Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Riad: Stojczew kompletnie mnie zaskoczył

Riad: Stojczew kompletnie mnie zaskoczył

fot. archiwum

Itas BetClic Trentino pokonał na własnym parkiecie Knack Randstad Roeselare 3:1 i znacznie uprościł sobie drogę do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Oprócz tej wiadomości, kibice mogli być zadowoleni z faktu, iż na boisku cały mecz spędził długo wyczekiwany Riad.

Po niełatwym spotkaniu Itasu z zespołem z Belgii, trener Stojczew dał swoim zawodnikom dzień wolnego. Jednakże już od czwartku zawodnicy muszą być w pełni gotowi na zajęcia w siłowni i trening. Czwartek będzie też dniem, w którym okaże się jak ciężka jest kontuzja kostki Osmanego Juantoreny.

Poza zwycięstwem w tym ważnym meczu cieszy powrót na boisko brazylijskiego środkowego Garcii Piresa Ribeiro Riad. Zawodnik Itasu z powodu przewlekłej kontuzji nie występował w oficjalnych meczach swojej drużyny prawie dziewięć miesięcy. Jego ostatnim spotkaniem była konfrontacja z Coprą Piacenza 17 maja 2009 roku. W spotkaniu z Knack Randstad Riad wybiegł w pierwszej „szóstce". Jak sam mówi, decyzja Radostina Stojczewa kompletnie go zaskoczyła.

Wybór Rado zaskoczył nawet mnie. Nic nie wiedziałem do ostatniego momentu. Gdy usłyszałem, że mam grać od pierwszej minuty, myślałem, że to żart. Trener powiedział mi, że i tak już długo czekałem i to jest mój mecz. Myślę, że Radostin postąpił słusznie, informując mnie o swej decyzji dopiero przed samym spotkaniem. Nie miałem czasu na stres i presję, po prostu musiałem zacząć grać.



Garcia Pires Ribeiro Riad był zadowolony ze swojego występu i podsumował go jako ‘dobry’ w swoim wykonaniu. – Byłem pozytywnie zaskoczony z moich wyników na boisku. Po dziewięciu miesiącach bez gry cieszy nawet najmniejszy sukces. Kilka tygodni temu miałem okazję zagrać chwilę w meczu z Taranto, jednakże to nie było to samo. Tam pokazałem się tylko na chwilę i nie mogłem rozwinąć skrzydeł.

Mówiąc o spotkaniu z Roeselare, środkowy podkreślił, że Belgowie to naprawdę dobra ekipa i na własnym parkiecie będą bardzo groźni. – Odetchnąłem głęboko, gdy mecz skończył się dla nas zwycięsko. Knack Randstad postawił nam strasznie trudne warunki. Nie spodziewałem się, że w moim debiucie po takiej przerwie zagram akurat w tak zaciętym spotkaniu. Wiedzieliśmy, że Roeselare gra specyficzną, szybką siatkówkę, ale ich wola walki nas zaskoczyła. Końcówka ułożyła się na naszą korzyść i udało się wygrać. Matej mówił, że jedziemy do Belgii po zwycięstwo, ale starczą nam dwa sety. Ja chcę tam jechać jedynie po wygraną.

Cele Riada na ten sezon są dosyć proste: Itas ma wygrać wszystko co tylko jest do wygrania, a sam pomoże swoim kolegom w obronie tytułu najlepszej klubowej drużyny Europy. – Wróciłem do gry po długiej nieobecności. Teraz moje kolano jest już w pełni sprawne i chcę pomóc zespołowi w odnoszeniu zwycięstw. Wiem, że najwięcej mogę pomóc w Champions League, więc postaram się grać tutaj na maksimum swych umiejętności. Chcę pojechać do Łodzi na turniej Final Four, a później obronić tytuł najlepszej drużyny w Europie.

źródło: inf. własna, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved