Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bez niespodzianki w Wieluniu

PlusLiga: Bez niespodzianki w Wieluniu

fot. archiwum

Podopiecznym Damiana Dacewicza nie udało się pokonać faworyzowanej Resovii Rzeszów. Jedynie w drugim secie wielunianie prowadzili wyrównaną walkę z przeciwnikiem, dzięki czemu goście mogą cieszyć się z wywiezienia kompletu punktów.

Początek spotkania to wyrównana walka po obu stronach siatki. Po punktowym bloku Macieja Zajdera było 9:8 dla gospodarzy. W tej części seta można było oglądać dobre akcje Siatkarza przeplatane błędami w ataku i zagrywce (15:15). Wtedy to po raz pierwszy Resovia odskoczyła na trzy punkty (18:15). Punktowe ataki Mikko Oivanena przyniosły wynik 20:16. Dwie skuteczne kontry zawodników z Rzeszowa i mieli oni piłkę setową (24:18). Po autowych atakach Aleha Akhrema i Marcina Wiki wielunianie odrobili dwa oczka (24:20). Białoruski siatkarz drugi raz jednak się już nie pomylił i zakończył seta atakiem z szóstej strefy (25:20)

Druga odsłona rozpoczęła się od prowadzenia Resovii, dwukrotnie zatrzymany został Mikołaj Sarnecki (5:2). Ta faza seta to dobra gra w bloku rzeszowian, po kolejnym punkcie zdobytym tym elementem siatkarskiego rzemiosła zeszli na przerwę techniczną z prowadzeniem 8:4. Duże ryzyko na zagrywce w obu zespołach przyniosło serię błędów. W końcu jednak zaczęło przynosić efekty. W boisko "wstrzelił się" Akhrem, który zagrał piłkę z prędkością 101 km/h i zdobył asa (13:8). Punkt po punkcie straty zaczęli odrabiać zawodnicy Siatkarza. As Marcina Nowaka spowodował, że przewaga Resovii stopniała do dwóch oczek (15:13). Krzysztof Ignaczak nie przyjął zagrywki Marcina Lubiejewskiego, a po plasie Macieja Kordysza za blok było już tylko 17:16 dla Rzeszowa. Nieskuteczne ataki wielunian i prowadzenie rzeszowian ponownie urosło do trzech punktów (19:16). Kolejny zryw zawodników Siatkarza i po bloku na Mateuszu Mice znów do odrobienia pozostał tylko punkt (21:20). Tak jak w poprzednich meczach Siatkarz nie wytrzymał końcówki. Seta zakończył szczelny blok Resovii, który zatrzymał Michała Błońskiego (25:22)

Na początku trzeciej partii kilka błędów w ataku popełnili zawodnicy Resovii i Siatkarz prowadził 5:3. Na pierwszą przerwę techniczną wielunianie zeszli jeszcze z prowadzeniem 8:7. Wtedy to dla zawodników Siatkarza rozpoczęła się czarna seria, po bloku Łukasza Perłowskiego na Lubiejewskim było już 10:8 dla Resovii. Zagrywka flotem Perłowskiego bardzo utrudniła przyjęcie gospodarzom, którzy nie mogli dokładnie dograć piłki do swojego rozgrywającego (17:9) W tej fazie seta rzeszowianie zdobyli dziesięć punktów, przy tylko jednym Siatkarza. Dopiero atak Akhrema w antenkę przerwał znakomity występ Perłowskiego w polu zagrywki (17:10). Po stronie Wielunia silną zagrywką raził Sarnecki, który podreperował tym elementem konto punktowe swojego zespołu (19:14). Bardziej doświadczeni rzeszowianie spokojnie utrzymali prowadzenie do końca meczu i powetowali sobie przegrany finał Pucharu Polski wysokim zwycięstwem w Wieluniu (25:18)



MVP spotkania wybrano Rafaela Redwitza, rozgrywającego Resovii Rzeszów.

Pamapol Siatkarz Wieluń – Resovia Rzeszów 0:3
(20:25, 22:25, 18:25)

Składy zespołów:
Siatkarz: Sarnecki (8), Stelmach, Wołosz (6), Zajder (7), Kordysz (6), Nowak (6), Kryś (libero) oraz Lubiejewski (6), Matejczyk (1), Ferreira i Błoński
Resovia: Oivannen (15), Redwitz, Wika (8), Akhrem (11), Kosok (9), Perłowski (7), Ignaczak (libero) oraz Papke (1) i Mika

Statystyki z meczu:

Siatkarz Wieluń Resovia Rzeszów

Punkty z ataku 29 37
Punkty po bloku 7 11
Punkty z zagrywki 4 3
Przyjęcie 48% (31%) 43 (34%)
Punkty po błędach 20 24
Skuteczność ataku 31% 45%

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela PlusLigi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved