Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Podsumowanie pierwszych spotkań I rundy play-off Ligi Mistrzów

Podsumowanie pierwszych spotkań I rundy play-off Ligi Mistrzów

fot. archiwum

Kolejny tydzień rozgrywek LM obfitował nie tylko w emocje, ale i zaskakujące wyniki. O ile zwycięstwo Olympiakosu Pireus z Zenitem Kazań można uznać za pewną niespodziankę, o tyle pokonanie Lube Banca przez ACH Volley Bled to już prawdziwa sensacja.

Wciąż znakomicie spisuje się Asseco Resovia Rzeszów, która pokonała CSKA Sofię, odbierając jej tym samym tytuł niepokonanej na swoim terenie.

We wtorkowym spotkaniu BetClic Trentino pewnie pokonało belgijski Knack Randstad Roeselare. W meczu bez historii Włosi bez wysiłku pokonali rywali 3:1. MVP spotkania wybrany został Osmany Juantorena, zdobywca 17 punktów, w tym aż 4 z zagrywki. Kibice gospodarzy oprócz zwycięstwa swojego zespołu mieli jeszcze jeden powód do radości. Znakomicie dysponowany Kubańczyk został bowiem wyróżniony jako najlepszy atakujący fazy grupowej Ligi Mistrzów. Trentino jest murowanym faworytem do awansu do następnej rundy. Aby awansować Matey Kaziyski i spółka potrzebują bowiem wygrać zaledwie dwa sety w następnym spotkaniu z Roeselare. Belgowie zyskali sobie jednak w ostatnich latach opinię zespołu nieprzewidywalnego i z pewnością na swoim terenie dołożą wszelkich starań, by sprawić i tym razem niespodziankę. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się Matthijs Verhanneman, który zagrał nawet skuteczniej od MVP spotkania. Szkoleniowiec Trentino, Radostin Stoytchev nie krył radości ze zwycięstwa: – Zagraliśmy pod presją w pierwszym i drugim secie. Kluczową sprawą było jednak zwycięstwo i dlatego jestem tak szczęśliwy. Chciałbym zwrócić uwagę na świetną dyspozycję Juantoreny, który zagrał bardzo dobrze po kontuzji . Szkoleniowiec Roeselare, Dominique Baeyens nie składa jednak broni: – Zagraliśmy dobre spotkanie, ale to nie było dziś wystarczające, by pokonać Trentino. Jestem przekonany, że jesteśmy w stanie zagrać lepiej. Sporo się dziś nauczyliśmy i będzie to użyteczne w następnym spotkaniu. Walka przenosi się teraz do Belgii .

O wiele więcej emocji miłośnikom siatkówki dostarczyły środowe spotkania Champions League. Sporą niespodziankę sprawił Olympiakos Pireus, który zwyciężył faworyzowany Zenit Kazań. MVP spotkania został wybrany Ivan Miljkovic, który zdobył 32 punkty i był praktycznie nie do zatrzymania przez blok rywali. Serbski atakujący nie znał litości dla przeciwników w polu zagrywki, a znakomicie funkcjonująca defensywa Greków neutralizowała większość akcji rosyjskiej ekipy. Czwarty set był już praktycznie popisem umiejętności Miljkovicia i spółki. Co więcej, dwóch graczy Olympiakosu otrzymało przed rozpoczęciem meczu indywidualne nagrody za wyróżniającą się postawę w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Miljkovic okazał się najlepiej punktującym zawodnikiem tej fazy Champions League, a libero greckiego zespołu, Georgios Stefanou – najlepiej przyjmującym. Dla Olympiakosu, który ostatnio nie miał najlepszej passy w zmaganiach ligowych i w ostatnich dniach borykał się ze zmianą szkoleniowca, to podwójnie cenne zwycięstwo. Docenił to obecny trener Greków, Ioannis Kalmazidis : – Chcę podziękować moim zawodnikom za ich wspaniałą grę. Ten zespół został zbudowany przez pana Kristianssona, więc to zwycięstwo to także jego sukces. Zagraliśmy świetnie i jeśli uda nam się w tym samym stylu zagrać spotkanie w Rosji, mamy spore szanse na awans do następnej rundy . Z uznaniem o grze Olympiakosu wypowiedział się także szkoleniowiec Zenitu Kazań, Vladimir Alekno:Poziom gry Olympiakosu nie zaskoczył nas. Grecki zespół ma w swoim składzie światowej klasy zawodnika, jakim jest Ivan Miljkovic, a przy wsparciu jego kolegów z zespołu nasi przeciwnicy są bardzo trudnym przeciwnikiem . Prawdziwą sensacja miała miejsce jednak w Ljubljanie. ACH Volley Bled, dla którego „ugranie" choćby seta w pojedynku z utytułowaną Lube Banca Marche Maceratą, pokusił się o zwycięstwo na własnym terenie. Najwięcej emocji dostarczył czwarty set, wygrany przez gospodarzy na przewagi 34:32, a Słoweńcy stanęli przed ogromną szansą sprawienia sensacji, w razie ewentualnej wygranej w piątym secie. Podopieczni trenera Glenna Hoaga zdołali pokonać w tie-breaku utytułowanych rywali i pokonali Maceratę 3:2. Wynik zaskakujący, ale jak najbardziej zasłużony. Szkoleniowiec gospodarzy nie krył emocji towarzyszących temu meczowi: – Wspaniała gra! Wciąż mamy pewne rezerwy, zwłaszcza w bloku. Wierzę, że możemy pokonać każdy zespół, jeśli tylko zagramy tak, jak powinniśmy. Dejan Vincić rozegrał swoje najlepsze spotkanie .



W pozostałych spotkaniach nie brakowało emocji, ale wyniki nie wprawiały w zdumienie fanów siatkówki. Dynamo Moskwa oraz VfB Friedrichshafen udowodniły swoje wysokie ambicje w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów i są już o krok od awansu do następnej rundy. W wypełnionej po brzegi hali VfB Friedrichshafen nie dało najmniejszych szans austriackiemu Hypo Tirol Innsbruck i pewnie zwyciężyło 3:1. Aby awansować do następnej rundy Niemcy muszą wygrać zaledwie dwa sety w przyszłotygodniowym spotkaniu. Panathinaikosowi Ateny nie udało się wywieźć z Moskwy nawet jednego seta. Tym samym Rosjanie udowodnili, że są faworytami w tej rywalizacji i są już o krok od awansu do następnej rundy. Grekom udało się nawiązać walkę jedynie w pierwszej partii. Nie zawiodła także Asseco Resovia Rzeszów, która bez problemu uporała się z doświadczoną CSKA Sofia. Była to pierwsza porażka Bułgarów na własnym obiekcie w tych prestiżowych rozgrywkach. W trzeciej partii mecz został przerwany na 25 minut z powodu rac odpalonych przez kibiców bułgarskiego zespołu i powstałym w związku z tym zadymieniem obiektu. Na szczęście, sytuację udało się opanować i mecz dokończono. Bułgarzy okazali się być wymagającym rywalem, ale rzeszowianom udało się rozstrzygnąć losy spotkania na swoją korzyść. Szkoleniowiec Resovii, Ljubo Travica był zadowolony z postawy swoich podopiecznych: – Byliśmy świadomi, że to może być naprawdę ciężki mecz i dlatego jesteśmy teraz tak szczęśliwi. Udało się nam przerwać szczęśliwą passę CSKA na swoim obiekcie. Byliśmy bardzo skoncentrowani i zmotywowani . Polska drużyna jest zdecydowanym faworytem do awansu do następnej rundy.

Zobacz również:
Wyniki pierwszych spotkań I fazy play-off Ligi Mistrzów

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved