Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga mężczyzn: Trzy punkty zostają w Szczecinie

I liga mężczyzn: Trzy punkty zostają w Szczecinie

fot. archiwum

Po raz kolejny siatkarze Morza Bałtyk udowodnili, że są niezwykle groźni na własnej hali. Tym razem podopieczni Zdzisława Gogola wygrali 3:0 z Energetykiem Jaworzno. To zwycięstwo pozwoliło szczecinianom awansować na 9. miejsce w tabeli.

Pierwszy punkt w meczu zdobył skutecznym serwisem Maciej Kwaśniak, ale dwa błędy gospodarzy dały minimalne prowadzenie gościom (2:1). W dalszej części premierowej odsłony walka toczyła się cios za cios. W obu ekipach można było wyczuć zdenerwowanie związane z „wagą" pojedynku. Konsekwencją tego była spora ilość błędów po obu stronach siatki. Zbicie Jakuba Kazimierskiego i błąd Konrada Paśnika sprawiły, że podopieczni Krzysztofa Janczaka uzyskali dwa „oczka" przewagi (8:6), a chwilę później kontra Mateusza Gorzewskiego powiększyła prowadzenie „Energetyków" (11:8). W dalszych akcjach obraz gry nie ulegał zmianie, goście utrzymywali wypracowaną przewagę, a szczecinianie nie potrafili złapać właściwego rytmu gry. Przy stanie 17:14 dla drużyny z Jaworzna szkoleniowiec Morza Bałtyk, Zdzisław Gogol poprosił o czas, po którym udane zbicia Mateusza Sylli pozwoliły gospodarzom nieco zniwelować straty (16:17). Jednak po ataku Krzysztofa Szopy i punktowej zagrywce tego samego zawodnika Energetyk ponownie odskoczył Morzu Bałtyk (22:19). Chwilę później było 23:20 i wydawało się, że goście pewnie „dowiozą" prowadzenie do końca seta, ale mocny atak Sylli, szczelny blok Sylli i Michała Glinki oraz atak w antenkę jaworznian doprowadziły do remisu, a zbicie w aut podopiecznych Krzysztofa Janczaka dało piłkę setową gospodarzom. Jednak goście doprowadzili szybko do remisu i rozgorzała walka na przewagi. W szczecińskich szeregach punktowali Glinka i Paśnik, zaś dla „Energetyków" oczka zdobywał Szopa. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Zdzisława Gogola, którzy po plasie Paśnika rozstrzygnęli na swoją korzyść pierwszą partie 28:26. Niestety radość z wygranej została przesłonięta kolejną kontuzją. W trakcie premierowego seta urazu nabawił się Mateusz Sylla. Zastąpił go jeden z późniejszych bohaterów całego spotkania – Artur Kulikowski.

Początek drugiej partii należał do jaworznian, którzy po asie serwisowym Krzysztofa Antosika wyszli na prowadzenie 2:0, a chwilę później po skutecznej kontrze Marcina Kozioła prowadzili już 5:2. Wówczas gospodarze popełniali sporo błędów w polu serwisowym i nie byli w stanie zbliżyć się do gości, ale po atakach Paśnika i Wojciecha Paniączyka oraz autowym zbiciu Janczaka, który pojawił się na parkiecie od początku drugiej odsłony, szczecinianie doprowadzili do remisu 8:8. Chwilę później po błędzie Paśnika i kontrze Kozioła „Energetyczni" ponownie uzyskali przewagę (12:9) lecz mocna zagrywka Kulikowskiego i punktowe zbicia Pawła Kaczorowskiego wyprowadziły siatkarzy Morza Bałtyk na jednopunktowe prowadzenie (13:12). W dalszej fazie tego seta obie ekipy szły łeb w łeb. Dopiero błąd Janczaka i skuteczny atak Kulikowskiego dały podopiecznym Zdzisława Gogola dwa „oczka" przewagi (19:17). Chwilę później asa dołożył Kaczorowski (20:17). Efektowne zbicie ze środka Glinki i błędne ataki gości sprawiły, że szczecinianie odskoczyli na pięć punktów (23:18). W końcówce nie dali wydrzeć sobie prowadzenia, a seta zakończyła popsuta zagrywka Jarosława Teplinga.

Trzecia i jak się później okazało, ostatnia partia rozpoczęła się od pojedynczego bloku Glinki i skutecznego ataku Kulikowskiego (2:0). Jednak jaworznianie nie zamierzali się poddawać, szybko doprowadzili do remisu, a chwilę później (dzięki mocnym serwisom Janczaka) wyszli na prowadzenie 7:5, ale autowe zbicie grającego trenera gości sprawiło, że na tablicy widniał remis 7:7. Chwila dekoncentracji w szczecińskich szeregach dała ponowne prowadzenie zawodnikom Energetyka (12:9). Jednak wówczas po raz kolejny kapitalnymi serwisami popisał się Kulikowski. Dzięki temu siatkarzowi podopieczni Zdzisława Gogola zdołali odrobić straty i uzyskać minimalną przewagę (13:12). Wówczas duet Janczak/Kozioł wypracował przewagę gościom (16:13), ale szczelny blok Morza i atak Glinki prawie zniwelował straty (15:16). Minimalne prowadzenie gości utrzymywało się do stanu 19:17. Od tego momentu grali już tylko szczecinianie. W ataku szalał Kulikowski, a swoje „trzy grosze" dorzucił Paśnik Podłamani takim obrotem sprawy jaworznianie w końcówce zaatakowali w aut, a seta zakończył szczelny blok gospodarzy (25:20). W związku z tym cenne trzy punkty pozostały w stolicy Zachodniopomorskiego.

Drużyna Morza zagrała bardzo dobre spotkanie. Niewątpliwie bohaterem meczu był Artur Kulikowski. Na pochwałę zasłużył również  Maciej Kwaśniak, tym bardziej, że był on jedynym rozgrywającym szczecińskiego zespołu, bowiem na drobny uraz narzekał Michał Doliński, a Wojciech Włodarczyk nie otrzymał jeszcze zgody z Polskiego Związku Piłki Siatkowej na grę w I lidze.

Jaworznianie zaprezentowali się bardzo przeciętnie. Obok udanych akcji i skutecznych serwisów, popełniali także sporą ilość błędów i nie byli w stanie zatrzymać gospodarzy na kontrze.



Morze Bałtyk Szczecin – Energetyk Jaworzno 3:0
(28:26, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:

Morze Bałtyk: Kwaśniak, Paśnik, Glinka, Paniączyk W., Sylla, Kaczorowski, Pachliński (libero) oraz Kulikowski i Nowocień
Energetyk: Antosik, Szopa, Tepling, Kazimierski, Kozioł, Gorzewski, Rzędziński (libero) oraz Janczak i Skrzypiński

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved