Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Stelmach: Musimy mieć w sobie „instynkt zabójcy”

Krzysztof Stelmach: Musimy mieć w sobie „instynkt zabójcy”

fot. archiwum

- W perspektywie całego spotkania wydaje mi się, że zasłużenie zakończyło się ono w pięciu setach ponieważ obydwa zespoły te błędy popełniały - przyznał po wygranym meczu z kędzierzyńską ZAKSą rozgrywający Skry Bełchatów.

Maciej Dobrowolski (rozgrywający PGE Skry Bełchatów): Na pewno cieszymy się ze zwycięstwa. Nie zastanawialiśmy się przed meczem czy będzie to 3:0, 3:1 czy 3:2. Najważniejsze dzisiaj było dla nas zwycięstwo, które pozwoliła nam uzyskać dosyć wysoką przewagę w tabeli i koncentrować się na kolejnych celach, które są przed nami. Jeżeli chodzi o sam mecz, to na pewno był zacięty, pełen walki, ale także sporej ilości błędów popełnionych przez oba zespoły. W perspektywie całego spotkania wydaje mi się, że zasłużenie zakończyło się ono w pięciu setach ponieważ obydwa zespoły te błędy popełniały.

Michał Masny (kapitan ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): Myślę, że spotkanie stało na wysokim poziomie, zarówno z jednej jak i drugiej strony. Szkoda, że zakończyło się dla nas trochę kiepsko. Myślę, że graliśmy dobrze przez cały mecz, natomiast w końcówce piątego seta czegoś nam zabrakło. Cieszy nas jeden punkt, szkoda tego jednego straconego. Koncentrujemy się teraz na treningach i meczu z Radomiem.

Jacek Nawrocki (trener PGE Skry Bełchatów): Przede wszystkim dużo emocji. Tak jak przed pierwszym spotkanie z Kędzierzynem, tak i teraz spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu, takiej prawdziwej „wojny". Zespół Krzysztofa Stelmacha to zespół waleczny, który popełnia mało błędów, dysponujący mocną zagrywką. Takimi elementami da się wygrać z każdym. Stąd też wiedzieliśmy, iż będzie to trudne spotkanie, stąd też duża radość po wywiezieniu dwóch punktów. Podział punktów chyba najbardziej oddaje to co działo się dzisiaj na boisku.



Krzysztof Stelmach (trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): Ciężko mi coś mądrego powiedzieć. Na razie mam pustkę w głowie. Patrzę na statystyki z naszego tie-breaka i wiem, że nie może to tak być, że popełniamy tyle błędów. Popełniliśmy 4 błędy w ataku, 2 razy zostaliśmy zablokowani i zepsuliśmy 3 zagrywki. To my oddaliśmy przeciwnikowi 9 punktów i to mnie boli najbardziej. Oddając 9 punktów na 15 nie poradzilibyśmy sobie nawet ze słabszą drużyną na kartce, a co dopiero jak mamy grać ze Skrą. Być może jak emocje opadną, to będziemy zadowoleni z tego wyniku. Kto wie, czy przed meczem takiego rezultatu nie wzięlibyśmy w ciemno. Ale z drugiej strony, jak mamy przeciwnika i możemy go ograć, to trzeba to zrobić. I musimy się tego nauczyć. Musimy mieć w sobie „instynkt zabójcy", a dzisiaj tego nie było dlatego tak bardzo mnie to boli. Gratulacje dla Skry. Tak jak powiedział Michał Masny, pracujemy i idziemy na następnego przeciwnika.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved