Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Paweł Rusek: Emocje były naprawdę wielkie!

Paweł Rusek: Emocje były naprawdę wielkie!

fot. archiwum

Jastrzębski Węgiel, mimo iż nie był uważany za faworyta, sięgnął po Puchar Polski, pokonując w finale Asseco Resovią Rzeszów. - Walczyliśmy, walczyliśmy i wywalczyliśmy ten Puchar! - cieszył się po meczu libero zwycięskiej drużyny, Paweł Rusek.

Anna Falk: Przede wszystkim ogromne gratulacje za ten mecz. Wygraliście Puchar Polski, grając świetne spotkanie. Można powiedzieć, że wreszcie się udało.

Paweł Rusek: Bardzo dziękuję! Ja jestem szósty rok w Jastrzębiu i pierwszy raz coś nam się udało wygrać tak naprawdę. Było kilka razy blisko, ale dzisiaj powiem szczerze, że emocje naprawdę były wielkie. Mimo tego, że mieliśmy problemy w każdym elemencie od początku meczu. Naprawdę raz lepiej, raz gorzej. Na początku potrafiliśmy taką walecznością to przełamać. No i w końcówce to już popis naszych blokujących, którzy po prostu zniszczyli ten ostatni atak, zablokowali! Nic, tylko się cieszyć i radować!

W pierwszym secie cały czas goniliście. To twoja obrona dała impuls do walki. Później as serwisowy Patryka Czarnowskiego i udało się wygrać. To był chyba taki moment przełomowy dla was?



Znaczy się, nie wiem, czy przełomowy. Powiem tak, że od początku, tak jak powiedziałem wcześniej, nie szło nam za bardzo. Resovia kontrolowała mecz no, ale w końcówce oni zaczęli popełniać błędy, a my po prostu graliśmy swoje, dzięki temu wygraliśmy tego pierwszego seta. I powiem szczerze, że chyba uwierzyliśmy, ze możemy naprawdę z nimi nawet wygrać. Bo jeśli ten pierwszy set byłby przegrany, to byłoby naprawdę ciężko. A tak wygraliśmy, także mecz się otworzył dla nas świetnie.

Zafundowaliście swoim kibicom horror, bo równie dobrze mogło tutaj być 3:1. Wydawało się, że ten czwarty set będzie dla was, ale jednak dwa łatwo stracone punkty i niestety, trzeba było grać tie-break. Ale kibice wierzyli, do końca…

Zgadza się. Daliśmy się zaskoczyć. Myślę, że wcześniej kolega Oivannen nie zaserwował ani razu tak, jak zaserwował w tamtym momencie, no i trzy razy się daliśmy w tej końcówce zaskoczyć. No, ale po prostu w tym momencie on się wykazał wielką klasą, czego mu gratuluję. Ale bardzo cieszy nas fakt, że w tie-breaku walczyliśmy, walczyliśmy i wywalczyliśmy w końcu jakieś trofeum!

Dostałeś nagrodę indywidualną i wygraliście Puchar. Nie powtórzyła się sytuacja, kiedy w finale Challenge Cup odbierałeś nagrodę dla najlepszego libero, ale nie udało się wygrać.

Tak, jestem bardzo zadowolony, ale przede wszystkim z tego Pucharu. Sześć lat w Jastrzębiu i w końcu jakaś wygrana, jakiś puchar, także bardzo się cieszę.

Szkoda, że wasza przygoda z Ligą Mistrzów w tym sezonie już się zakończyła, bo taki turniej i taka wygrana, mogłaby wam dać pozytywnego „kopa".

Zgadza się. Myślę, że takie zwycięstwa budują, no i na pewno jesteśmy pewniejsi. Ale to jest sport, tutaj się wszystko może zmienić z dnia na dzień, także dzisiaj, może jutro jeszcze poświętujemy, no a już w piątek gramy w Bełchatowie (śmiech), także myślę, że to się dopiero wszystko rozkręca, zaczyna. Także przed nami play-offy i następne cele.

No właśnie. Pierwszy cel zrealizowany. Puchar Polski zdobyty, to teraz medal Mistrzostw Polski.

No marzy nam się ten medal. Na pewno nam się będzie grało, tak można powiedzieć, że spokojniej, bo mamy już coś. Mamy Ligę Mistrzów w przyszłym roku, także bardzo się z tego cieszymy i w sumie my dalej nie mamy nic do stracenia. Mamy tylko wyjść, grać i dać z siebie wszystko.

Dziękuję pięknie i jeszcze raz wielkie gratulacje.

Dziękuję bardzo!

Z Pawłem Ruskiem rozmawiała Anna Falk (Strefa Siatkówki)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved