Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Czy historia sprzed dwóch lat się powtórzy?

Puchar CEV: Czy historia sprzed dwóch lat się powtórzy?

fot. archiwum

Już w czwartek siatkarzy AZS-u Częstochowa czeka kolejny trudny mecz. Akademicy z Częstochowy w kolejnej rundzie Pucharu CEV zmierzą się z rosyjską Iskrą Odnicowo. Rywal bez wątpienia bardzo wymagający, ale będący w zasięgu częstochowian.

Stawką tego dwumeczu będzie awans do finałowej rundy Challenge. Na zwycięzcę polsko-rosyjskiej pary czeka już francuski Tours VB, który zajął trzecią lokatę w rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów.

Bez wątpienia siatkarze z Odnicowa będą chcieli się zrehabilitować za porażkę z przed dwóch lat. Wówczas w 1/8 finału Pucharu Konfederacji częstochowianie pokonali „naszpikowaną gwiazdami" drużynę z Odnicowa.

Tylko czterech siatkarzy z obecnego składu Domexu Tytan AZS Częstochowa pamięta mecze sprzed dwóch lat. Są nimi: Piotr Nowakowski, Krzysztof Wierzbowski, Wojciech Gradowski i Andrzej Wrona. Co prawda teraz obie drużyny grają zupełnie innymi szóstkami, ale najbliższe spotkania zapowiadają się niezwykle emocjonująco.



W poprzednich rundach Pucharu CEV siatkarze z Odnicowa nie mieli większych problemów z pokonaniem niżej notowanych rywali. Już w 1/16 finału los przydzielił im cypryjski Anorthosis Famagusta, który dwukrotnie pokonali przeciwników w trzech partiach. Kolejna runda już nie była taka łatwa jak poprzednia, ponieważ losowanie przydzieliło drużynie z Odnicowa, Fakieł Nowy Urengoj. Pomimo tego to zawodnicy Iskry byli faworytami spotkania. W pierwszym meczu tych drużyn górą była Iskra, wygrywając 3:1. W meczu rewanżowym nie dała już szans swojemu rywalowi, wygrywając pewnie w trzech setach.

Częstochowianie mieli dużo więcej problemów w pierwszych rundach z wyeliminowaniem swoich rywali. Już w pierwszej rundzie na drodze AZS-u stanęło niemieckie Generali Haching. O tym, kto awansował do następnej rundy, musiał rozstrzygnąć „złoty set", który po wyrównanej walce wygrał polski zespół. W kolejnej fazie rozgrywek akademicy z Częstochowy wyeliminowali francuski Montpellier. Kluczem do wygrania tej rywalizacji była wygrana na wyjeździe 3:1.

W tegorocznych rozgrywkach rosyjskiej Superligi rywal AZS-u zajmuje drugie miejsce w tabeli. W ostatni weekend zespół Iskry, po pięciosetowym meczu, pokonał na wyjeździe Ural Ufa. Podczas tego pojedynku mało piłek od swojego rozgrywającego dostawał niemiecki atakujący, Jochen Schops. W tej sytuacji liderem drużyny został Alieksiej Spirydonow. Zarówno on, jak i jego koledzy, słabiej spisywał się w przyjęciu. Pozwoliło to siatkarzom z Ufy na urwanie punktu faworyzowanemu przeciwnikowi. Jeśli AZS postawi na trudną zagrywkę, to z pewnością przyniesie to wymierne korzyści. Podczas ostatnich spotkań ligowych jutrzejszy rywal akademików z Częstochowy grał dobrze na siatce. Fantastyczna postawa w bloku w ostatnich meczach ligowych, szczególnie Jegorczewa i Astaszenkowa, może być skuteczną bronią Iskry podczas jutrzejszego meczu.

Podopieczni Grzegorza Wagnera w ostatnim meczu ligowym pokonali pewnie w trzech partiach ostatnią w tabeli – Politechnikę Warszawską. W zadebiutował nowy nabytek klubu – fiński przyjmujący Toni Kankaanpaa. Częstochowskich przyjmujących czeka ciężkie zadanie, więc dobra dyspozycja Fina z pewnością przyda się. W ostatnich meczach PlusLigi siatkarze spod Jasnej Góry mieli dobre przyjęcie, dzięki czemu mieli możliwość gry przez środek siatki. Miejmy nadzieję, że jutro będzie podobnie. Zwłaszcza, że rosyjski zespół w ostatnich swoich meczach grał dobrze w „polu serwisowym".

Akademicy z Częstochowy w czwartkowym spotkaniu powinni wygrać przynajmniej jednego seta. W rewanżowym meczu, rozgrywanym na własnym parkiecie, może być trudno pokonać siatkarzy z Odnicowa w trzech partiach. Warto wspomnieć, że dwa lata temu, częstochowianie, prowadzeni wówczas przed Radosława Panasa, ulegli w pierwszym spotkaniu w trzech setach, aby przed własną publicznością wygrać 3:1. Dzięki tej wygranej o tym, która z drużyn miała grać w następnej rundzie zadecydował „złoty set". Także i w nim górą byli akademicy.

W tym roku regulamin przewiduję tylko jeden warunek rozegrania dodatkowej partii, która decyduje o losach całej rywalizacji. Ma to miejsce jedynie w sytuacji, gdy obie drużyny wygrają swoje mecze w taki samym stosunku setów.

Prawdopodobny skład Iskry na mecz z AZS-em:
Siergiej Makarov (rozgrywający)
Pavel Krugłow (przyjmujący)
Alexey Spirydonow (przyjmujący)
Andrew Jegorczew (środkowy)
Anton Astaszenkow (środkowy)
Jochen Schops (atakujący)
Artem Jermakow (libero)

Spotkanie rozpocznie się w czwartek o godzinie 17, natomiast rewanż zostanie rozegrany we następny wtorek, w Częstochowie. Najbliższy rywal akademików bez wątpienia jest bardzo wymagający, jednak jak pokazała historia, nie ma niepokonanych. Częstochowianie w ciągu kilku ostatnich lat udowodnili, że potrafią być bardzo groźni i walczą o każdą piłkę. Miejmy nadzieję, że podobnie jak dwa lata temu tak i w tym roku Iskra nie sprosta częstochowianom.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved