Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Porażka zespołu Łukasza Żygadło

Serie A: Porażka zespołu Łukasza Żygadło

fot. archiwum

W meczu na szczycie 21. kolejki włoskiej Serie A Itas Diatec Trentino, w którym występuje Łukasz Żygadło, doznał na wyjeździe porażki z Bre Banca Lannutti Cuneo 1:3. Mimo tej porażki Trentino nadal prowadzi w tabeli mając pięć punktów przewagi nad wiceliderem.

Itas Trentino w środku tygodnia wygrał 3:1 spotkanie w Lidze Mistrzów z ekipą Jihostroj Ceske Budejovice i, wracając do Włoch, miał w planach wygrać kolejne spotkania. Tym razem graczom Stojczewa przysżło zmierzyć się na wyjeździe z Bre Banca Lannutti Cuneo.

Styczeń dla zespołu z Trentino układał się nie najgorzej. Co prawda siatkarze wicemistrza Włoch ulegli Dynamo Moskwa w Lidze Mistrzów i przerwali swoją wspaniałą passę 15 meczów na arenie międzynarodowej bez porażki, jednakże na wszystkich frontach układa im się znakomicie. Awans do finałowej rozgrywki o Puchar Włoch, pozycja lidera w Serie A1 oraz Champions League – czy można chcieć czegoś więcej?

Spotkania 20. kolejki włoskiej ekstraklasy zapowiadało się niezwykle emocjonująco. Pojedynek Lube Banca Marche Macerata z CoprAtlantide Piacenzą, Acqua Paradiso Monza z Trenkwalderem Modena czy właśnie Bre Banca Lannutti Cuneo z Itasem Diatec Trentino zwiastowały wiele emocji. O ile spotkanie Maceraty z Piacenzą kibiców nie zawiodło [wygrana Maceraty 3:2 – przyp.red] o tyle mecz Cuneo z Itasem mógł wymagających włoskich fanów trochę rozczarować.



Spotkanie w Palasport Cuneo rozpoczęło się bardzo dobrze dla podopiecznych Radostina Stojczewa. Zespół Itasu Diatec Trentino przystąpił do tego spotkania w bardzo przemeblowanym składzie. W pierwszej szóstce na mecz z Cuneo stałymi bywalcami byli jedynie Juantorena, Bari i Birarelli. Pozostali gracze dostawali w tym sezonie trochę mniej szans i mogli w meczu przeciwko wymagającej ekipie z Cuneo pokazać swoją przydatność dla zespołu. W pierwszej partii od samego początku sprawę w swoje ręce wzięli zawodnicy z Trydentu. Bardzo dobre przyjęcie umożliwiło Łukaszowi Żygadło rozgrywanie akcji do swych skrzydłowych i środkowych z wielką swobodą. Pierwsza odsłona padła łupem Juantoreny i jego kolegów – Itas wygrał zdecydowanie 25:18. Druga odsłona to zmiana poziomu gry obu ekip o 180 stopni. Trentino nie potrafiło złapać swojego rytmu, natomiast po drugiej stronie siatki szalał Mastrangelo, Parodi i Nikołow. Drużyna, której mózgiem jest rozgrywający Trentino z zeszłego sezonu, Nikola Grbić, wygrała tę partię 25:17 i wyrównała stan meczu na 1:1. Na trzeciego seta Stojczewa oraz jego siatkarze wychodzili zmobilizowani i gotowi do walki o zwycięstwo. Mobilizacji tej nie starczyło jednak na długo, ponieważ już na początku seta gospodarze wypracowali sobie kilka „oczek" przewagi, które utrzymali do końca spotkania. Bułgarski szkoleniowiec gości próbował odmienić oblicze swego zespołu poprzez przeprowadzanie zmian, jednakże jego starania na nic się zdały. Drużyna Alberto Giulianiego wygrała trzecią odsłonę w takim samym stosunku jak partię poprzednią – 25:17. Czwarta, jak się okazało ostatnia, część gry była juz bardziej wyrównana. Obie ekipy popełniały podobną ilość błedów, a skutecznośc w innych elementach siatkarskiego rzemiosła również była porównywalna. Pierwsza wyrównana partia w tym spotkaniu skończyła się wynikiem 25:22 dla gospodarzy, którzy ostatecznie wygrali mecz 3:1 i zapisali na swoim koncie cenne 3 „oczka".

Dzięki bardzo dobrej postawie we wcześniejszych meczach Itas nie stracił pozycji lidera po tej porażce. Mistrzowie Europy i świata po przegranej w Cuneo mają na swym koncie 50 punktów, natomiast goniący ich zespół Bre Banca Lannutti Cuneo ma o 5 „oczek" mniej. Trzeci w tabeli Sisley Treviso zgromadził 43 punkty.

Łukasz Żygadło dostał szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności w dłuższym wymiarze czasowym. Po kilku spotkaniach, które polski rozgrywający oglądał głównie z perspektywy rezerwowego, Radostin Stojczew dał mu szansę wystąpienia na włoskich parkietach. Polak bardzo dobrze poradził sobie w pierwszym secie – kierował grą drużyny perfekcyjnie. Świadczy o tym wynik pierwszej partii, 25:18 dla Itasu. Żygadło rozpoczął spotkanie w podstawowej szóstce, w której wychodził przez trzy kolejne sety. Dopiero w rakcie trwania trzeciej odsłony trener Itasu zdecydował się go zmienić, a w czwartym secie w wyjściowym ustawieniu pojawił się Raphael. Łukasz Żygadło zdobył w tym spotkaniu jeden punkt atakiem, a także wykonał 10 zagrywek, z których jedną zepsuł.

Wśród graczy Itasu na pochwałę zasługuje Rinaud Herpe. Francuski przyjmujący pokazał się z dobrej strony w przyjęciu zagrywki – zanotował 65% dobrego przyjęcia i 29% przyjęcia perfekcyjnego. Poza tym Herpe zdobył 13 „oczek" w ataku przy 68% skuteczności (13/19, dwa razy zablokowany). Francuzowi udało się również postawić jeden punktowy blok. Słabiej zaprezentował się Osmany Juantorena. Kubańczyk zdobył 10 punktów, wszystkie atakiem. Nie udało mu się zapunktować swoją mocną zagrywką, a wręcz przeciwnie popełnił aż cztery błedy w polu serwisowym. Zawiedli również zawodnicy, którzy w tym spotkaniu rozpoczęli jako rezerwowi. Leandro Vissotto i Matej Kazijski nie byli w stanie wspomóc swoich kolegów swą dobrą grą. Pierwszy z nich zanotował jedynie 17% w ataku, natomiast Kazijski nie skonczył żadnego z trzech ataków, a 2 razy został zablokowany.

Po stronie Cuneo bardzo dobrze zaprezetowali się Parodi oraz Mastrangelo. Pierwszy z nich zdobył 16 „oczek" w całym spotkaniu. W ataku Simone Parodi zanotował 70% skuteczności (14/20, 2 błędy), zdobył również dwa punty zagrywką. Oprócz dobrej gry w ataku, Parodi świetnie zaprezentował się w odbiorze. Dobre przyjęcie na poziomie 91% oraz perfekcyjne wynoszące 45% tlumaczy dlaczego Nikola Grbić był w stanie pokazać 100% swych możliwości i umiejętności. Drugi z zawodników Bre Banca Lannutti, którego trzeba wyróżnić po tym spotkaniu to Luigi Mastrengelo. Środkowy reprezentacji Włoch został wybrany MVP tego spotkania. Luigi zdobył w tym spotkaniu 12 punktów, z czego aż 5 zagrywką. Pozostałe 7 „oczek" dorzucił dzięki 45% skuteczności w ataku (5/11) oraz dwóm punktowym blokom.

Po spotkaniu MVP tego pojedynku, Luigi Mastrangelo przedstawił powody porażki Itasu: – Praca, którą wykonaliśmy w środku tygodnia przyniosła efekt. W pierwszej partii nie pokazaliśmy tego jak potrafimy grać, ale później było już tylko lepiej. Dobra zagrywka, blok i przyjęcie – to elementy, które dzisiaj mieliśmy zdecydowanie lepsze niż nasi rywale. Tylko ostatnia partia była wyrównana i nieco bardziej nerwowa, ale udalo się nam wygrać. Cieszymy się z trzech punktów.

Natomiast Leandro Vissotto wytłumaczył porażkę swej ekipy ogromem ważnych spotkań, które Itas ma przed sobą: – Nie zagraliśmy dobrze i mamy tego świadomość. Z powodu zmęczenie sezonem i mnóstwem ważnych spotkań zagraliśmy dzisiaj bardzo zmienionym składem. Bardziej wypoczęci zawodnicy dostali szansę gry przez dłuższy okres czasu. My skupiamy się juz na arcyważnym dla nas pojedynku w Lidze Mistrzów w tę środę.

W przyjęciu oba zespoły zaprezentowały się dosyć dobrze. Korzystniej wypadła ekipa z Cuneo, która zanotowała 74% dobrego (65% Itas) oraz 42% idealnego (38% Itas) przyjęcia. Poza tym przyczyną porażki Itasu była duża różnica w punktach zdobywanych zagrywką i blokiem. W obu tych elementach Trentino wyraźnie ustępowało gospodarzom. Bloki wypadają na korzyść Cuneo w stosunku 10:4, natomiast punktowe zagrywki 10:2. W punktach zdobywanych atakiem różnica nie była już tak widoczna, lecz również Cuneo było górą. Wystawy Nikoli Grbicia umożliwiły zakonczenie ataku punktem w 51 przypadkach, natomiast po drugiej stronie siatki zawodnicy Itasu zdobyli 48 „oczek" tym elementem.

Bre Banca Lannutti Cuneo – Itas Diatec Trentino 3:1
(18:25, 25:17, 25:17, 25:22)

Składy drużyn:
Bre Banca Lannutti: Wijsmans (14 pkt.), Parodi (16), Fortunato (10), Grbić, Nikołow (14), Mastrangelo (12), Henno (L) oraz Pieri. Nie wystąpili: Ariaudo, Nuti, Jeroncić, Peda, Patriarca. Trener: Alberto Giuliani
Itas Diatec: Birarelli (7 pkt.), Juantorena (10), Żygadło (1), Sokołow (12), Corsini (5), Herpe (14), Bari (L) oraz Kazijski (1), Gallosti, Raphael, Vissotto (2), Sala (2). Nie wystąpił: Fedrizzi. Trener: Radostin Stojczew

Zobacz również:

Wyniki 21. kolejki oraz tabela Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it, trentinovolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved