Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: AZS Zielona góra wygrał bitwę o pierwsze miejsce

II liga M: AZS Zielona góra wygrał bitwę o pierwsze miejsce

fot. archiwum

Siatkarze Grześków Kalisz nie zdołali odzyskać pozycji lidera na zakończenie rundy zasadniczej II ligi. W meczu na szczycie prowadzili wprawdzie z AZS UZ Zielona Góra 2:1, ale nie potrafili dobić zniechęconego rywala i ostatecznie przegrali 2:3.

Mieliśmy szansę wygrać to spotkanie, ale trzeba było ustrzec się trzech, czterech błędów w ataku w połowie czwartego seta. W tie-breaku niestety gra nam się już nie układała – podsumował sobotni mecz trener kaliskiej drużyny Marian Durlej. Jego podopieczni rzeczywiście mają czego żałować, bo po trzech partiach akademicy byli już na łopatkach. Wystarczyło wykorzystać moment ich słabości i konsekwentnie grać swoją siatkówkę, a lider wróciłby nad Prosnę. Tak się jednak nie stało i być może w decydującym meczu fazy play-off kaliszanom ponownie przyjdzie grać w zielonogórskie hali.

Mecz zaczął się po myśli gospodarzy. Ekipa Tomasza Palucha, który w sobotę sam zdecydował się wyjść na parkiet i pomóc swoim zawodnikom, gładko wygrała pierwszą partię 25:19. Nie był to jednak efekt porywającej gry AZS, a raczej tremy przyjezdnych. Kaliszanie od początku byli nieco zagubieni. Atakowali nieskutecznie, a ich blok praktycznie nie funkcjonował. Zdarzały się też błędy w polu zagrywki. – O tym secie w ogóle nie ma co mówić, bo zupełnie nam nie wyszedł. Widać było, że chłopcy bardzo chcieli dobrze zacząć i to ich trochę usztywniło – tłumaczy swoich podopiecznych kaliski szkoleniowiec.

Po zmianie stron było już znacznie lepiej. Serwisem straszyli rywali Piotr Mazurek i Damian Lis. Michała Lipę udanie zastąpił na środku Marcin Janczak, a pod siatką wreszcie odrodził się Łukasz Murdzia. To właśnie kapitan Grześków dał sygnał do ataku przy stanie 21:21 w drugim secie. Po jego dwóch udanych akcjach goście prowadzili 23:21 i dwupunktową przewagę utrzymali już do końca. Trzecia partia również zakończyła się po myśli przyjezdnych (25:18) i wydawało się, że AZS nie zdoła się pozbierać. I pewnie tak by się stało, gdyby we wspomnianym wcześniej czwartym secie kaliszanie nie zgubili gdzieś koncentracji. Od początku tej odsłony zdobywanie punktów przychodziło im z trudem, co wykorzystali gospodarze, którzy szybko znów uwierzyli w siebie. Od stanu 8:8 zielonogórzanie wygrali cztery kolejne akcje (12:8) i Marian Durlej musiał poprosić o drugą przerwę na żądanie. Jego uwagi na niewiele się zdały. Podczas gdy gracze Grześków zdołali zdobyć kolejne trzy oczka, akademicy mieli ich już o siedem więcej (18:11). W tym momencie stało się jasne, że zwycięzcę wyłoni piąty set. A tu od początku do końca rządzili gracze gospodarzy – zwłaszcza Piotrowie Borkowski i Przyborowski, którzy skutecznie wykańczali akcje swojego zespołu. To głównie dzięki nim zielonogórzanie mogli cieszyć się ze zwycięstwa i pierwszego miejsca po rundzie zasadniczej.



Grzeski pierwszą część sezonu zakończyli na drugim miejscu, ale w ich ekipie nikt z tego powodu tragedii nie robi. – Zawodnicy wiedzą, że dali z siebie niemal wszystko. Jeszcze trochę nam brakuje. Popełniliśmy już znacznie mniej błędów, niż tydzień temu w meczu z Poznaniem. Jeśli je wyeliminujemy, to możemy wygrać z każdym – zapewnia trener Durlej.

Teraz jego zespół czekają dwa tygodnie przerwy. Pierwsze mecze fazy play-off Grześki rozegrają 13 i 14 lutego. Wówczas do Kalisza przyjedzie AZS UAM Poznań. Przeciwnikiem zielonogórzan będzie MKS Cuprum Lubin.

Więcej w serwisie:

AZS UZ Zielona Góra – Grześki Hellena Kalisz 3:2
(25:19, 23:25, 18:25, 25:18, 15:11)

Grześki Hellena: Porada, Haładus, Lis, Melnarowicz, Lipa, Murdzia, Wroniecki (libero) oraz Mazurek i Janczak.

Zobacz również:

Wyniki 18. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

 

źródło: wielkopolskisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved