Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Patrycja Polak: To siatkówka mnie wybrała, a nie odwrotnie

Patrycja Polak: To siatkówka mnie wybrała, a nie odwrotnie

fot. archiwum

Ma dopiero 19 lat, jednak doświadczeniem i umiejętnościami już teraz przewyższa wiele starszych zawodniczek. Jest pierwszą siatkarką z Iławy, która dostąpiła zaszczytu gry w PlusLidze Kobiet. Kariera Patrycji Polak, rozwija się bardzo dynamicznie.

Iławianka reprezentuje aktualnie barwy Centrostalu Pałacu Bydgoszcz. Gra na pozycji przyjmującej.

Mieczysław Pietroczuk, szkoleniowiec Zrywu-Volley Iława, ma na swym trenerskim koncie kilka naprawdę zdolnych wychowanek. Wystarczy wymienić tutaj Martę Kędzię (Politechnika Częstochowska), Karolinę Mróz (niegdyś AZS Białystok), czy jego córki – Magdę i Marzenę (odpowiednio Politechnika Częstochowska i Legionovia Legionowo). Jednak, nie ujmując osiągnięciom żadnej z nich, nie grały – przynajmniej dotychczas – w zespole PlusLigi Kobiet. Ta sztuka udała się Patrycji Polak, która dzięki swojemu uporowi, talentowi i pracowitości zaszła już naprawdę wysoko.

Z Iławy w siatkarski świat
Jako 10-latka poszłam na pierwsze, dodatkowe zajęcia z siatkówki, które miały miejsce w Szkole Podstawowej nr 3, a odbywały się one pod okiem Jolanty Kopczyńskiej. Pierwsze treningi to poznawanie siatkarskiego ABC, techniki odbicia, poruszania się itd. Wtedy właśnie siatka zdominowała moje życie – wspomina iławianka. „Zdominowała moje życie" – ta część wypowiedzi doskonale pokazuje, ile dla Patrycji znaczy siatkówka.



Następnie był Zryw-Volley Iława, klubu znany z bardzo dobrej pracy z młodzieżą. Patrycja będąc w szóstej klasie podstawówki powędrowała na pierwszy trening. Przeszła przez prawie wszystkie grupy młodzieżowe iławskiego klubu siatkarskiego. – Z tego okresu najmilej wspominam sezon 2005/06, kiedy to w Turnieju Nadziei Olimpijskich zajęłyśmy jako województwo 3. miejsce, a na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Iławie zdobyłyśmy srebro i również vice mistrzostwo Polski młodziczek w Warszawie – mówi Patrycja.

Po bardzo dobrych występach w barwach Zrywu w sezonie 2005/06, Polak otrzymała powołanie do kadry narodowej kadetek. Talent siatkarki dostrzegli selekcjonerzy, którzy zaproponowali jej przejście do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu. Polak postanowiła kontynuować treningi, ale także naukę, w SMS Sosnowiec.

Nauka i granie, czyli „życie to nie bajka"
Patrycja od najmłodszych lat potrafiła swoją grą wywrzeć duże wrażenie. Tak było w Zrywie, tak było także na zgrupowaniu kadry kadetek. Do Szkoły Mistrzostwa Sportowego człowiek nie dostaje się przez przypadek, trzeba na to zasłużyć, a przede wszystkim rokować duże nadzieje sportowe. – Życie w SMS bardzo się różni od zwykłego, ponieważ nie ma możliwości odpuszczania sobie czegokolwiek. Tam człowiek zaczyna funkcjonować jako samodzielna jednostka – zauważa nasza bohaterka, która okazuje się, jak na swój młody jeszcze wiek, osobą bardzo dojrzałą i zdyscyplinowaną – Trzeba bardzo szybko nauczyć się odpowiedzialności, samodyscypliny i organizacji czasu, ponieważ czas mija nie tylko na nauce i treningach, ale również na takich prozaicznych czynnościach jak pranie czy prasowanie – wspomina Patrycja. Wielu osobom wydaje się, że w SMS-ach nauka jest na dalszym miejscu, że najważniejszy jest sport, a edukacja jest tylko mało ważnym dodatkiem. Nic bardziej mylnego. – Każdy opuszczony dzień trzeba odrobić, nawet wieczorem. Bywało i tak, że na lekcje przychodziłyśmy także w niedziele – wspomina siatkarka aktualnie występująca w Centrostalu Pałacu Bydgoszcz.

Między treningami, meczami i lekcjami w szkole było mało czasu na przyjemności oraz na to… aby zacząć tęsknić za rodziną, za najbliższymi. – Tęsknota przychodziła jednak wtedy, kiedy był dzień wolny i przyjeżdżali rodzice do koleżanek mieszkających na południu Polski. A tym z północy, niestety, pozostawał tylko kontakt telefoniczny. Sprawą drugorzędną była rozrywka, na którą zupełnie nie miałyśmy czasu. Spotkania z rówieśnikami czy dyskoteki były dla nas abstrakcją – mówi Patrycja.

Kierunek: kujawsko-pomorskie
Patrycja odeszła po roku z SMS w Sosnowcu i ze Zrywu (będąc w Szkole Mistrzostwa ciągle była zawodniczką iławskiego klubu). Trafiła do Budowlanych Toruń. To będąc zawodniczką tego zespołu zdobyła srebrny medal Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży i zajęła czwarte miejsce w Mistrzostwach Polski kadetek.
Po roku Patrycja zmieniła klub na Centrostal Pałac Bydgoszcz.
Jednak ze względu na Mistrzostwa Świata juniorek wróciłam na rok do SMS. Był to rok udany, gdyż z reprezentacją juniorek wywalczyłyśmy szóste miejsce na Mistrzostwach Europy i zdobyłyśmy kwalifikacje na MŚ w Meksyku, zaś z Pałacem sięgnęłyśmy po srebrny medal mistrzostw Polski w kategorii juniorek – wymienia zawodniczka. – Od tego sezonu trenuje i gram z pierwszym zespołem Centrostalu, z czego się bardzo cieszę. To bardzo profesjonalnie prowadzony klub. Centrostal Bydgoszcz chce budować drużynę w oparciu o młode zawodniczki. Dodatkowo w zespole są dwie bardzo doświadczone siatkarki, Joanna Kuligowska i Ewa Kowalkowska, od których możemy się jeszcze wiele nauczyć – mówi Patrycja, grająca na pozycji przyjmującej. Obecnie iławianka, uczennica VIII LO w Bydgoszczy, przygotowuje się do matury. Na pytanie, dlaczego akurat wybrała siatkówkę, odpowiada. – To nie ja wybierałam, to siatkówka wybrała mnie.

Mieczysław Pietroczuk, trener Zrywu-Volley Iława o Patrycji
To bardzo pracowita i niezwykle utalentowana dziewczyna. Niegdyś, trenując w naszym klubie aż przesadzała z tą pracowitością, chciała często „za szybko" i „za bardzo", musiałem ją wyhamowywać. Myślę, że za jakiś czas zobaczymy „Pati" w seniorskiej drużynie narodowej, tego jej i jej rodzinie bardzo życzę. W końcu ma najbardziej polskie nazwisko.

 

źródło: sport.wm.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved