Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Podsumowanie 12. kolejki PlusLigi Kobiet

Podsumowanie 12. kolejki PlusLigi Kobiet

fot. archiwum

Po 12. kolejce PlusLigi Kobiet wciąż na czele tabeli plasuje się zespół BKS-u Aluprof Bielsko-Biała, który wyprzedza Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna lepszym bilansem setów. Tabelę zamyka Gedania Żukowo, która ponownie przegrała swój mecz 0:3.

Dwunasta kolejka rozpoczęła się od spotkania Pronar Zeto Astwa AZS Białystok – Impel Gwardia Wrocław. Trzeba przyznać, że już w tym spotkaniu kibice otrzymali sporą dawkę emocji. W dwóch pierwszych partiach białostoczanki w końcowej fazie „odskakiwały" rywalkom na kilka punktów, dzięki czemu odniosły zwycięstwa do 20 i 22. Wydawało się, że gospodynie mają receptę na grę wrocławianek, a trzeci set będzie tylko formalnością. Nic bardziej mylnego. Gwardzistki, które znane są z walki do samego końca, postawiły na mocną zagrywkę. Z kolei ich przeciwniczki nie radziły sobie w przyjęciu, a co za tym idzie miały też słabszą skuteczność w ataku. Gwardia wygrała trzeciego seta aż 25:12. Czwarta partia do połowy była wyrównana, jednak po drugiej przerwie technicznej coraz lepiej spisywały się przyjezdne. Ostatecznie wrocławianki wygrały 29:27, a o wyniku meczu miał zadecydować tie-break. Ostatnia partia była wyrównana od początku do końca. Walka punkt za punkt przyniosła wiele nerwów i emocji. Gwardzistki miały nawet piłkę meczową, jednak nie wykorzystały jej. Takie sytuacje czasami się mszczą i tak było w tym wypadku. Białostoczanki od stanu 14:14 zdobyły dwa „oczka" i wygrały całe spotkanie. MVP meczu została Małgorzata Cieśla, która zdobyła 27 punktów. – Całe szczęście, że w piątym secie dopisało nam szczęście. Był to bardzo wyrównany mecz – powiedziała po meczu Joanna Szeszko, kapitan zespołu z Podlasia.

Czerwona latarnia rozgrywek PlusLigi Kobiet – Gedania Żukowo – nadal pozostaje bez punktów. W miniony weekend siatkarki Pawła Kramka mierzyły się z Enion Energią MKS Dąbrowa Górnicza. Podopieczne Waldemara Kawki pokonały swoje rywalki 3:0, nie pozwalając Gedanii w żadnym z setów zagrozić sobie w wygranej. Przewaga dąbrowianek była szczególnie wyraźna w trzeciej partii. MKS pogrążył swoje przeciwniczki, wygrywając 25:9. MVP spotkania została wybrana Agata Karczamarzewska-Pura, zdobywczyni 14 „oczek". W ekipie z Gedanii dobrze zaprezentowała się Natalia Kurnikowska, która zanotowała na swoim koncie 12 punktów. Po meczu Małgorzata Lis, środkowa MKS-u, stwierdziła, że był to pojedynek „do jeden bramki". – Gedania to młody i mało doświadczony zespół. Widać brak ogrania w lidze – oceniła rywalki.

Problemu ze zwycięstwem nie miały także siatkarki Banku BPS Muszynianka Fakro Muszyna, które zagrały na wyjeździe z PTPS-em Piła. W ekipie z Wielkopolski zadebiutował w roli pierwszego trenera Adam Grabowski. Przed meczem zapowiadał, że musi jeszcze lepiej poznać zespół i nikt nie nastawia się na konieczność pokonania mistrzyń Polski. W każdym z setów przewaga "Mineralnych" była wyraźna, jedynie w drugiej partii pilanki przekroczyły granicę 20 punktów. W całym pojedynku zwycięska ekipa zaliczyła aż 14 asów serwisowych. MVP spotkania została wybrana kapitan Muszynianki – Aleksandra Jagieło, która zdobyła 15 punktów. – Mnie cieszy forma mojej drużyny. Przed nami teraz dwa wyjazdowe mecze w PLK i spotkanie w Bergamo z Foppapedretti Volley. Jeśli utrzymamy tę dyspozycję którą mamy teraz, to jestem pełen optymizmu przed tymi spotkaniami – powiedział po tym spotkaniu trener Bogdan Serwiński.



Nieco trudniejsze spotkanie miały do rozegrania aktualne liderki tabeli – BKS Aluprof Bielsko-Biała. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza pojechały do Łodzi, aby zmierzyć się z beniaminkiem ekstraklasy. W pierwszej partii przewaga wicemistrzyń Polski była widoczna od samego początku. Bielszczanki szybko uzyskały kilkupunktową przewagę i zwyciężyły do 16. W drugiej odsłonie spotkania miejscowe miały okazję odnieść zwycięstwo, ale rozpoczęły pogoń za BKS-em zbyt późno i ostatecznie set zakończył się wygraną Aluprofu 25:23. Gospodyniom powiodło się za to w trzeciej partii. Do zwycięstwa 25:19 powiodły zespół Katarzyna Zaroślińska i Karolina Kosek. Mało brakło, a w tym meczu doszłoby do tie-braka. W czwartej partii trwała bowiem wyrównana walka i dopiero od stanu 21:21 bielszczanki wrzuciły najwyższy bieg, wygrywając do 22. Dzięki wygranej za trzy punkty BKS utrzymał pozycję lidera PlusLigi Kobiet.

W meczu zamykającym 12. kolejkę Stal Mielec podejmowała Centrostal Bydgoszcz i chyba mało kto się spodziewał, że miejscowe pokonają bydgoszczanki 3:0. W pierwszym secie przyjezdne walczyły do drugiej przerwy technicznej, jednak w kolejnych akcjach coraz lepiej spisywały się mielczanki. Centrostal miał okazję rozstrzygnąć na swoją korzyść drugiego seta, ale w ścisłej końcówce więcej zimnej krwi zachowały gospodynie i wygrały do 22. Trzecia partia była dość szczęśliwa dla „Stalówek". Choć miały już kilkupunktową przewagę, to po drugiej przerwie technicznej straciły ją w całości (17:17). Trzeba jednak przyznać, że mielczanki szybko się podniosły i od tego remisu pozwoliły swoim rywalkom zdobyć tylko jeden punkt. – Od początku sezonu brakuje nam szczęścia – powiedziała w rozmowie dla serwisu nowiny24.pl Anita Kwiatkowska. Wygrane sety czy mecze odpuszczamy. Z Centrostalem grałyśmy stanowczo do końca, mimo że w 3 secie przegrywałyśmy już znacznie. Trener Prus jako klucz do zwycięstwa wskazywał na zagrywkę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved