Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Wypowiedzi po meczu w Żukowie

PlusLiga Kobiet: Wypowiedzi po meczu w Żukowie

fot. archiwum

- Gedania to nieobliczalny zespół, który może napsuć krwi - komplementował rywalki Waldemar Kawka. - Dostaliśmy dobrą lekcję siatkówki, chociaż może nazbyt srogą. Nasza drużyna to obecnie co najwyżej poziom środka tabeli I ligi - przyznał Paweł Kramek.

Waldemar Kawka (trener Enionu Energii): – Po ostatnich występach w Lidze Mistrzów baliśmy się tego meczu. Gedania to bowiem nieobliczalny zespół, który może napsuć krwi. Trenerowi Kramkowi życzę, aby ta młoda drużyna zaczęła się lepiej spisywać już od najbliższego meczu. Dziś ten mecz wyglądał tak, gdyż my zagraliśmy dobrze, a nawet bardzo dobrze.

Paweł Kramek (trener Gedanii): – Rywalki były dziś bardzo skoncentrowane. Widać było, że chcą skończyć mecz jak najszybciej. Dostaliśmy dobrą lekcję siatkówki, chociaż może nazbyt srogą. Ale takie są nasze obecne możliwości. Nie ma się co oszukiwać. Nasza drużyna to obecnie co najwyżej poziom środka tabeli I ligi.

Magdalena Śliwa (kapitan Enionu Energii): – Przyjeżdżając do Żukowa miałyśmy w pamięci mecz przed rokiem, który przegrałyśmy 0:3. Jednak to była inna Gedania. Ale przede wszystkim to my dziś zaprezentowałyśmy siatkówkę w dobrym stylu. Przede wszystkim popełniłyśmy małą liczbę błędów własnych.



Małgorzata Plebanek (przyjmująca Gedanii): – Zabrakło nam przyjęcia, nie zrealizowałyśmy założeń przedmeczowych, a w dodatku paraliżował nas stres. Cóż więcej dodać… Możemy tylko pogratulować rywalkom zwycięstwa.

Agata Pura (MVP meczu, Enion Energia): – Generalnie spotkanie uważam za dobrze przez nas zagrane, zrealizowałyśmy założenia taktyczne. My gramy o zupełnie inne cele niż zespół Gedanii. Naszym zadaniem było wejść, wygrać za trzy punkty i popełnić jak najmniejszą ilość błędów. W drugim secie miałyśmy przestój, kiedy straciłyśmy cztery punkty z rzędu. Ale nie odczułyśmy tego zbyt mocno, bo wysoka przewaga, którą wypracowałyśmy sobie wcześniej dała nam bezpieczeństwo wygrania tej drugiej partii. Strata punktów seriami, to nasza słabość, której musimy się pozbyć. Możemy być zadowolone, że zapisujemy na swoje konto komplet punktów.

Anna Łozowska (Gedania): – Pierwszego seta dobrze rozpoczęłyśmy, ale później wkradła się w nasze szeregi jakaś dekoncentracja. Nie było przyjęcia, brakowało kończącego ataku. Dąbrowa jest doświadczonym zespołem, a my starałyśmy się po prostu przyzwoicie zagrać. Ciężko pracujemy na treningach z trenerem Kramkiem i mamy nadzieję, że w końcu ta praca przyniesie zamierzone efekty.

źródło: energa-gedania.pl, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved