Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Juniorzy rozpoczęli bój o mistrzostwo Mazowsza

Juniorzy rozpoczęli bój o mistrzostwo Mazowsza

fot. archiwum

Trener Andrzej Sitkowski podkreślał, że mecz otwarcia mistrzostw Mazowsza z MOS-em Wola Warszawa może być kluczowym dla dalszej walki o tytuł. Radomianie po pierwszym przegranym secie wzięli się w garść i dali rywalom ze stolicy szkołę siatkówki.

Niezwykle udany początek zmagań w stolicy w turnieju finałowym zanotowali juniorzy Czarnych. Postawili bowiem bardzo ważny krok w stronę awansu do finałowego turnieju mistrzostw Polski. – Stawiamy sobie jednak za cel wywalczenie najpierw mistrzostwa Mazowsza i zrobiliśmy ku temu ważny krok – podkreślił w rozmowie z RadomSport.pl trener Czarnych.

W meczu otwarcia radomianie tylko w końcówce pierwszego seta pozwolili sobie narzucić styl gry rywali. Po nerwowej końcówce drugiej partii padła ona ich łupem a potem Czarni wspięli się na wyżyny swoich umiejętności i rozprawili się ze stołecznymi rywalami.

Czarni Radom – MOS Wola Warszawa 3:1
(23:25, 25:23, 25:18, 25:17)



Czarni: Orczyk, Sąpór, Grzechnik, Gonciarz, Pszenny Wachnik, Romać, Ferens, Ostrowski, Łapszyński.

MOS: Urbański, Schamlewski, Michalak, Nassalski, Smoliński, Skiepko, Strzeżek (libero) oraz Miazga, Biernat, Gluz i Trzciński

 

W drugim spotkaniu Pekpol Ostrołęka pokonał Metro Warszawa.

Pekpol Ostrołęka – Metro Warszawa 3:1

(18:25, 25:22, 25:17, 30:28)


W sobotę RCS Czarni Radom zmierzyli się z Pekpolem Ostrołęka, którzy wysoko postawili poprzeczkę radomianom. – Nie spodziewaliśmy się takiego oporu z ich strony. Dlatego dla zespołu Pekpolu należą się ogromne brawa – podkreślił trener Andrzej Sitkowski.

Radomianie posiadali jednak ogromną przewagę w ataku i zagrywce, dzięki czemu w nerwowej końcówce pierwszej partii potrafili przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę. – I to był chyba kluczowy moment pojedynku. Poza trzecim setem, nasze zwycięstwo nie było już zagrożone – dodał szkoleniowiec.

O tytule mistrzowskim zadecyduje niedzielny mecz z Metrem Warszawa.

Czarni Radom – Pekpol Ostrołęka 3:1

(27:25, 25:11, 20:25, 25:16)

Czarni: Gonciarz, Łapszyński, Ostrowski, Romać, Ferens, Skwarek, Filipowicz (libero) oraz Grzechnik, Orczyk, Pszenny, Wachnik.

 

Licznie zebrana publiczność w hali przy Rogalińskiej na Woli była świadkiem wyjątkowego widowiska, które stworzyli zawodnicy obydwu zespołów. Przez dwa pierwsze sety toczyła się wyrównana walka, ale zwycięsko wyszli z niej siatkarze Metra. Kibice MOS-u Wola nadal jednak wierzyli w "mosowski charakter" zespołu z Woli i gorącym dopingiem wspomagali swoich chłopców.

Zespół juniorów MOS Wola odwdzięczył się niezłomnym kibicom "uzbrojonym" w wielki bęben, piszczałki i kołatki. i grał coraz lepiej. Trener Felczak musiał desygnować do gry swoich znaczących zawodników Konrada Nassalskiego i Michała Michalaka, których początkowo oszczędzał, ze względu na ich drobne dolegliwości. Jednak widmo porażki zajrzało w oczy MOS-owi i na parkiecie pojawili się wszyscy, którzy mogli pomóc drużynie.

Mecz był bardzo emocjonujący, chwilami dramatyczny, ale trzeba oddać obydwu zespołom , że z upływem czasu poziom sportowy był coraz wyższy. Siatkarze Metra i MOS Wola walczyli z ogromną determinacją o każdy punkt. Często piłka kilkakrotnie przechodziła nad siatką po wspaniałych paradach w obronie i wyśmienitych kontratakach.

Dramaturgia widowiska była niesamowita. W czwartym secie MOS Wola wygrał 31:29 po morderczej walce. W piątym secie kibice obydwu zespołów, którzy dotychczas gorąco dopingowali swoje drużyny, w decydującym secie dali koncert wspaniałego sportowego dopingu i bardzo akustyczna hala na Rogalińskiej wrzała jak w kotle. Warto podkreślić, że doping był niesamowicie głośny, ale kulturalny i bez złośliwości.

Ostatecznie MOS Wola wygrał piątego seta 17:15 i cały mecz 3:2.

Mecz trwał 2 godziny i 40 minut. Oba zespoły stworzyły wspaniałe widowisko, pokazały ogromną wolę walki, a o zaciętości spotkania może jeszcze świadczyć fakt, iż Metro wygrało mecz małym jednym punktem 115:114.

MOS Wola Warszawa – Metro Warszawa 3:2

(22:25, 19:25, 25:21, 31:29, 17:15)

MOS Wola: Urbański, Schamlewski, Trzciński, Gluz, Smoliński, Biernat, Strzeżek (libero) oraz Miazga, Skiepko, Michalak, Nassalski.

Metro: Marcyniak, Gradowski, Skwarek, Olasz, Markiewicz, Majcherek, Olenderek (libero) Boniecki, Kupryjaniuk.

źródło: inf. własna, moswola.pl, RadomSport.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved