Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: GTPS wraca do domu bez punktów

I liga M: GTPS wraca do domu bez punktów

fot. archiwum

Chyba nikt, kto zjawił się w hali przy ul. Bocznej nie spodziewał się, że spotkanie Farta Kielce z piątą ekipą I ligi potoczy się w tak szybkim tempie. Gospodarzy i drużynę GTPS-u Gorzów Wlkp dzieliła dziś różnica klas, co przełożyło się na pewne zwycięstwo "Farciarzy" 3:0.

Piłka otwarcia pierwszego seta zakończyła się po długiej wymianie punktem dla drużyny gości, dając przybyłym kibicom nadzieję na wyrównane i ekscytujące widowisko. Nic bardziej mylnego. Jak się okazało było to jedyne prowadzenie ekipy z Gorzowa w pierwszym secie. Dzięki świetnej pracy bloku Makaryk/Jungiewicz kielczanie szybko odskoczyli swoim rywalom i przy stanie 8:4 dla gospodarzy na pierwszy czas dla swoich podopiecznych zdecydował się opiekun gości, Sławomir Gerymski. Nie zmieniło to jednak przebiegu wydarzeń na parkiecie i po chwili dzięki świetnym zagrywkom Sławomira Jungiewicza kielczanie wyszli na prowadzenie 14:6. Rozluźnieni wysokim prowadzeniem gospodarze nie mieli najmniejszych problemów z dowiezieniem korzystnego wyniku do końca seta, zwyciężając zdecydowanie do 16.

Rozochoceni wysokim zwycięstwem w pierwszej odsłonie zawodnicy Farta z impetem przystąpili do kolejnej partii i po asie serwisowym Michała Kozłowskiego oraz bloku Krzysztofa Makaryka prowadzili 2:0. Dwupunktowa przewaga kielczan utrzymywała się do stanu 10:9, kiedy to na polu zagrywki pojawił się Maciej Krzywiecki. Dzięki serii kapitalnych serwisów przyjmujący Farta wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie 15:9. Po raz kolejny wiceliderom I ligi nie pozostało więc nic innego, jak spokojnie wygrać kolejnego seta. Mimo kilku niepotrzebnych błędów w końcówce partii kielczanie wygrali spokojnie, 25:20.

Z przebiegu dwóch pierwszych setów wydawać się mogło, że gospodarze nie będą mieli najmniejszych problemów z zakończeniem meczu bez straty seta. Bezradni siatkarze GTPS-u mogli tylko z uznaniem patrzeć na kolejne piłki rozgrywane po drugiej stronie siatki. Kielczanie, wzorem poprzednich setów szybko odskoczyli swym rywalom na 4-5 punktów. Goście nawet nie próbowali nawiązać walki ze świetnie dysponowanymi "Farciarzami". Kiedy na tablicy wyników zabłysnął wynik 15:9 było już jasne, że kielczanom nic nie może już zagrozić. Choć w końcówce siatkarze Farta znów nie grzeszyli skutecznością, wygrali pewnie 25:18 i po zaledwie 70 minutach gry kibice mogli zacząć opuszczać halę przy ul. Bocznej, usatysfakcjonowani pewnym zwycięstwem swojej ukochanej drużyny.



KS Fart Kielce – Rajbud GTPS Gorzów Wlkp. 3:0
(25:16, 25:20, 25:18)

Składy zespołów:
Fart: Zniszczoł, Kozłowski, Krzywiecki, Makaryk, Junkiewicz, Sopko, Swaczyna (libero) oraz Staszewski, Zarankiewicz, Sukoczev, Drzyzga i Bielecki

GTPS: Woroniecki, Grzesiowski, Kupisz, Szlubowski, Mischke, Hunek, Ratajczak (libero) oraz Adamowicz, Wroński, Stępień, Olichwer i Mach

Powiedzieli po meczu:
Dariusz Daszkiewicz (trener Farta Kielce): – Nie będę ukrywał, że bardzo obawialismy się tego meczu, pamietajac o pierwszym spotkaniu między drużynami Farta i GTPS-u. Długo analizowaliśmy grę przeciwników i staraliśmy się wychwycić ich słabsze strony. Wiedzieliśmy, że kluczem do zwycięstwa w dzisiejszym meczu będzie zagrywka. Udało nam sie zagrać nią bardzo dobrze, w samym pierwszym secie zdobywając tym elementem gry pięć punktów. Nawet jeśli nie udało sie zdobyć punktu bezpośrednio serwisem, to odrzucaliśmy rywala od siatki i dzięki temu mieliśmy znacznie ułatwione zadanie. Bardzo dobrze zespołem kierował dziś Michał Kozłowski, który świetnie rozrzucał blok gości i kilka razy pokazał rozegranie na bardzo wysokim poziomie.

Sławomir Gerymski (trener GTPS-u Gorzów Wlkp.): – Cóż… Po takim meczu nie mogę być nawet zdenerwowany. Jedyne co mogę, to przeprosić publiczność za to, jaką siatkówkę zobaczyli w wykonaniu mojego zespołu. Jest mi wstyd… Nie tylko za chłopaków, ale i za siebie, bo to ja źle przygotowałem drużynę do dzisiejszego pojedynku. Fart zagrał dziś kolejny świetny mecz, do czego zresztą przyzwyczaił już wszystkich w tym sezonie. Gospodarze zagrali konsekwentnie zagrywką, a moi chłopcy byli tak przestraszeni, że nie potrafili nawiązać choć przez chwilę wyrównanej walki. Przed zespołem z Kielc widzę otwartą drogę do tegorocznego play-off i z całego serca życzę im awansu, bo mają ku temu doskonałe warunki.

*Autorem artykułu jest Krystian Stępień (CKsport.pl)

Zobacz również:
Wyniki 15. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: cksport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved