Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Łuka: Nie jesteśmy chłopcami do bicia

Piotr Łuka: Nie jesteśmy chłopcami do bicia

fot. archiwum

- W końcówce zabrakło nam kilku armat w ataku, ale nie można mieć do nikogo pretensji, bo jesteśmy tylko ludźmi i czasami udaje się wygrać, a czasami nie - powiedział po meczu sprawujący rolę kapitana AZS-u Częstochowa - Piotr Łuka.

Emilia Grzesiak: Pięciosetowy bój w Olsztynie, pięciosetowy bój w pucharach i jeszcze dzisiaj równie wyczerpujący mecz. Macie prawo odczuwać duże zmęczenie.

Piotr Łuka:Tak, ale te pięć partii z Montpellier mieliśmy na własne życzenie. W Olsztynie było ciężkie spotkanie, ale dzisiaj, jak widać po setach, również była ogromna walka. Żałujemy, że nie udało się wygrać tego meczu. Nastawialiśmy się na ciężką przeprawę z Bydgoszczą i wiemy, że Delecta grała o wysokie cele, ale my też nie jesteśmy w tej lidze chłopcami do bicia i chcemy w każdym spotkaniu to udowadniać. Myślę, że w następnych meczach będzie jeszcze lepiej, bo ostatnio rzeczywiście mieliśmy końską dawkę pięciosetowych pojedynków.

Jakie siatkarskie elementy zaważyły dziś na przegranej AZS-u Częstochowa?



W pewnych momentach szwankowało nam przyjęcie, ale to nie tylko w naszym zespole, bo przeciwnicy też mieli z nim problem. W końcówce meczu zabrakło nam kilku armat w ataku. Dzisiaj zostało wykonanych dużo roszad w składzie. Atakujący zmieniali się praktycznie co set. Ciężko o dobrą grę, kiedy nie ma stabilizacji na tej pozycji, ale i takie mecze się zdarzają. Nie można mieć do nikogo pretensji, bo jesteśmy tylko ludźmi i czasami udaje się wygrać, a czasami nie.

Jak pracuje się panu z nowym nabytkiem AZS-u Tonim Kankaanpą?

Toni jest bardzo fajnym i otwartym chłopakiem. Pracuje nam się bardzo dobrze. Porozumiewamy się w języku angielskim, więc nie ma problemów z komunikacją. Myślę że na razie Toni musi się zaadoptować w Częstochowie, ale na pewno w którymś meczu trener na niego postawi i będzie mógł pomóc zespołowi.

W czwartek dzięki dwóm wygranym setom z Montpellier awansowaliście do kolejnej rundy Pucharu CEV. Przed wami rywal z wyższej półki – Iskra Odincowo. Czy historia się powtórzy i AZS znów ma szansę pokonać tego trudnego przeciwnika?

Myślę, że gdyby AZS nie miał szansy wygrać z Iskrą to nie mielibyśmy po co wychodzić na boisko. Każdy z nas wchodzi na parkiet po to, żeby zwyciężyć. Raz to się udaje, a raz nie. Przed każdym spotkaniem jesteśmy nastawieni na wygraną i do meczu z Iskrą podejdziemy tak samo.


*z Piotrem Łuką rozmawiała Emilia Grzesiak

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved