Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: ZAKSA i Jastrzębski Węgiel zapewnią wielkie emocje

PP: ZAKSA i Jastrzębski Węgiel zapewnią wielkie emocje

fot. archiwum

W sobotę ekipy Jastrzębskiego Węgla i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zmierzą się w półfinałowym spotkaniu Enea Cup. Mecz zapowiada się emocjonująco, bowiem w ostatnich latach obie drużyny wielokrotnie rywalizowały ze sobą w kluczowych pojedynkach.

Śląski zespół można wręcz nazwać „odwiecznym rywalem" zespołu z Opolszczyzny. Zapowiada się naprawdę emocjonujące i wyrównane spotkanie, trudno jednak jednoznacznie wskazać faworyta sobotniego meczu.

Na korzyść kędzierzynian przemawia bardzo dobra gra w CEV Cup oraz pewna dyspozycja w PlusLidze, z kolei jastrzębianie po zwycięskiej passie w ostatnich tygodniach przystępują do gry w chwilę po dramatycznej porażce z Panathinaikosem Ateny w Lidze Mistrzów. Z pewnością lepsze nastroje panują zatem w ekipie kędzierzyńskiej ZAKSY, ale z drugiej strony Jastrzębski Węgiel wielokrotnie już udowadniał, że jest zespołem, który potrafi szybko pozbierać się po porażce, nawet bolesnej. Uwzględniwszy specyfikę gry pucharowej, naprawdę trudno jest wskazać faworyta spotkania. Z pewnością możemy się natomiast spodziewać spotkania pełnego emocji i siatkówki na najwyższym poziomie.

W drodze do turnieju finałowego kędzierzynianie dwukrotnie pewnie pokonali sensację rozgrywek, MKS MOS Interpromex Będzin. Równie pewnie awans do final four pucharu Polski wywalczyli jastrzębianie, nie dając najmniejszych szans ekipie AZS UWM Olsztyn. Również w rywalizacji ligowej oba zespoły kroczą ostatnio od zwycięstwa do zwycięstwa. Zarówno ZAKSA, jak i Jastrzębski Węgiel, ze względu na rywalizację na europejskich parkietach, miały niezwykle pracowity styczeń. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle po ostatnim zwycięstwie nad serbską Crveną Zvezdą Belgrad awansowała do ćwierćfinału Pucharu CEV i ma spore szanse na kontynuowanie przygody w europejskich pucharach. Los okazał się mniej szczęśliwy dla Jastrzębskiego Węgla. Śląscy siatkarzy, którzy po zaskakującej wygranej z Vfb Friedrichshafen i nie mniej sensacyjnym zwycięstwie z ekipą CoprAtlantide Piacenza mieli realne szanse nawet na wyjście z grupy i dalszy udział w Lidze Mistrzów. Niestety, po środowej porażce z greckim Panathinaikosem i przy niespodziewanym zwycięstwie Piacenzy, nie tylko musieli się pożegnać z Champions League, ale i „pucharem pocieszenia", czyli CEV Cup. Stąd z pewnością na parkiet bydgoskiej hali „Łuczniczka" w lepszych nastrojach wybiegną podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha. Z drugiej strony nietrudno sobie wyobrazić mobilizację w obozie „pomarańczowych". W końcu zdobycie pucharu Polski daje kwalifikację do Ligi Mistrzów…



Oba zespoły mają również podobny styl gry, z akcentem na zagrywkę i przyjęcie. W przypadku obu ekip trudno wskazać też typowego lidera, ich siłą jest bowiem zespołowość. Kędzierzynianie zapowiadają, że tym razem uda im się przełamać kompleks Jastrzębskiego Węgla. Z pewnością podopieczni trenera Roberto Santilliego zrobią wszystko, co w ich mocy, by do tego nie dopuścić. Interesująco prezentuje się zwłaszcza rywalizacja pomiędzy klasowymi rozgrywającymi – Michałem Masnym oraz Grzegorzem Łomaczem. Co ciekawe, jedynym zawodnikiem PlusLigi, który może ponownie, jak rok temu, stanąć na najwyższym stopniu podium, jest atakujący kędzierzynian, Jakub Jarosz. W ubiegłym roku ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zakończyła swoją przygodę w turnieju finałowym pucharu Polski odpadając z rywalizacji po porażce z olsztyńskim AZS-em. Jastrzębski Węgiel w ogóle nie awansował wtedy do Final Four… Obie ekipy mają zatem sporo do udowodnienia, a komu dane będzie stanąć do rywalizacji finałowej? O tym przekonamy się w sobotę. Początek spotkania w sobotę o godzinie 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved