Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Delecta i Resovia powalczą o finał

PP: Delecta i Resovia powalczą o finał

fot. archiwum

Puchar Polski. Najszybsza, a zarazem najtrudniejsza droga ku wywalczeniu sobie przepustki do występu w sezonie 2010/2011 w Champions League. W pierwszym półfinale po przeciwnej stronie siatki staną zespoły Asseco Resovii Rzeszów i Delecty Bydgoszcz.

Liga Mistrzów to najbardziej prestiżowe europejskie zmagania klubowe. By zagrać w tych elitarnych rozgrywkach trzeba zostać mistrzem kraju lub zdobyć Puchar Polski. Przed szansą na postawienie pierwszego kroku ku temu trofeum, we wczesne sobotnie popołudnie staną gospodarze i podopieczni Ljubo Travicy.

Zdobycie pucharu określa się najszybszą drogą do zapewnienia sobie startu w Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie. Mimo, że jest ona krótka, to jednak najtrudniejsza. Nie można pozwolić sobie bowiem na żaden, nawet najmniejszy, błąd. Przysłowiową „wpadkę" w rozgrywkach ligowych można jeszcze odrobić, natomiast w walce o to cenne trofeum nie ma na to szans. – Trzeba zostawić serce na parkiecie, by wygrać ten Puchar. Myślę, że waśnie tak podejdą do tego moi zawodnicy – mówił szkoleniowiec Delecty. Porażka bowiem bezpośrednio eliminuje z dalszej gry. By myśleć o grze w Champions League, trzeba wygrać oba mecze, rozpoczynając od półfinału, a na finale kończąc.

W pierwszym pojedynku ½ walczyć będzie Delecta – drużyna aspirująca do medalu mistrzostw Polski i gry w europejskich pucharach oraz Resovia – wicemistrz naszego kraju, który jeszcze nie tak dawno, bo w środę, zapewnił sobie awans do dwunastki najlepszych ekip kontynentu w tegorocznej edycji tych prestiżowych rozgrywek.



Obie drużyny przeszły różną drogę do tego, by zagrać w finałowym turnieju, który już jutro rozpocznie się w bydgoskiej Łuczniczce.

Rzeszowianie walkę rozpoczęli od VI rundy, w której spotkali się z pierwszoligowym Fartem Kielce. Zwycięstwo 3:1 pozwoliło im awansować do ćwierćfinału, gdzie niespodziewanie czekała ich walka z bełchatowską Skrą. I choć większość spisywała ich na klęskę, siatkarze z Rzeszowa pokazali, że stać ich na zwycięstwo. W fenomenalnym stylu na własnym boisku pokonali podopiecznych Jacka Nawrockiego 3:0, a w rewanżu potrzebowali już tylko seta. W Bełchatowie, co prawda przegrali (3:1), ale rozmiar tej porażki sprawił, że to wicemistrz, a nie mistrz naszego kraju, awansował do półfinału turnieju. Część osób to w zespole Resovii doszukuje się faworyta, choć zdania są bardzo podzielone. Trener tego zespołu daje równe szanse każdemu. – Każda z drużyn ma 25% szans na to, aby zdobyć Puchar i to jest bardzo dobre dla polskiej siatkówki – mówił Ljubo Travica.Na pewno wszyscy zawodnicy, nie tylko mojej drużyny są bardzo zmotywowani, bo to przecież jedna z okazji by wywalczyć start w Lidze Mistrzów – kończył swoją wypowiedź.

Delecta natomiast, dzięki bardzo dobrej postawie w ligowych rozgrywkach, swoją walkę w pucharze Polski rozpoczynała od ćwierćfinału. Na ich drodze stanął zespół z Wielunia. Wydawało się, że bydgoszczanie pewnie „przejdą" tę przeszkodę. Sami jednak narobili sobie kłopotów. W przedświątecznym starciu z siatkarzami Damiana Dacewicza polegli niespodziewanie we własnej hali 1:3. Po awans musieli pojechać do Wielunia. Twarda gra i przede wszystkim spokój w końcowych fragmentach setów sprawił, że, dzięki wygranej 3:0, zapewnili sobie udział w półfinale. – Jesteśmy kopciuszkiem w tym towarzystwie – mówił na konferencji szkoleniowiec tej drużyny.

Mimo, że gospodarzem turnieju jest miasto Bydgoszcz, to jednak miejscowa Delecta na pewno czuje presję na swoich barkach. Kibice wypełnią halę i będą chcieli zobaczyć spektakl na najwyższym poziomie. Siatkówkę przez duże „S" w wykonaniu swojej drużyny. Podopieczni Waldemara Wspaniałego jednak mają nie lada problem. Dla nich atut własnej hali, to żaden atut. Warto wspomnieć chociażby, iż ostatni mecz w Łuczniczce siatkarze znad Brdy wygrali 4 listopada. Mówił o tym również na dzisiejszej konferencji trener miejscowej drużyny – Gramy u siebie, ale jak na razie mecze we własnej hali nam nie wychodzą. Mam jednak nadzieję, że uda nam się to w Pucharze Polski . Tym bardziej, że „odczarowywanie" hali nie powiodło się w starciu z kędzierzyńską ZAKSĄ. Nie wiadomo więc jak jutro spiszą się bydgoszczanie…

Rywal miejscowej drużyny ma jednak niemiłe wspomnienia, jeśli chodzi o grę z tym zespołem. W 8. kolejce PlusLigi obie ekipy mierzyły się w hali na Podpromiu. Świetnie dysponowany w tym dniu Paweł Woicki poprowadził swoich kolegów do pewnego zwycięstwa (3:0), co było mimo wszystko niespodzianką.

Wynik ligowego starcia być może nie będzie miał wpływu na sobotni pojedynek między tymi drużynami. W głowach zawodników obu zespołów będzie myśl, by zwyciężyć. Nie będzie kalkulacji, powracania do tego, co było. Liczyć się będzie tylko zwycięstwo, bo to ono da awans do finału i zbliży którąś z drużyn do osiągnięcia celu – zdobycia pucharu.

Patrząc na wyniki ostatnich spotkań obu drużyn, nasuwa się jeden wniosek. Delecta po porażce z ZAKS-ą na pewno podbudowała swoje morale, ogrywając na wyjeździe Domex Tytan AZS Częstochowa. Resovia natomiast po bolesnej przegranej ze Skrą Bełchatów, odbudowała swoją grę w środowym meczu Ligi Mistrzów, pokonując ACH Volley Bled.

Być może zatem w Łuczniczce będziemy świadkami emocjonującego, pięciosetowego spotkania.

A my przyłączamy się do słów Roberto Santillego: Powodzenia dla wszystkich!

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved