Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Udany rewanż Resovii Rzeszów

PlusLiga: Udany rewanż Resovii Rzeszów

fot. archiwum

Mówiono, że spotkanie to będzie rewanżem za finał Pucharu Polski. W 13. kolejce PlusLigi Resovia Reszów wzięła odwet za tamtą przegraną i pokonała w czterech setach Jastrzębski Węgiel. Podopieczni Roberto Santilli'ego zdołali zwyciężyć jedynie w drugiej partii.

Mecz rozpoczął się od zagrywki Wojciecha Grzyba, po której świetnie ze środka atakował Patryk Czarnowski. W pierwszej przedłużonej akcji, gdzie w obronie pokazali się obaj zawodnicy libero – Rusek oraz Ignaczak, bloku nie przebił Marcin Wika (2:0). Wynik dla swojej drużyny otworzył Miko Oivanen, zbijając ze skrzydła – 3:1. Bardzo szybko rzeszowianie zniwelowali straty, gdy w polu serwisowym pojawił się Wika. Dwa asy serwisowe, które posłał na stronę rywala, doprowadziły do remisu (4:4). Siatkarze z Rzeszowa objęli pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie po dwóch akcjach Grzyba na środku (7:5). Zagrywka Igora Yudina w siatkę sprowadziła oba zespoły z taką też przewagą przyjezdnych na przerwę techniczną (8:6). Po powrocie na boisko gra zarówno jednej, jak i drugiej drużyny wyglądała podobnie. Walka punkt za punkt premiowała gości, którzy wypracowali sobie dwa punkty przewagi. (11:9). Błąd Oivanena, który przekroczył linię środkową, zmniejszył stratę Jastrzębskiego Węgla do jednego punktu (11:12). Bardzo szybko jednak przyjezdni powrócili do swojej dobrej gry i na drugiej przerwie technicznej prowadzili po ataku Oivanena 16:13. Tuż po wznowieniu gry w miejsce kontuzjowanego Pawła Abramowa pojawił się Marek Novotny. Gdy asa serwisowego posłał Aleh Akhrem o czas zmuszony był poprosić trener gospodarzy, bowiem jego drużyna przegrywała już 14:18. Krótka rozmowa z podopiecznymi poskutkowała, bo kolejne trzy akcje należały do „pomarańczowych", którzy zniwelowali straty do jednego punktu (17:18). W tym momencie o czas poprosił Ljubo Travica. Nie przyniosło to rezultatu, gdyż po bloku na Grzegorzu Kosoku, miejscowym udało się doprowadzić do remisu – 19:19. Na parkiet powrócił Abramow, którego uraz nie okazał się poważny. Chwilę później cała drużyna Jastrzębskiego Węgla zbiegła do swojego trenera, po tym jak bloku nie sforsował Yudin (21:19). Australijczyk trzy akcje później naprawił swój błąd (22:21) i gospodarze byli bliscy osiągnięcia remisu. Słabe przyjęcie po stronie podopiecznych Santilli’ego sprawiło, iż do końca seta liczyła się już tylko jedna drużyna – Resovia, która pewnie sięgnęła po zwycięstwo 25:21, kończąc seta po ataku Grzyba.

Drugą odsłonę od udanego ataku z przechodzącej piłki rozpoczął Yudin, a po zepsutym serwisie Wiki, gospodarze prowadzili 3:2. Akcja rzeszowian przez środek pozwoliła im doprowadzić do remisu, a kontra Akhrema dała prowadzenie (4:3). Podopieczni Roberto Santilli’ego szybko jednak wyrównali, a autowy atak Oivanena i świetnie zbicie Benjamina Hardy’ego dało im dwupunktową przewagę 7:5. Z taką też zaliczką zeszli na pierwszą przerwę techniczną. Po wznowieniu gry dołożyli do tego jeszcze jedno „oczko", po kiwce Czarnowskiego. Rzeszowianom udało się odrobić część strat, jednak nadal to miejscowi byli na prowadzeniu (10:9). Fatalna akcja po stronie Jastrzębia sprawiła, że gracze Asseco uzyskali remis (11:11). Szybko jednak gospodarze naprawili swój błąd, punkt w ataku zdobył Yudin, a as serwisowy tego zawodnika dał im drugi punkt przewagi (14:12). Jeszcze przed przerwą techniczną kiwka Wiki zmniejszyła straty gości, ale akcję później Hardy sprowadził oba zespoły do swoich trenerów – 16:14. Po wznowieniu gry szczęśliwe atakował Oivanen i gra wyrównała się. Coraz częściej jednak Grzegorz Łomacz uruchamiał świetnie dysponowanego Yudina, a blok Abramowa na Wice pozwolił gospodarzom uzyskać trzypunktowe prowadzenie. O czas dla swojej drużyny w tym momencie seta poprosił Ljubo Travica (19:16). Kolejna wygrana kontra (atak o blok Abramowa), a później kapitalna zagrywka Hardy’ego (21:16) zmusiła trenera rzeszowian do wzięcia drugiego czasu. Nadal jednak gra jego zespołu nie układała się. Dopiero błąd w polu serwisowym Australijczyka dał chwilę oddechu przyjezdnym. Na trzy punkty z rzędu zdobyte przez siatkarzy Asseco, trener Jastrzębskiego zareagował wzięciem czasu (23:20). Po nim błąd popełnił Grzyb i gospodarze mieli piłkę setową. Partię zakończył udanym atakiem Yudin.

Trzecia partia rozpoczęła się od długiej wymiany, którą na swoją korzyść rozstrzygnęli jastrzębianie. Po świetnym ataku Akhrema i dwóch blokach na Abramowie, przyjezdni objęli trzypunktowe prowadzenie (5:2) i o pierwszą przerwę poprosił Roberto Santilli. Po wznowieniu gry passę rywali przerwał Hardy, skutecznie zbijając z szóstej strefy. Dwa błędy Oivanena w ataku zmniejszyły stratę gospodarzy (6:7), jednak zagrywkę popsuł Novotny i oba zespoły zeszły na pierwszą przerwę techniczną. Po powrocie na boisko nadal widoczna była przewaga podopiecznych Ljubo Travicy, a gdy błąd w ataku popełnił Yudin, ich prowadzenie wzrosło do czterech „oczek" (10:6). Szybko, jednak gospodarze zniwelowali dwa z nich, a wszystko za sprawą kiwki Łomacza. Z przewagi Resovii pozostał już tylko jeden punkt, gdy z szóstej strefy świetnie zbijał Novotny (10:11). Goście nie dali sobie jednak odebrać prowadzenia i dzięki kolejnej obronie Ignaczaka mogli wykorzystać kontrę (13:10). Jeszcze przed przerwą techniczną miejscowi starali się odrabiać straty, jednak nie udało się. Rzeszowianie prowadzili pewnie 16:13, po ataku Oivanena. Świetne zagrywki fińskiego atakującego kompletnie rozbiły szeregi jastrzębian w przyjęciu (18:13). Na boisko musiał powrócić wcześniej zmieniony Abramow. Atak Adama Nowika ze środka dał gospodarzom kolejny punkt (15:19), jednak przewaga rzeszowian nadal była wysoka. Spokojna gra powoli prowadziła ich do zwycięstwa w tej partii. Kontra Abramowa wlała odrobinę nadziei w kibiców miejscowej drużyny, ich ulubieńcy tracili już tylko trzy punkty do rywali (18:21). Czas dla podopiecznych Ljubo Travicy pozwolił im wrócić do dobrej gry, czego efektem były dwie wygrane akcje (23:18). Jastrzębianie starali się jeszcze walczyć, jednak błąd Sebastiana Pęcherza w polu zagrywki dał rzeszowianom piłkę setową. Dwie z nich udało się obronić (atak Yudina i kontra Nowika), co sprawiło, że grę przerwał szkoleniowiec drużyny z Podkarpacia. Po powrocie na boisko skutecznym zbiciem popisał się Oivanen, kończąc tę partię – 25:22.



Czwarty set od ataku ze środka rozpoczął Kosok, a po kontrze Oivanena, rzeszowianie prowadzili 2:0. Pierwszy punkt dla Jastrzębia zdobył Hardy, ale błąd na zagrywce popełnił Łomacz (3:1). Kolejna kontra, tym razem w wykonaniu Akhrema sprawiła, że coraz wyraźniejsza była przewaga zawodników Resovii (5:2). Coraz częściej Rafael Redwitz uruchamiał na skrzydle Białorusina, który w efektowny sposób kończył kolejne akcje. Również zagrywka tego siatkarza sprowadziła oba zespoły na przerwę techniczną przy wysokim prowadzeniu gości 8:4. Po wznowieniu gry z sytuacyjnej piłki świetnie atakował Yudin, jednak błędy gospodarzy nie pomagały im w odrabianiu strat. Blok na Hardy’m zwiększył przewagę Resovii do pięciu punktów i o czas poprosił trener Santilli (10:5). Po powrocie na boisko niemoc miejscowych trwała nadal. Słabe przyjęcie wymuszało granie sytuacyjnych piłek na skrzydła. Rzeszowianom natomiast dopisywało szczęście i po jednej z takich akcji, kiedy to punkt zdobył Ignaczak na leżąco przebijając piłkę na drugą stronę, prowadzili już 13:6. Kolejne udane akcje Resovii nieuchronnie zbliżały oba zespoły do drugiej przerwy technicznej. Przed zejściem do trenerów punkt zdobył jeszcze Yudin, a Hardy popisał się punktowym serwisem, ale atak Akhrema przerwał dobrą passę gospodarzy (16:10). Festiwal popsutych zagrywek zbliżał nas do końca tego spotkania (18:13). Po stronie Jastrzębia dobrze prezentował się Yudin, który jednak w ważnym momencie popełnił błąd i Asseco prowadziło 20:15. W spornej sytuacji sędziowie punkt przyznali gospodarzom. Następne trzy akcje należały już jednak do gości (22:17) i mimo ambitnej walki jastrzębianie nie mogli dojść rywala. Udany atak Akhrema dał rzeszowianom piłkę meczową (24:19), a spotkanie to na swoją korzyść rozstrzygnęli po ataku Oivanena (25:19).

Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrano rozgrywającego Asseco Resovii Rzeszów, Rafaela Redwitza.

Jastrzębski Węgiel – Resovia Rzeszów 1:3
(21:25, 25:21, 22:25, 19:25)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Nowik (4), Łomacz (1), Abramow (9), Yudin (20), Czarnowski (11), Hardy (15), Rusek (libero) oraz Master (1), Novotny (4), Szczygieł i Pęcherz
Resovia Rzeszów: Grzyb (11), Oivanen (23), Redwitz (3), Wika (11), Akhrem (16), Kosok (7), Ignaczak (libero) oraz Papke

Zobacz również:
Wyniki 13. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved