Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > W. Gradowski: Będziemy musieli zostawić kawał serca na boisku

W. Gradowski: Będziemy musieli zostawić kawał serca na boisku

fot. archiwum

Domex Tytan AZS Częstochowa w czwartek zapewnił sobie awans do ¼ finału Pucharu CEV, a w niedzielę zmierzy się w ligowym pojedynku z Delectą Bydgoszcz. - Delecta to zdecydowanie wyższa półka - stwierdził Wojciech Gradowski, przyjmujący akademików.

Częstochowianie, mimo porażki w rewanżu 2:3, mogą dwumecz z Montpellier Volley uznać za udany. Zapewnili sobie bowiem awans do kolejnej rudy Pucharu CEV. Mimo to Wojciech Gradowski w rozmowie dla „Gazety Wyborczej" przyznał, że on i jego koledzy są źli po porażce we własnej hali. – Jesteśmy źli, bo gdzieś w głowach zostanie nam ta porażka i gorycz po niej – wyjaśnił. Przyjmujący dodał, że w trzecim secie czwartkowego meczu gra akademików przestała się kleić. – Przespaliśmy pewne momenty i popełnialiśmy błędy w każdym elemencie.

Teraz podopiecznych Grzegorza Wagnera czeka dwumecz przeciwko Iskrze Odincovo. Akademikom w sezonie 2007/2008 udało się wyeliminować rosyjską ekipę w 1/8 Pucharu CEV. – Faworytem będą Rosjanie, ale my zrobimy wszystko, by powtórzyć tamten sukces – zapowiada Gradowski.

Jednak już w najbliższą niedzielę częstochowian czeka trudny mecz przeciwko bydgoskiej Delekcie, a Wojciech Gradowski podkreśla, że to trudniejszy rywal niż Montpellier. – Mają kilku klasowych zawodników. Całą pierwszą rundę grali dobrze. My będziemy musieli zostawić kawał serca na boisku, aby z nimi powalczyć i zdobyć jakieś punkty – stwierdził zawodnik.



Rozmawiał Artur Kucharski

źródło: Gazeta Wyborcza, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved