Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > PlusLiga Kobiet: Białostoczanki wygrywają dopiero po tie-breaku

PlusLiga Kobiet: Białostoczanki wygrywają dopiero po tie-breaku

fot. archiwum

Siatkarki AZS-u Białystok prowadziły w spotkaniu z Impelem Gwardią 2:0, jednak o zwycięstwie zadecydował tie-break. Wrocławianki obudziły się dopiero w trzeciej partii i chociaż że walczyły dzielnie, to przegrały. Na pocieszenie zostaje im jeden punkt.

Spotkanie rozpoczęło się od walki punkt za punkt. Z czasem inicjatywa przechyliła się na stronę siatkarek Gwardii, jednakże błędy własne nie pozwalały ekipie gości na objecie prowadzenia. W końcu dwupunktową przewagę „podarowała" przeciwniczkom Małgorzata Cieśla, atakując w aut (7:5). Wrocławianki krótko cieszyły się z tego prezentu. Akademiczki, dzięki bloku Magdaleny Godos na Bogumile Barańskiej i dwóm prostym błędom Gwardzistek, zeszły na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:7. Po powrocie na parkiet silne zagrywki Joanny Szeszko i atak Katarzyny Mroczkowskiej w antenkę dały gospodyniom prowadzenie 11:8. W kolejnych akcjach skuteczna gra na kontrach oraz silne zagrywki pozwalały siatkarkom z Białegostoku utrzymywać trzypunktowy dystans (13:10). Udany atak Moniki Czypiruk z lewego skrzydła, a także blok Joanny Wołosz i Zuzanny Efimienko na Ilonie Gierak pomogły zawodniczkom z Dolnego Śląska uzyskać remis 13:13. Ponownie nie na długo. Nieporozumienie w obronie, a także autowy atak Dominiki Sobolskiej zapewniły zawodniczkom Wiesława Czai dwupunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej (16:14). Atak Mroczkowskiej w antenkę zwiększył przewagę akademiczek do trzech oczek (19:16). Znakomicie w obronie spisywała się białostocka libero Magdalena Saad. Gospodynie, za sprawą skutecznej gry na kontrach, zwyciężyły 25:20.

W drugiej odsłonie wrocławianki, dzięki szczelnemu blokowi, zdołały wyjść na prowadzenie (4:3). Silny atak Wołosz i blok Efimienko na Gierak przyniosły efekt w postaci trzypunktowej przewagi (6:3). Błędy Gwardzistek pozwoliły białostoczankom zmniejszyć straty do jednego punktu (5:6, 6:7), ale blok Wołosz na Szeszko i as serwisowy Efimienko pomogły wrocławskim siatkarkom odzyskać dystans trzech oczek (9:6). Akademiczki nie zamierzały się poddawać. Cieśla zatrzymała Czypiruk, kontrę skończyła Szeszko i na tablicy wyników pojawił się remis 9:9. W ataku dwukrotnie pokazała się Cieśla, co dało gospodyniom prowadzenie 12:10. Białostoczanki świetnie grały w obronie. Gwardzistki miały spore kłopoty ze skończeniem ataków, z czego ochoczo korzystały rywalki. Po bloku na Sobolskiej oba zespoły dzieliły już trzy oczka przewagi (14:11). Dzięki autowej akcji Cieśli, zespół gości zmniejszył straty do jednego punktu (16:17), jednak błąd dotknięcia siatki i udany, tym razem, atak Cieśli przywróciły trzypunktowy dystans (19:16). Oba zespoły grały w obronie z dużym poświęceniem. Na parkiecie, w miejsce Efimienko, pojawiła się Marta Czerwińska. W polu zagrywki zameldowała się Wołosz i poczęła siać spustoszenie w szeregach rywalek. Gwardia odrobiła straty, a następnie, po ataku Sobolskiej z przechodzącej wyszła na prowadzenie (20:19). W końcówce skuteczna gra w bloku i obronie, a także mocne zagrywki Szeszko pozwoliły AZS-owi wypracować czteropunktową przewagę (24:20). Zwycięski punkt „podarowała" przeciwniczkom Mroczkowska (25:22).

W trzeciej partii w szóstce, w miejsce Czypiruk, wybiegła Czerwińska. Na dobry początek białostoczanki „postraszyła" swą zagrywką Wołosz (4:2). Po niej z kolei spore kłopoty rywalkom poczęła sprawiać Czerwińska. Po „czapie" Efimienko na Katarzynie Wysockiej Gwardzistki prowadziły już czterema punktami (8:4). Akademiczki nie radziły sobie w przyjęciu, co z kolei pociągało za sobą niedokładne rozegranie i brak skuteczności w ataku. Blok Czerwińskiej na Wysockiej zwiększył dystans między zespołami do siedmiu oczek (13:6). Wrocławianki górowały nad przeciwniczkami w każdym elemencie gry. Gdy Sobolska zatrzymała świeżo wpuszczoną na parkiet Agnieszkę Starzyk, zawodniczki trenera Błaszczyka prowadziły już 17:9. Sytuacja nie zmieniła się już do końca partii. Zwycięstwo 25:12 przypieczętowała Efimienko, skutecznie atakując ze środka (25:12).



Czwarty akt ponownie rozpoczął się udanie dla Gwardii. Asa zaserwowała Wołosz, następnie Mroczkowska zatrzymała Wysocką i wrocławianki prowadziły 4:2. Gospodynie błyskawicznie ruszyły do szturmu. Podwójny blok zatrzymał Mroczkowską, co doprowadziło do remisu 4:4. Kolejne dwa punkty to błędy Gwardzistek i prowadzenie białostoczanek 6:4. Wrocławski szkoleniowiec zdecydował się na zmianę atakującej i w miejsce Mroczkowskiej na boisku pojawiła się Czypiruk. Dzięki udanemu atakowi Sobolskiej i pomyłce Cieśli w ataku, ekipa z Dolnego Śląska zdołała uzyskać wyrównanie (6:6). W kolejnych akcjach inicjatywa cały czas spoczywała w rękach akademiczek, jednak wrocławskie siatkarki nie pozwalały rywalkom na wypracowanie przewagi większej niż dwa oczka. Przy stanie 14:14 żółtą kartkę ujrzał białostocki trener Wiesław Czaja, po czym Wołosz ponownie popisała się asem serwisowym i drużyna gości udała się na drugą przerwę techniczną z zapasem dwóch oczek (16:14). Kolejna punktowa zagrywka wrocławskiej rozgrywającej i atak Cieśli w antenkę przyniosły Gwardii prowadzenie 18:14. Białostoczanki, z pomocą mocnych zagrywek i skutecznych bloków usiłowały odrabiać straty, jednak zawodniczki ze stolicy Dolnego Śląska utrzymywały czteropunktową przewagę (22:18). Przy stanie 23:19 gospodynie ponownie przypuściły ostry szturm, tym razem skuteczny. As serwisowy Godos i blok Cieśli na Czerwińskiej zbliżyły białostocki zespół do rywalek na jedno oczko (22:23). Do remisu doprowadziła Gierak (24:24). Po nerwowej walce Gwardzistki, po bloku na Szeszko, rozstrzygnęły partię na swoją korzyść 29:27.

Jak mówi przysłowie: „Jaki początek, taki koniec". W tie-breaku, po bloku Wysockiej na Czerwińskiej, AZS prowadził 2:0. Wrocławianki doprowadziły do remisu po autowej akcji Cieśli i skutecznej kiwce Sobolskiej (3:3). Zawrzała walka cios za cios. Po zmianie stron minimalnie lepsze była ekipa Gwardii, po udanym ataku Czypiruk (8:7). W kolejnych akcjach wyrównanej gry ciąg dalszy. Piłkę meczową dla Gwardii zdobyły Czypiruk wraz z Efimienko, zatrzymując Gierak (14:13). Wyrównała Natalia Ziemcowa (14:14). Szalę zwycięstwa na korzyść akademiczek przechylił skuteczny blok na Barańskiej (16:14).

MVP meczu została Małgorzata Cieśla.

Pronar Zeto Astwa AZS Białystok – Impel Gwardia Wrocław 3:2
(25:20, 25:22, 12:25, 27:29, 16:14)

Składy zespołów:
AZS:
Cieśla (27 pkt.), Szeszko (16), Godos (4), Gierak, (11) Wysocka (10), Ziemcowa (7), Saad (libero) oraz Gajewska, Starzyk (1), Właszczuk i Boncheva
Gwardia:
Mroczkowska (12 pkt.), Czypiruk (15), Barańska (9), Wołosz (11), Sobolska (10), Efimienko (16), Krzos (libero) oraz Szafraniec, Jagiełło, Owczynnikowa i Czerwińska (9)

Zobacz również:
Wyniki 12. kolejki oraz tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved