Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Asystel wygrał, ale Enion Energia walczył jak równy z równym

LM: Asystel wygrał, ale Enion Energia walczył jak równy z równym

fot. archiwum

W pierwszym meczu play-off siatkarki Enionu Energii uległy 2:3 Asystelowi Novara. Absolutny debiutant w Lidze Mistrzyń postawił bardzo wysoko poprzeczkę faworyzowanemu włoskiemu zespołowi w meczu zapowiadanym jako spotkania Dawida z Goliatem.

Bardzo dobrze zaczęło się całe spotkanie dla ekipy z Dąbrowy Górniczej. Już na samym początku skutecznym atakiem i dobrą zagrywką wykazała się Joanna Szczurek. Przy prowadzeniu Enionu 3:1, włoski szkoleniowiec – Luciano Pedulla, poprosił o czas dla swojego zespołu. Przerwa ta skutecznie wybiła z rytmu dąbrowianki i Asystel szybko odrobił starty, doprowadzając do remisu po 3. Zaraz potem włoski zespół pewnie wysunął się na prowadzenie. Pomogły im w tym dąbrowianki, które zaczęły popełniać błędy. Z tego powodu trener Waldemar Kawka poprosił o przerwę, jednak po nim dziewczyny pogubiły się i ponownie zaczęły tracić kolejne punkty. Przy wyniku 6:12 szkoleniowiec dąbrowianek zastosował zmianę, aby polepszyć grę swoich podopiecznych. Na boisko za Martę Haładyn weszła Magdalena Śliwa. Zmiana ta wraz z zaciętą postawą dąbrowianek spowodowała, że przewaga rywalek stopniowo zmalała a na przerwę techniczną zespoły schodziły przy stanie 13:16. Po przerwie wysoką skutecznością w ataku wykazała się Szczurek, która zdecydowanie pociągnęła do przodu całą grę Enionu. Dodatkowo wspomogły ją Sadowska i Gajgał, efektem czego podopieczne Kawki doprowadziły do remisu po 18. Przy wyniku 20:22 o czas poprosił ponownie trener dąbrowianek, po którym skutecznie zablokowały atak Logan Tom. W końcówce seta bardzo dobrze spisała się Krystyna Strasz, która potrafiła wybronić naprawdę trudne piłki. Mimo walecznej gry dąbrowianek to włoska drużyna wywalczyła dla siebie piłkę setową (21:24). Błąd w przyjęciu zawodniczek z Enionu zakończył seta wynikiem 22:25.

Drugą część spotkania ukazała problemy z przyjęciem w drużynie gospodyń. Po kolejnym błędnym przyjęciu, przy wyniku 3:6, trener dąbrowianek poprosił o czas. Po nim Barazza dalej straszyła mocną zagrywką i Asystel z łatwością zdobył następne dwa punkty. Przerwa techniczna nie złamała dobrej gry Asystelu, który ponownie zdobył dwa punkty z rzędu. Sytuacja zaczynała wyglądać beznadziejnie – polska drużyna przegrywała 3:10. Sadowska przełamała w końcu złą passę w przyjmowaniu zagrywki Barazzy i zdobyła punkt. Zaraz po tym, Szczurek na nowo brylowała swoimi atakami. Wszystko to spowodowało, że ponownie przewaga rywalek była już tylko czteropunktowa. Na drugą przerwę techniczną zawodniczki z Dąbrowy schodziły jednak z sześciopunktową stratą. Drużyna Asystelu bardzo dobrze grała blokiem i potrafiła też wykorzystać szanse na kończenie ataków. Dąbrowianki po przez swoje błędy oddawały przeciwniczkom punkty za darmo. Wszystko to przyczyniło się do tego, że włoska ekipa prowadziła, i to znacznie, bo 22:15. Szkoleniowiec Enionu poprosił o czas, który niestety na niewiele się przydał. Mimo zaparcia i wielkiej woli walki dąbrowianek, pierwsza piłka setowa ponownie należała do Novary. Gospodynie broniły się dzielnie, jednak nie zdołały zatrzymać ostatniego ataku Asystelu i przegrywają drugiego seta 18:25.

Niezbyt dobrze rozpoczęła się trzecia część spotkania dla podopiecznych trenera Kawki. Zawodniczki grały nieco chaotycznie i straciły dwa punkty z rzędu po potężnym ataki Tom i Barazzy. Przy wyniku 1:4 trener Enionu dokonał zmian w swoim zespole. Boisko opuściła Liniarska, a za nią weszła Lis, która miała pomóc w obronie. Kiedy wynik wynosił 2:6, trener Kawka poprosił o czas, po którym dąbrowianki nareszcie zaczęły prezentować doskonałą grę w obronie. Na pierwszą przerwę techniczną zawodniczki schodzą przy wyniku 4:8. Po przerwie dąbrowianki cały czas dobrze grały w obronie, jednak nie potrafiły do tej pory wykorzystywać wszystkich szans do skończenia ataków. Wielka motywacja sprawiła jednak, że polski zespół zaczął odrabiać straty, a po chwili przewaga przeciwniczek stopniała ponownie do dwóch punktów. Wkrótce autowa zagrywka Paggi dała nam kolejny punkt. Tę stratę szybko odrobiła Bercellini, która serwowała dąbrowiankom potężne ataki. Gospodynie nie mogły znaleźć sposobu, by ją zatrzymać. W garść ponownie wzięła się jednak Szczurek, która wykonała kolejny skuteczny atak (11:15), a Sieczka za jej przykładem zdobyła następny punkcik. Druga przerwa techniczna nastąpiła przy stanie 12:16. W ekipie gości nastąpiła zmiana: boisko opuściła Bercellini w zamian weszła Zardo. Końcówka trzeciego seta należała do Sieczki, która błyszczała skutecznością w ataku. Po uderzniu w taśmę przez Gajgał, szkoleniowiec Enionu poprosił o czas. Zaraz po nim Gajgał zrehabilitowała się, ustawiając dobrze blok. Po skutecznych atakach Szczurek i Sadowskiej ponownie stopniała przewaga włoskiej drużyny (21:22) i z tej przyczyny Luciano Pedulla poprosił o czas. Nic to jednak nie pomogło i gospodynie doprowadziły do remisu po 22. Końcówka seta była niezwykle wyrównana. Obydwie drużyny zaprezentowały wyśmienitą grę w obronie, jednak Flier zdobyła ważny punkt dla swojej drużyny i wywalczyła piłkę meczową. Nastąpiła bardzo długa wymiana, którą skończyła Sieczka, doprowadzając do remisu. Po chwili ta sama zawodniczki zdobyła dla Dąbrowy piłkę setową (26:25) i w tym momencie włoski szkoleniowiec poprosił o czas. Kolejna długa wymiana piłek, jednak to dąbrowianki wygrała seta 27:25.



Początek czwartego seta należał do drużyny z Dąbrowy. Dobre ataki Szczurek oraz trudne zagrywki Śliwy, wysunęły na prowadzenie drużynę Enionu (4:2). Trener Asystelu poprosił z tego powodu o czas. W tej części spotkania gra Enionu była zdecydowanie lepsza. Świadomość ugranego seta dodawała drużynie motywacji. W drużynie włoskiej nastąpiła kolejna zmiana – Manon Flier zeszła, a na boisko pojawiła się Margareta Kozuch. Rywalki nie chciały tak łatwo odpuścić i po autowym ataku Kozuch, zawodniczki schodziły na pierwszą przerwę techniczną przy wyniku 8:7. Po drużyna gości szybko odrobiła straty i doprowadziła do remisu po 8. W tym momencie z dobrej strony pokazała się Lis, która zdobyła punkt z ataku, ale również ustrzeliła asa serwisowego (10:8). Obie drużyny grały niezwykle równo i zawzięcie. Asystel ponownie starał się dogonić swoje rywalki i przy stanie 12:11 trener Kawka poprosił o przerwę, która okazała się bardzo pomocna. Zaraz po niej Gajgał wykonała skuteczny atak, a zawodniczki Asystelu popełniły błędy, przez co straciły kolejny punkt (14:11). Staelens po długiej wymianie zdobyła jednak punkt, a pojedynczy blok Kozuch doprowadził do remisu po 15. Na przerwę techniczną zawodniczki zeszły, po zdobyciu punktu przez Magdalenę Śliwę. Po przerwie dąbrowianki zdobyły dwa punkty z rzędu dzięki wspaniałej grze Szczurek i Lis i o czas poprosił włoski szkoleniowiec. Przewaga dąbrowianek wzrosła o cztery punkty po autowym ataku Kozuch. Ponownie na boisko wkroczyła Rosso za Paggi. Drużyna Enionu jednak była na fali i pewnie zmierzała do zwycięstwa w tym secie. W kolejnej końcówce seta na pochwałę zasłużyła Sieczka, która skutecznie atakowała i nie dało się jej powstrzymać. Ta zawodniczka zdobyła kolejny punkt dla Enionu (23:20). Sytuacja szybko jednak uległa zmianie po mocnym serwisie Paggi. Krystyna Strasz źle przyjęła piłkę i przewaga gospodyń wynosiła już tylko 23:22. Pierwsza piłkę setową Asystel jednak obronił. W tej emocjonującej końcówce gry, w ekipie włoskiej nastąpiła kolejna zmiana. Kim Staelens zeszła z boiska, a za nią pojawiła się Kiryłowa. Zmiana nie dała wiele, bowiem Szczurek atakując, zdobyła punkt i dąbrowianki doprowadziły do tie-breaka.

Piąty set rozpoczął się bardzo dobrze dla zawodniczek z Dąbrowy. Szczurek obiła blok rywalek, zaraz potem Magdalena Śliwa popisała się asem serwisowym (3:0). Enion nie zwalniał tempa: punktowy atak Eweliny Sieczki i dobrze ustawiony potrójny blok dąbrowianek, doprowadził do wyniku 5:2. Włoch poprosił o czas, chcąc przerwać dobrą grę gospodyń. Udało mu się to, bowiem po czasie Kozuch pewnie zdobyła trzeci punkt dla swojego zespołu. Zmiana stron nastąpiła przy stanie 8:5, po dobrym ataku Katarzyny Gajgał. W tym momencie nastąpiła również już dobrze znana zmiana: Rosso za Paggi. Po stracie dwóch punktów z rzędu trener Kawka poprosił o czas. Asystel dzielnie odrabiał straty i doprowadził do remisu po 9, a kiedy wyszedł na prowadzenie, nastąpiła przerwa dla odpoczynku na życzenie trenera Kawki. Rywalki dąbrowianek nie zamierzały odpuścić i zdobyły kolejno dwa punkty. Trener Kawka, aby polepszyć grę swoich podopiecznych, zastosował kolejną zmianę: za Sieczkę weszła Wilczyńska. Szybko dąbrowianki swoją waleczną postawą doprowadziły do remisu. Gra w tym etapie spotkania była niezwykle zacięta a obie drużyny chciały wygrać te spotkanie. Po wybornym ataku Logan Tom zaszły zmiany na boisku: we włoskiej ekipie ponownie weszła Paggi za Rosso, a w drużynie Enionu powrotna zamiana, Sieczka za Wilczyńską. Po chwili jednak Asytel zdobył pierwszą piłkę meczową (12:14). Dąbrowianki broniły się dzielnie, jednak atak Tom skutecznie zakończył seta i całe spotkanie.

Enion Energia Dąbrowa Górnicza – Asystel Novara 2:3

(22:25, 18:25, 27:25, 25:23, 13:15)

Składy drużyn:
Enion Energia: Liniarska (2), Sadowska (6), Staniucha-Szczurek (24), Sieczka (19), Haładyn, Gajgał (9), Strasz (libero) oraz Wilczyńska, Lis (9) i Śliwa (4)
Asystel: Staelens (3), Paggi (7), Barcellini (17), Barazza (18), Flier (18), Tom (18), Sirressi (libero) oraz Rosso, Kiryłowa, Zardo i Kozuch (6)

Zobacz również:

Wyniki I rundy play-off Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved