Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > PRO B: Kolejne porażki Martiguesu i ALCM

PRO B: Kolejne porażki Martiguesu i ALCM

fot. archiwum

Niespodziewanej porażki w meczu 14. kolejki rozgrywek francuskiej PRO B doznał zespół Martiguesu. Klub Michała Kamińskiego i Jakuba Łomacza przegrał w trzech partiach z Brive. Oczko po pięciosetowym boju zdobyła drużyna Krzysztofa Kocika.

Przed meczem pomiędzy tymi drużynami wiadomo było, że faworytem jest klub z Martiguesu. Jednak już początek pojedynku wskazywał na to, że będziemy oglądać wyrównany pojedynek.

Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej gry. Minimalnie lepsi na przerwach technicznych byli goście, którzy ostatecznie w końcówce wykazali większą skuteczność w grze na kontrze. Druga, jak się okazało później trwająca blisko czterdzieści minut, partia dobrze rozpoczęła się dla „polskiego" zespołu" Fantastycznie w ataku radził sobie Jakub Łomacz. Nieco słabiej spisywał się Michał Kamiński, który został zmieniony w trzeciej odsłonie meczu przez Renauda Ventresque. Ostatecznie zespół gospodarzy popełnił proste błędy w końcówce w przyjęciu i przegrał drugiego seta (25:23). Trzeci akt  to popis gry jednego aktora. Był nim atakujący Brive – Guillaume Marion. Już początek  wskazywał, że gospodarzom będzie trudno wygrać chociażby jednego seta w dzisiejszym dniu. Co prawda siatkarze z Martiguesu walczyli o każdy punkt w drugiej części partii, ale przegrali wyraźnie (25:21) i cały mecz 0:3.

Jakub Łomacz w dzisiejszym spotkaniu zdobył 15 punktów. Atakował przy tym z 48-procentową skutecznością. Najlepszy w ekipie pokonanych był Jérôme Corda, który zdobył dwa „oczka" więcej niż polski przyjmujący.



Znacznie słabszy mecz rozegrał Michał Kamiński, który w pierwszych dwóch setach zdobył zaledwie cztery punkty.

Dzisiejsza porażka „polskiego" zespołu spowodowała spadek w tabeli na piąte miejsce. Tym samym zespół Martiguesu stracił szanse na miejsce w pierwszej trójce przed play-offami.

Martigues – Brive 0:3
(22:25, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Martigues: Kamiński (4), Bru (6), Zupanc (4), Łomacz (15), Corda (17), Serajnik (3), Besse (libero) oraz Dereymez, Delcamp i Ventresque (4)
Brive: Amrane (10), Dor (4), Angely (7), Marion (16), Valentin (12), Hominal (2), Bartholdy (libero) oraz Bagnasco i Balandzic


Kolejnej porażki w tym sezonie doznał klub Krzysztofa Kocika. Tym razem siatkarze ALCM ulegli po tie-breaku Asnières Volley. Pomimo porażki, ponownie z bardzo dobrej strony pokazał się  Kocik, który był najskuteczniejszym zawodnikiem w swym zespole.

Faworytem byli goście, którzy przed dzisiejszym spotkaniem plasowali się na piątej pozycji w tabeli. ALCM nadal walczy o utrzymanie. Co prawda gospodarze zanotowali piątą porażkę z rzędu w tegorocznych rozgrywkach, ale zainkasowali cenny punkt, który w ostatecznym rozrachunku może być ważny.

Pierwszy set to dominacja gości. Przeważali oni praktycznie w każdym elemencie i wygrali pewnie (25:18). W kolejnych partiach, ku zdziwieniu wszystkich, zespół ALCM rozpoczął kapitalną grę w ataku, bloku i w zagrywce. Skutecznie w ataku spisywał się polski przyjmujący i gospodarze wygrali w dwóch kolejnych setach (25:16), (25:23). Niestety, jak się okazało później, to było wszystko na co stać tego dnia miejscowych. Kolejna odsłona meczu rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia gości. Wysokie prowadzenie w pierwszej fazie seta utrzymało się do końca czwartej partii (25:14). Tie-breaka lepiej rozpoczęli siatkarze z Asnièresu. Głównie dzięki dobrej grze Horacio D’ Almeida przyjezdni odskoczyli na trzypunktową przewagę (9:6), której nie oddali do końca seta.

Najlepszym zawodnikiem w zespole pokonanych był Krzysztof Kocik. Polski przyjmujący dla ALCM zdobył 25 oczek, w tym atakował z 62% skutecznością w ataku. Warto dodać, że nieźle sobie radził w przyjęciu.

ALCM – Asnières Volley 2:3
(18:25, 25:16, 25:23, 14:25, 12:15)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved