Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Aluprof jedzie do Moskwy już tylko na wycieczkę

Aluprof jedzie do Moskwy już tylko na wycieczkę

fot. archiwum

Jutrzejszy mecz przeciwko zespołowi Dynama Moskwa będzie dla bielskich siatkarek nie tylko ostatnim w fazie grupowej CEV Indesit Champions League, ale i w całych rozgrywkach. Po pięciu porażkach bielszczanki straciły wszystkie szanse na awans do fazy play-off.

Z rosyjskim mistrzem bielszczanki mierzyły się na otwarcie rywalizacji w europejskiej elicie. Kibice zapewne do dziś pamiętają wspaniałą, pięciosetową walkę omal nieokraszoną sukcesem naszej drużyny. Z przegranej na własnym parkiecie nikt jednak tragedii nie robił. Po meczu, zewsząd dało się słyszeć komentarze, iż z tej grupy ekipa BKS Aluprof wyjść powinna, a dyspozycja gospodyń w starciu z siatkarkami Dynama zwiastuje kolejne udane występy.

Nieco ponad miesiąc później w grupie C wszystko jest już jasne. Piąta porażka z rzędu rozwiała nadzieje bielszczanek na awans, a wyprawa do stolicy Rosji dla wielu obserwatorów jawi się niczym… wycieczka. – Chcemy godnie pożegnać się z rozgrywkami Ligi Mistrzyń. Jedziemy więc do Moskwy, żeby powalczyć i pokusić się o zwycięstwo na zakończenie. Przed nami jeszcze dużo spotkań w krajowej rywalizacji i na pewno nie odpuścimy meczu z Rosjankami – zapowiada jednak Mariusz Wiktorowicz, szkoleniowiec Aluprofu.

Sportową walkę do końca zapewne zobaczymy, ale też w obliczu dotychczasowych rezultatów trudno optymistycznie zakładać, że bielszczanki pokuszą się o wyjazdowy triumf. Mistrzynie Rosji z poprzedniego sezonu także w tym prezentują doskonałą formę, przegrywając tylko konfrontacje z niepokonanym zespołem ze Stambułu. Postawa siatkarek Dynama w rodzimej lidze, jak i na Starym Kontynencie jest tym bardziej godna podkreślenia, gdyż kilka dni po meczu w Bielsku-Białej do szpitala w ciężkim stanie trafiła czołowa rosyjska przyjmująca Natalia Safronowa. Tym przykrym faktem jej koleżanki nie załamały się, a sama zawodniczka po wielu dobach oczekiwania wybudziła się ze śpiączki.



Bodaj największym atutem rosyjskiego potentata, prócz niezaprzeczalnej siły rażenia w ataku, jest skuteczność bloku „dyrygowanego" przez Simonę Gioli. Reprezentantka Włoch światową klasę potwierdziła już na inaugurację rozgrywek, teraz zapewne znów sprawi naszej drużynie niemałe kłopoty.

Bielszczanki nie są w wyjazdowej konfrontacji bez szans, ale przede wszystkim muszą wierzyć, że wygrana z tak mocnym rywalem leży w ich zasięgu, co potwierdził przecież pierwszy mecz obu zespołów. Rozbudził on apetyty sympatyków ekipy lidera PlusLigi Kobiet i choć starcia w Rosji oczekujemy bez euforii, to może właśnie wtorkowy bój pomoże w powrocie podopiecznych trenera Wiktorowicza na właściwe tory.

Mecz rozpocznie się o godzinie 16:30 czasu polskiego.

źródło: sportowebeskidy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved