Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Joanna Mirek: Nie stoimy na straconej pozycji

Joanna Mirek: Nie stoimy na straconej pozycji

fot. archiwum

- Na pewno nie stoimy na straconej pozycji. Jeśli zagramy tak, jak potrafimy grać, to mamy szansę żeby przejść dalej - uważa przed spotkaniem z Volley Bergamo Joanna Mirek. - Musimy się więc skoncentrować i z pełną wiarą podejść do tego meczu.

Joanna Mirek jest jedną z tych zawodniczek, które doskonale pamiętają zeszłoroczny dwumecz z Volleyem Bergamo. Fakro Muszynianka wygrała wówczas 3:1 i przegrała 0:3. Tym razem obie ekipy spotykają się w zupełnie innej fazie turnieju. Jak przyjmująca Banku BPS Fakro Muszynianki ocenia formę i szanse w dwumeczu z triumfatorem Ligi Mistrzyń?

W zeszłym roku sprawiłyście sporą niespodziankę na wyjeździe, i raczej gładko przegrałyście u siebie. Jak wspominasz ten dwumecz z Volleyem Bergamo?

Joanna Mirek:W pierwszym meczu zadziałał element zaskoczenia. One myślały, że przyjadą jakieś Polki i skończy się ich łatwym zwycięstwem, a tu wyszła niespodzianka. W drugim spotkaniu było już inaczej. Doskonale nas rozpracowali i nie dałyśmy sobie z nimi rady. Volley Bergamo to przecież świetny zespół, który od lat znajduje się w europejskiej czołówce. Ma bardzo dobre wyniki, zarówno w rozgrywkach europejskich, jak i w lidze włoskiej.



Zespół z Bergamo niewiele zmienił się w porównaniu z zeszłym sezonem. Jak oceniasz ich aktualny skład i potencjał?

W porównaniu z zeszłym sezonem widzę jedną istotną zmianę. Lo Bianco nie grała za dużo w tym sezonie, ostatnio co prawda wróciła, choć w większości meczów rozgrywała Kaśka Gujska. Zmiana rozgrywającej to kolosalna różnica. Lo Bianco jest znacznie dokładniejsza, ale też szybsza niż Kasia. To taka perfekcyjna rozgrywająca. Zobaczymy, która z nich zagra przeciwko nam.

Forma i skład Volley Bergamo to jedno, ale czy nie powinniśmy się martwić również o waszą dyspozycję? Ostatnie mecze, delikatnie mówiąc, nie wyszły.

Zbyt różowo to z tą nasza formą nie jest, co zresztą widać po ostatnich meczach ligowych. Mamy dosyć spore wahania, ale nawet jeśli nie jesteśmy w super dyspozycji, to musimy podejść do dwumeczu z Bergamo maksymalnie skoncentrowane i dać z siebie wszystko.

A czy ta słabsza forma wynika z przypadku, czy jest raczej długofalowa?

Mam nadzieję, że to jest krótkofalowe (śmiech).

Jak zatem oceniasz szansę awansu do kolejnej rundy?

Na pewno nie stoimy na straconej pozycji. Jeśli zagramy tak, jak potrafimy grać, to mamy szansę żeby przejść dalej. Nasz zespół potrafi przecież dobrze i fajnie zagrać w siatkówkę. Z drugiej strony, jeśli będziemy grać tak, jak w ostatnich meczach ligowych, to ciężko myśleć o awansie. Musimy się więc skoncentrować i z pełną wiarą podejść do tego meczu.

Los sprawił, że pierwszy mecz gracie na wyjeździe. To chyba dobry układ, bo w zanadrzu zawsze pozostanie rewanż na własnym terenie.

Zobaczymy jak pójdzie nam na wyjeździe. Do tej pory w Lidze Mistrzyń u siebie grałyśmy super, a na wyjazdach było troszkę inaczej. Najważniejsze, żeby tam łatwo skóry nie sprzedać, żeby nie przegrać 0:3 i jak najwięcej ugrać we Włoszech. Jeżeli nie wygramy całego meczu, to wypadałoby przynajmniej seta, albo dwa.

Patrząc na historię ostatnich spotkań, chyba lubicie grać z ekipami włoskimi. W zeszłym sezonie niezłe mecze z Volleyem Bergamo, a teraz – de facto – wygrany dwumecz z Asystelem Novara.

To już nie jest tak, że Włoszki są dużo lepsze od nas i nie da się z nimi wygrywać. My nie jesteśmy od razu na straconej pozycji, bo w Polsce też są zawodniczki, które potrafią bardzo dobrze grać i trenerzy, którzy potrafią świetnie zespoły prowadzić. Dlaczego więc miałybyśmy z nimi nie wygrać?

Z jakiego wyniku w Bergamo będziesz więc zadowolona?

Z każdego zwycięstwa.

To specyficzne spotkanie, bo pierwszy raz w tym sezonie zagracie pod dużą presją. W fazie grupowej i w lidze można jeszcze kalkulować, teraz trzeba już tylko wygrywać.

Dokładnie tak. Jesteśmy na takim etapie, że przegrywający odpada z dalszej rywalizacji. Żeby myśleć o awansie do czwórki trzeba każdy kolejny mecz wygrywać. Dlatego, jak wspominałam wcześniej, najważniejsza będzie odpowiednia koncentracja i wiara w zwycięstwo.

Wolicie grać pod presją?

To się okaże w czwartek.

źródło: mksmuszynianka.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved