Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Siatkówka na śniegu? Czemu nie!

Siatkówka na śniegu? Czemu nie!

fot. archiwum

Pomimo treningów na piasku  austriaccy plażowicze Daniel Hupfer i Paul Schroffenegger znaleźli czas, aby wziąć udział w turnieju na... śniegu. Grają w plażowych strojach, ale twierdzą, że nie jest zimno. - Kiedy słyszymy doping, zapominamy o zimnie - mówi Hupfer.

Szczerze powiedziawszy, sam myślałem o takim sporcie. Jednak gdy wyszedłem na mróz, całkowicie zmieniłem zdanie. Okazało się, że Austriakom mróz nie jest straszny i chętnie biorą udział w takich przedsięwzięciach. – Na taki pomysł wpadła moja była żona, która również kocha siatkówkę. W organizacji turnieju pomógł jej właściciel kurortu narciarskiego w Obertauern koło Salzburga – mówi Paul Schroffenegger .

Turnieje są rozgrywane rokrocznie, a stolicą siatkówki na śniegu jest Austria. – Szczerze to nie słyszałem, żeby ktoś również uprawiał taki sport. Być może są jeszcze organizowane podobne turnieje, ale pierwszy i najlepszy jest u nas w Austrii – śmieje się Daniel Hupfer .

Siatkówka na śniegu wcale nie należy do łatwych i na początku może sprawiać trudności nawet doświadczonym siatkarzom plażowym i halowym. – Na początku trzeba przede wszystkim nauczyć się sprawnie poruszać po boisku. Jednak jeśli masz dobre buty, wcale nie będzie trudniej, niż gra na plaży – mówi Hupfer.



Gdy pierwszy raz słyszy się o takim sporcie, można pomyśleć, że jest bardzo kontuzjogenny. – To prawda. Kiedy miałem wyjść na śnieg myślałem, że to bardzo niebezpieczne. Jednak po kilku latach takiej zabawy myślę, że ryzyko kontuzji nie jest wielkie. Oczywiście, to tylko zabawa, więc nie wyskakujemy do ataku z całych sił. Wszystko jest tutaj łatwiejsze, niż na plaży, bo każdy na siebie uważa – opowiada Daniel.

Oglądając zdjęcia z turnieju, można poczuć się naprawdę dziwnie. Boisko, siatka, zawodnicy w krótkich spodenkach i koszulkach, a wokół… śnieg, góry i lód. – Na koniec zimy, kiedy słońce świeci, temperatury są świetne – śmieje się Hupfer. – Można grać niemal nago, jednak trzeba pamiętać o tym, żeby cały czas się ruszać. A jeśli dopingują cię kibice, całkowicie zapomina się o panującym zimnie – dodaje.

Jak twierdzi Grzegorz Fijałek, Polakom trudno byłoby się zdecydować na takie zawody. – Myślę, że gdybyśmy mieli całoroczne warunku zbliżone do tych, jakie mają Brazylijczycy, czy Hiszpanie, to można byłoby dla zabawy spróbować. Pod balonem, gdzie trenujemy zimą warunki nie są najlepsze i ciężki byłoby się pisać na taki szalony pomysł – mówi.

Kto wie… Być może niegdyś siatkówkę plażową traktowano jako dziwactwo i patrzono na nią tak samo, jak my patrzymy na jej odmianę na śniegu? Austriacy jednak nie są przekonani, czy siatkówka na śniegu jest sportem przyszłościowym. – Raczej FIVB tego nie poprze – śmieją się zawodnicy.

Więcej zdjęć można zobaczyć TUTAJ .

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Więcej artykułów z dnia :
2010-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved