli się na prowadzenie 13:12. Obydwa zespoły prezentowały grę w obronie na wysokim poziomie. Na drugiej przerwie technicznej wynik wynosił 16:15. Po przerwie kędzierzynianie wzięli się solidnie za grę: skutecznie atakował Jarosz, a Gladyr popisał się asem serwisowym (16:18). Z tego powodu trener Jan Such poprosił o czas, który okazał się skuteczny, bowiem zaraz po przerwie Gladyr popsuł zagrywkę, a doskonały atak Kaczmarka doprowadził do remisu po 18. W końcówce seta na pochwałę zasługiwał Jarosz, który błyszczał skutecznym atakiem. Potrafił wykorzystać nawet najtrudniejsze piłki (19:22). Po asie serwisowym Ruciaka, trener Jadaru ponownie poprosił o czas, po którym Pawliński straszył rywali swoją trudną zagrywką (21:23). Mimo wszystko to kędzierzynianie dążyli do wygrania seta i po ataku Sammelvuo mieli piłkę setową (21:24). Kaźmierczak jednak popsuł zagrywkę i gra na moment toczyła się dalej. Ponowny atak fina zakończył jednak tę część spotkania 22:25.

Dobrze rozpoczął się początek drugiego seta dla ZAKSY, która prowadziła 2:0. Pierwszy punkt dla Jadaru zdobył Kaczmarek. Ekipa gospodarzy miała ogromne problemy z przyjęciem, gdy w polu serwisowym stanął Ruciak, który swoją zagrywką zdobył kolejne punkty dla swojej drużyny (1:5). Zmusiło to trenera Sucha o przerwę na żądanie. Nic jednak nie mogło zatrzymać ZAKSY – po ataku Sammelvuo i asie serwisowym Ruciaka kędzierzynianie prowadzili już 7:1. W drużynie Jadaru zaczęły się mnożyć własne błędy i na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodzą z wynikiem 8:1. Po przerwie radomianie starali się sumiennie odrobić straty i po popsutej zagrywce Jarosza było 5:10, a na drugiej przerwie wynik wynosił już 12:16. Następnie Prygiel zaatakował po ostrym skosie i zdobył punkt dla swojej drużyny. Szybko jednak odpowiedzieli kędzierzynianie – przesunięta krótka Gladyra i nadal utrzymywała się znaczna przewaga gości (13:17). Szkoleniowiec Jadaru poprosił o czas przy stanie 14:20 i dokonał zmiany w swoim zespole: za Hernandeza na boisko pojawił się Żaliński, który po chwili udanie zablokował Jarosza (15:22). Na boisku w drużynie gospodarzy pojawił się również Macionczyk, który ustrzelił asa serwisowego (16:22). ZAKSA, mimo wszystko, dalej prezentowała wysoką formę i po ataku Jarosza zdobyła pierwszą piłkę setową (17:24). Drugiego seta asem serwisowym zakończył Masny (18:25).

Trzecią partię tym razem dobrze rozpoczęli radomianie i po potrójnym bloku, który zatrzymał Sammelvuo było 3:1. Po asie serwisowym Jarosza, który doprowadził do remisu po 4, walka była niezwykle wyrównana. Żadna drużyna nie potrafiła wyjść na znaczne prowadzenie. Po ataku Żalińskiego nastąpiła pierwsza przerwa techniczną, na którą Jadar schodził z przewagą jednego „oczka" (8:7). Po niej Prygiel punktował bezpośrednio z zagrywki i przewaga gospodarzy wzrosła 9:7. Kędzierzynianie zaczęli dobrze grać blokiem i przez to nie tylko doprowadzili do remisu, ale lekko wyszli na prowadzenie (11:10). Jan Such musiał poprosić o czas. Gospodarze nie poddawali się i po wyśmienitych atakach Kreeka i Żalińskiego nastąpił remis po 13. W ZAKSIE natomiast siadło przyjęcie i po kolejnej stracie punktu z tego powodu, trener Stelmach poprosił o czas. Na drugą przerwę zespoły schodziły przy stanie 16:14. Sytuacja na boisku po przerwie zmieniła się – to Jadar zaczął kontrolować grę i wybudował sobie sporą przewagę nad rywalami. Po ataku Prygla gospodarze prowadzili już 20:16, co zmusiło szkoleniowca ZAKSY o ponowne wzięcie czasu. Po nim Terlecki i Salas ustawili dobry blok, który zatrzymał Jarosza. Podopieczni trenera Sucha w tej partii spotkania prezentowali bardzo mocne i trudne zagrywki, które sprawiły kłopot rywalom (23:17). Po asie serwisowym Pawlińskiego piłkę setową mieli gospodarze (24:17), a seta zakończył Prygiel wynikiem 25:18.



Po wygraniu seta drużyna Jadaru uwierzyła, że może wygrać i dobrze rozpoczęła czwartą odsłonę spotkania (3:1). Trener ZAKSY, po ataku Prygla, wziął czas dla swojej ekipy. Nic to jednak nie dało i po czasie gospodarze zdobyli dwa punkty z rzędu i prowadzili już 6:1. Na pierwszą przerwę techniczną zespoły zeszły, gdy na tablicy ukazał się wynik 8:3. Kędzierzynianie zmobilizowali się i starali się szybko odrobić straty. Po dwóch skutecznych atakach Sammelvuo i błędzie w drużynie gospodarzy, przewaga Jadaru stopniała do jednego „oczka" (10:9). Kędzierzynianie wzięli się ostro do roboty i po punktowej zagrywce Gladyra wyszli na prowadzenie 12:10. Jadar jednak tak łatwo się nie poddał i po zatrzymaniu Ruciaka, ponownie wybudował sobie prowadzenie w tej partii spotkania 15:13. Stelmach poprosił o czas. Po popsutym serwie Ruciaka nastąpiła druga przerwa techniczna (16:14). Po niej ekipa ZAKSY dzielnie starała się dogonić swoich rywali, jednak radomianie kontrolowali grę i po ataku Żalińskiego było już 22:19. Na boisku po stronie gości zapanował chaos – kędzierzynianie pogubili się i pierwsza piłka setowa należała do gospodarzy (24:20) Jadar ostatecznie wygrał drugiego seta 25:20, tym samym doprowadzając do tie-breaka.

W decydującym o losie całego spotkania tie-breaku, obie ekipy grały punkt za punkt (5:5). Po pewnym czasie Kreek jednak wysunął swój zespół na prowadzenie 7:6. Goście nie pozwolili za bardzo odskoczyć podopiecznym trenera Sucha i Ruciak znajdując dziurę w bloku, doprowadził do kolejnego remisu, tym razem po 7. Pierwsza przerwa techniczna nastąpiła przy niedużym prowadzeniu Jadaru 8:7. Kędzierzyński szkoleniowiec poprosił o czas, gdy Prygiel posłał asa serwisowego (9:7). Czas okazał się skuteczny, bowiem wybił z rytmu Prygla, który popsuł zagrywkę. Pod koniec spotkania, przy remisie po 12, emocje wzrosły. Po ataku Ruciaka podopieczni Stelmacha wyszli na prowadzenie 13:12 i z tego powodu trener Such poprosił o czas. Po przerwie w polu serwisowym Pilarz zastąpił Gladyra. Błąd Żalińskiego spowodował, że ZAKSA miała pierwszą piłkę meczową. Na sam koniec nastąpiły również zmiany w oby zespołach: zmiana powrotna w drużynie gości, natomiast u gospodarzy na boisko za Pawlińskiego wszedł Kaczmarek, który miał podwyższyć blok. Nic to jednak nie pomogło, bowiem Żaliński zagrał w siatkę i tym sposobem to ZAKSA wygrała piątego seta 15:13, a całe spotkanie 3:2.

 

MVP meczu: Maciej Pawliński (Jadar Radom)

Jadar Radom – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3
(22:25, 17:25, 25:18, 25:20, 13:15)

Składy zespołów:
Jadar:
Pawliński (16 pkt.), Salas (6), Prygiel (25), Kaczmarek (3), Hernandez (7), Terlecki (9), Stańczak (libero) oraz Macionczyk (1), Szumielewicz, Żaliński (10) i Kreek (6)
ZAKSA: Masny (1), Jarosz (20), Sammelvuo (13), Gladyr (11), Kaźmierczak (6), Ruciak (21), Mierzejewski (libero) oraz Pilarz

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved