Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Derby Wielkopolski dla AZS-u Poznań

II liga: Derby Wielkopolski dla AZS-u Poznań

fot. archiwum

W meczu siedemnastej kolejki pierwszej grupy drugiej ligi mężczyzn, siatkarze Grześków Helleny Kalisz podejmowali drużynę AZS UAM Poznań. Kaliski beniaminek nie sprostał gościom z Poznania i przegrał to spotkanie 1:3.

Pojedynek rozpoczął się od zaciętej rywalizacji obu ekip. Zarówno Grześki, jaki i AZS Poznań popisywały się efektownymi obronami i atakami 7:7. Następnie podopieczni Mariana Durleja przejęli inicjatywę na parkiecie, dzięki mocnej zagrywce Łukasza Murdzi, który „pocelował" w przyjęciu Wojciecha Janasa (9:7). Siatkarze Grześków w dalszej części inauguracyjnej partii powiększyli swoją przewagę, a to za sprawą Michała Lipy, który popisał się asem serwisowym (15:12). Grający trener gości – Damian Lisiecki postanowił poprosić o czas. Przerwa na niewiele się zdała, ponieważ kaliszanie skutecznie grali w bloku, na który „nadział się" Łukasz Grabowski (17:12). Przy stanie 19:14 dla kaliskich zawodników, zmiany dokonał poznański szkoleniowiec i na placu boju pojawił się Wojciech Małka. Jednak i ten manewr zawiódł, bowiem kaliszanie skutecznie zatrzymali w ataku przeciwnika z Poznania i było 22:15. Ten wynik nie zadowolił grającego trenera Lisieckiego, który najpierw poprosił o drugą przerwę, a następnie dokonał zmiany i na parkiecie pojawił się Jakub Szcześniewski. Podopieczni Mariana Durleja w dalszym ciągu grali jak na fali i pewnie pokonali w pierwszym secie AZS 25:19.

Druga odsłona to niemal lustrzane odbicie pierwszego aktu, bowiem na placu boju obie drużyny toczyły walkę „punkt za punkt" 12:12. Następnie w szeregi kaliskiej ekipy wkradło się trochę nerwów, co natychmiast wykorzystali przyjezdni i prowadzili (16:14). Przewaga podopiecznych Lisieckiego spowodowała, że Marian Durlej poprosił o przerwę. Czas, o który poprosił Durlej na niewiele się zdał, ponieważ na parkiecie w dalszym ciągu dominowali zawodnicy poznańskiego UAM-u, którzy dzięki błędom gospodarzy i skutecznym ataku Damiana Lisieckiego wygrywali 18:14. Szkoleniowiec kaliskiego beniaminka nie był zadowolony grą swoich podopiecznych i dokonał zmiany. Na boisku pojawili się Piotr Mazurek i Marcin Janczak. Mimo manewrów, jakich dokonał trener ekipy z nad Prosny, kaliszanie w dalszym ciągu nie prezentowali się dobrze i przegrywali (17:22). Gospodarze sobotniej konfrontacji próbowali nawiązać wyrównaną walkę, ale uniemożliwił im to Łukasz Grabowski, który oprócz skutecznych ataków, nękał kaliskich przyjmujących kąśliwą zagrywką i drugą partię zakończył Damian Lisiecki (25:19).

Początek trzeci set to znów wymiana „punkt za punkt", taki obraz gry utrzymywał się do stanu 4:4. Następnie goście z Poznania szybko wyszli na prowadzenie, a to dzięki świetnie grającemu w ataku Łukaszowi Grabowskiemu, który omijał kaliski blok (7:4). Szkoleniowiec z najstarszego miasta w Polsce dokonał zmiany i na boisku pojawił się ponownie Piotr Mazurek. Następnie zespół z Kalisza nie mógł poradzić sobie w przyjęciu zagrywki, więc o czas poprosił Marian Durlej (11:5). Przerwa praktycznie nic nie wniosła do gry kaliskich siatkarzy, więc kolejnej zmiany dokonał Durlej. Na parkiecie pojawił się rezerwowy rozgrywający Grześków – Paweł Misiak. Po zmianie, rywalizacja na placu boju uległa nieznacznej zmianie. Co prawda kaliski zespół po części odrobił straty, jednak po przerwie, znów zaczął popełniać proste niewymuszone błędy, które natychmiast wykorzystywali siatkarze poznańskiego AZS-u (16:10). Przy stanie 17:10 trener beniaminka z Kalisza wprowadził na parkiet leworęcznego Pawła Sęka. Nowy atakujący, pomimo stresu, na parkiecie zaprezentował się całkiem dobrze, co prawda posłał zagrywkę w aut, ale następnych akcjach skutecznie atakował z drugiej linii (19:13). W dalszej części trzeciej odsłony, spokojnie i pewnie grali siatkarze poznańskiej ekipy. Przy stanie 24:17 zmiany dokonał trener poznańskich akademików. Na parkiecie pojawił się Adam Borek, który miał wykonać trudną zagrywkę. Swoje zadanie wykonał w stu procentach, ponieważ popisał się asem serwisowym (25:17).



Czwarta odsłona tradycyjnie rozpoczęła się od zaciętej rywalizacji obu ekip. Przez dłuższy czas wynik oscylował wokół remisu (8:8). Poznańscy zawodnicy uzyskali trzypunktową przewagę dzięki dobrej grze w ataku i w zagrywce (11:8_. Przy takim wyniku o przerwę poprosił trener Marian Durlej. Czas na niewiele się zdał, ponieważ kaliski zespół całkowicie pogubił się (UAM prowadził 14:9). Przy takim wyniku w polu serwisowym pojawił się kapitan Grześków – Łukasz Murdzia. Jego mocne zagrywki nieco zmniejszyły stratę do zawodników z Poznania (13:14). Po przerwie, o jaką wcześniej poprosił trener Lisiecki, jego zespół znów zaczął grać bardzo skutecznie. Przez poznański blok próbował przebić się Marcin Melnarowicz, który atakował po skosie i po prostej. Szkoleniowiec kaliskiego beniaminka zmienił słabiej grającego Melnarowicza na Piotra Mazurka. Jednak nowo wprowadzony przyjmujący zawodnik również nie potrafił „sforsować" bloku, jaki ustawili podopieczni Damiana Lisieckiego (20:15). Wówczas losy meczu postanowił wziąć „w swoje ręce" Piotr Haładus. Rozgrywający Grześków atakował z drugiej piłki, co częściowo zaskoczyło siatkarzy ze stolicy Wielkopolski (21:17). Mimo różnych form ataku, jakie prezentowali kaliszanie, nie udało im się odrobić strat i przegrali ten pojedynek 1:3.

Michał Lipa (środkowy Grześków): – Spotkanie rozpoczęło się po naszej myśli. Wygrana przez nasz zespół pierwsza partia nie zapowiadała porażki w następnych odsłonach. Siatkarze poznańskiego AZS-u grali bardzo dobrze na skrzydłach. Nasza drużyna nie mogła skończyć wielu ataków. Goście bronili w polu lub wyblokowali piłkę, dogrywali do rozgrywającego i kończyli ataki.

Grześki Hellena Kalisz – AZS UAM Poznań 1:3

(25:19, 19:25, 17:25, 18:25)

Składy zespołów:

Grześki: Haładus, Porada, Lis, Melnarowicz, Lipa, Murdzia, Wroniecki (libero) oraz Misiak, Janczak, Mazurek i Sęk

AZS UAM: Obuchowicz, Grabowski, Skrok, Lisiecki, Janas, Kucharski, Śmietana (libero) oraz Borek, Radomski Szcześniewski i Małka

Zobacz także:
Wyniki i tabela 1. grupy II ligi mężczyzn po 17. kolejce spotkań

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved