Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Jastrzębie powalczy o awans w Atenach

LM: Jastrzębie powalczy o awans w Atenach

fot. archiwum

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla w zeszłym tygodniu zaserwowali swym fanom istny dreszcowiec w pojedynku z CoprAtlantide Piacenza. Zwycięstwo 3:2 przedłużyło ich szanse na awans do następnej rundy. Teraz pora na wygraną z Panathinaikosem w Atenach.

Zespół prowadzony przez Roberto Santillego w ostatnich meczach Ligi Mistrzów dwukrotnie serwował swoim kibicom pojedynki, które kończyły się w tie-breakach. Najpierw zespół z Górnego Śląska wygrał 3:2 na własnym parkiecie z niezwykle groźnym zespołem VfB Friedrichshafen, a następnie w takim samym stosunku z ekipą mistrza Włoch – CoprAtlantide Piacenza.

Mecz z Niemcami od samego początku układał się dla Jastrzębian niezwykle ciężko. Pierwsza partia wygrana dopiero po morderczej walce 34:32 dodała gospodarzom skrzydeł. W kolejnej odsłonie ekipa dowodzona przez Grzegorza Łomacza również zwyciężyła – tym razem 25:22. Po okresie dobrej i składnej gry, nadszedł czas na słabszą dyspozycję zespołu Santillego. Kolejne dwie partie przegrane 23:25 i 20:25 i doprowadzenie przez gości do remisu 2:2 stworzyły ryzyko do sprawdzenia się po raz kolejny starego siatkarskiego porzekadła: kto porwadząc 2:0 nie wygra 3:0, ten przegra 2:3. Na szczęście Jastrzebskiemu Węglowi udało się w piątej partii ograć Grozera i spółkę 15:13.

Kolejne ze spotkań o „być albo nie być" Jastrzębian wśród 12 najlepszych zespołów Champions League to pojedynek z bardzo silną CoprAtlantide Piacenza. Brązowi medaliści PlusLigi z ubiegłego sezonu mieli zapewne w pamięci tęgie lanie jakie dostali od mistrzów Włoch w pojedynku rozgrywanym w Palabanca. Tym razem nie mogli pozwolić, by rywale wygrali spotkanie ponieważ zredukowaliby swoje szanse na awans do dalszej rundy spotkań do minimum. Pierwszy set pojedynku w hali Jastor nie zwiastowął niczego dobrego. Jastrzębianie ulegli gładko 18:25 i zapowiadało się na „powtórkę z rozrywki". Na szczęście kontuzja Igora Yudina i jego absencja w tym spotkaniu nie zaważyła na postawie zespołu w kolejnej partii. Drugi set wygrali 25:19 koledzy Pawła Abramowa i doprowadzili do remisu. Po trzeciej odsłonie Jastrzębski Węgiel stał juz pod ścianą. Piacenza wygrała 19:25 i brakowało im jedynie seta do zwycięstwa. Ponownie Santilli zdołał zmotywować swych graczy do lepszej gry i udało im się wygrac 25:19 i rozpocząć pojedynek na nowo. W tie-breaku gospodarze byli już zdecydowanie lepsi – zwyciężyli 15:11 i dali sobie kolejną szansę na awans z fazy grupowej.



Panathinaikos Ateny na własnym terenie w Lidze Mistrzów doznał dotychczas jednej porażki (0:3 z VfB Friedrichshafen) oraz ograł 3:1 CoprAtlantide Piacenza. Podczas pierwszej konfrontacji obu ekip lepszy okazał się zespół z Grecji, który wygrał 3:1. Ekipa, w której występuje Paweł Zagumny i były jastrzębianin Guillame Samica także tym razem będzie bardzo groźna. Należy pamiętać o tym, iż na Śląsk „Koniczynki" dotarły bez kilku graczy, w tym bez swego najlepszego atakującego Libermana Agameza.

Aktualnie Panathinaikos Ateny prezentuje się bardzo dobrze w rozgrywkach ligowych. Ekipa Zagumnego zajmuje fotel lidera greckiej ekstraklasy mając 3 „oczka" przewagi nad drugim miejscem. W ostatniej kolejce „Panata" wygrała ze swym najgroźniejszym rywalem – Olimpikosem Pireus, 3:1. Pomimo dużych animozji i wzajemnej niechęci kibiców obu drużyn w hali nie doszło do większych incydentów. Grecka „święta wojna" była poważnym testem dla ekipy Dimitriosa Kazazisa. Test ten siatkarze z Aten zdali na 5.

Zespół z Jastrzębia zmierzył się w lidze z Jadarem Radom. Uczestnicy Ligi Mistrzów wygrali coprawda z radomianami 3:0 we własnej hali, jednakże nie było to zwycięstwo przekonujące i zadowalające Santillego. Jedynie pierwsza odsłona była dosyć pewnie wygrana przez gospodarzy (25:19), natomiast kolejne dwie partie to zwycięstwa po nerwowych końcówkach (25:23, 28:26). Po meczu sami zawodnicy, a także trener powiedzieli, iż z tego występu zadowoleni nie są, ponieważ powinni wygrać z ekipą prowadzoną przez Jana Sucha szybciej i w bezpieczniejszym stosunku.

Przed spotkaniem z Jastrzębskim Węglem spokój zachowuje Polak w barwach „Koniczynek" – Paweł Zagumny. „Guma" twierdzi, iż zwycięstwa nad Piacenzą były ważne, ale jego drużyna nie czuje się nadzwyczaj pewna siebie przed tym pojedynkiem. – To będzie ważny mecz, musimy wygrać bodajże jednego seta aby awansować. Nastawiamy się na ostrą walkę, a Jastrzębski na pewno nie odpuści. Znamy swoją wartość i wiemy, że stać nas na zwycięstwo.

Nastroje w polskiej ekipie także są bojowe. Jastrzębianie mają przed sobą jasno postawiony cel i będą do niego dążyć. Awans do najlepszej 12 zespołów byłby dla nich naprawdę wielkim osiągnięciem, tym bardziej, iz przed rozpoczęciem walki w Lidze Mistrzów grupa E nazwana zostala grupą śmierci.

Kibice Jastrzębskiego Węgla będą mieli okazję zobaczyć spotkanie w Polsacie Sport Extra. Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00.

źródło: inf. własna, Strefa Siatkówki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved