Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Skra nie dała szans Resovii, rewanżując się za Puchar Polski

PlusLiga: Skra nie dała szans Resovii, rewanżując się za Puchar Polski

fot. archiwum

"Pogłoski o śmierci mistrza były mocno przesadzone" - można powiedzieć po meczu w Rzeszowie parafrazując Marka Twaina. Bełchatowianie wygrali z Resovią 3:0, w pierwszych dwóch setach deklasując rywali. Trzeci set dostarczył w końcu spodziewanych emocji.

Już w pierwszych akcjach dał znać o sobie zasięg bełchatowskiego bloku. Ściana Możdżonka i Wlazłego dała Skrze prowadzenie 2:1. Chwilę później sprytnie już po bloku zagrał Wika i wyrównał po 2. Autowy atak Wiki dał gościom z Bełchatowa drugi punkt przewagi (4:2). Niekończone akcje i błędy w ataku rzeszowian sprawiły, że Skra, przy swoim dobrym bloku odskoczyła na prowadzenie 7:3. Kolejna kontra bełchatowskiego zespołu, tym razem Antigi, pozwoliła Skrze prowadzić podczas pierwszej przerwy technicznej pięcioma punktami. Po czasie na środku po raz kolejny dał o sobie znać Pliński, blokując w pojedynkę Perłowskiego (9:3). Ten niedługo później zrewanżował się punktującą zagrywką, a w kolejnym uderzeniu jego koledzy przy siatce zablokowali atak bełchatowian. Skra prowadziła już tylko 9:6. Mimo, że przez chwilę zawodził bełchatowski atak, to blok mistrzów Polski dawał im kolejne punkty (12:7). Po kontrach Antigi i Możdżonka Skra powróciła do sześciopunktowego prowadzenia 14:8. Szkoleniowiec rzeszowian musiał reagować i poprosił o czas dla swojego zespołu. Po przerwie ponownie gospodarzom nie wyszła pierwsza akcja ze środka. Wykorzystał to Antiga i po jego kontrze Skra prowadziła 15:8. Kontra Oivanena i blok dołączającego Perłowskiego sprawiły, że drużyna z Bełchatowa wygrywała już tylko 15:11. Po przerwie technicznej na kontrze ponownie szalał Francuz, Antiga. Dodatkowo punkt bezpośrednio z pola zagrywki zdobył Falsca i Ljubo Travica przywołał swoich podopiecznych do siebie. Rzeszowianie przegrywali już bowiem 11:18. Po przerwie skuteczność rzeszowskiego ataku nie uległa zmianie. Raz po raz zatrzymywani przez bełchatowski blok, ostatecznie popełniali błędy (19:11, 23:13). Atak z przechodzącej Plińskiego dał bełchatowianom pierwszą piłkę setową. W samej końcówce nie popisał się jeszcze w przyjęciu Gacek, ale kolejny atak Plińskiego zakończył w następnej akcji całego seta.

Na początku partii drugiej Skra wyszła na dwa punkty przewagi. Rzeszowianie po dobrej grze na siatce Redwitza i asie serwisowym Akhrema wyrównali szubko po 4. Kolejne nieskończone w tym meczu uderzenie gospodarzy, wykorzystał w kontrze Wlazły, a następnie Pliński i Bąkiewicz spisali się wyśmienicie w bloku (7:4). Redwitz szybko się jednak bełchatowskiemu przyjmującemu zrewanżował, zatrzymując jego atak w kolejnej akcji. Dodatkowo Wika wykorzystał kontrę. Piłkę w górze na wyrównanie miał jeszcze Oivanen, jednak ta po jego ataku wylądowała w dalekim aucie (8:6 dla Skry). Świetna zagrywka Bąkiewicza, błędy własne gospodarzy, oraz dobra postawa Skry w bloku sprawiły, że mistrzowie Polski prowadzili już 14:8. Po bloku na Wlazłym, Resovia traciła cztery oczka (10:14), jednak w kolejnej akcji po raz kolejny na siatce lepsi byli goście. Po drugiej przerwie technicznej autowy atak Grzyba dał Skrze szósty punkt przewagi (17:11). Mimo, że rzeszowianie jakby poprawili skuteczność ataku, to jednak w ważnych momentach o grze decydowali bełchatowianie. Po kolejnym ich skutecznym bloku Ljubo Travica poprosił o czas. Skra wygrywała już 22:15. Skuteczna gra i pełne poświęcenie do końca partii dało siatkarzom z Bełchatowa kolejne pewne zwycięstwo w secie 25:16.

Po ataku z przechodzącej Antigi, bełchatowska drużyna prowadziła na otwarcie seta trzeciego 3:1, choć potrójna rzeszowska ściana kilka sekund później powstrzymała jego kolejne uderzenie. Od początku tej partii w rzeszowskiej ekipie widać było pełną mobilizację i chęć walki do końca. Jednak każdy zdobyty punkt podopiecznych Ljubo Travicy był okupiony wielkim wysiłkiem. Pozwoliło to na wyrównaną grę. Skra już nie mogła tak łatwo odskoczyć na prowadzenie. Dodatkowo po dwóch atakach Gierczyńskiego Resovia wyszła na prowadzenie 8:7. Po przerwie rozpędzeni rzeszowianie, a przede wszystkim Kosok i Gierczyński zablokowali w ataku Antigę i przewaga gospodarzy wzrosła do dwóch oczek. Chwilę rozprężenia w szeregach bełchatowskiej Skry postanowił przerwać Pliński, zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki i wyrównując stan seta po 10. W tej części partii obie drużyny zażarcie walczyły o każdy kolejny punkt. Coraz częściej ataki Wlazłego były zatrzymywane przez rzeszowski blok. Po jednym z nich trener Jacek Nawrocki poprosił swoich graczy do siebie (11:13). Skra nie potrzebowała dużo czasu by wyrównać po 13. Piłkę na kolejny punkt w górze miał Bąkiewicz, jednak w jednym momencie wyrosła przed nim rzeszowska ściana, która nie pozwoliła bełchatowianom przejąć prowadzenia (14:13) dla rzeszowian. Po drugiej przerwie technicznej po raz kolejny na lewym ataku zatrzymany został Bąkiewicz i Resovia odskoczyła na dwa punkty przewagi. Na boisku w miejsce Michała, pojawił się od razu Kurek. W kolejnej długiej akcji na uznanie zasługuje świetna postawa Gacka, jednak dobra gra bełchatowskiego libero nie wpłynęła na wynik. Punkty nadal zdobywali gospodarze. Kiedy kontrę po długiej wymianie zakończył Wlazły, na tablicy wyników widniał remis 20:20. Końcówka partii to do ostatnich piłek emocjonująca gra obu zespołów. Po ataku w taśmę Gierczyńskiego bełchatowianie cieszyli się z odzyskanego prowadzenia (22:21). Dobra postawa na siatce Kosoka i Gierczyńskiego przywróciła prowadzenie gospodarzom (23:22). W kolejnej akcji nieskończony atak Kurka wykorzystał w kontrze Akhrem i rzeszowska drużyna mogła cieszyć się z pierwszej piłki setowej. Skra nie pozwoliła jednak gospodarzom tak szybko zakończyć tej partii. Najmocniej przyczynił się do tego powracający do dobrej dyspozycji w ataku i zagrywce Wlazły. To po jego zbiciu i potężnej zagrywce Skra wyrównała (24:24). Ljubo Travica poprosił o przerwę. Po niej w polu zagrywki ręki nie zwolnił Wlazły i tym samym to Skra miała okazję na zakończenie partii i zarazem całego spotkania. To teraz bełchatowscy siatkarze byli jeden krok przed gospodarzami. Mistrz i wicemistrz naszego kraju zafundowali kibicom zgromadzonym w hali na Podpromiu wiele emocji. Zablokowany na lewym skrzydle Antiga dał Resovii kolejną piłkę setową. Po raz kolejny z opresji swoich kolegów wyciągnął jednak atakiem Wlazły. To po jego dwóch zbiciach Skra miała kolejną okazję na zakończenie spotkania. Zimną krew w tym momencie zachował Pliński, który dopomógł swojemu atakującemu i z pola zagrywki, asem serwisowym zakończył całe spotkanie.



MVP spotkania wybrany został Mariusz Wlazły.

Resovia Rzeszów – Skra Bełchatów 0:3

(15:25, 16:25, 27:29)

Składy zespołów:
PGE Skra: Falasca, Antiga, Możdżonek, Pliński, Bąkiewicz, Wlazły, Gacek (libero) oraz Kurek
Asseco Resovia: Redwitz, Akhrem, Wika, Perłowski, Grzyb, Oivanen, Ignaczak (libero) oraz Gierczyński, Kosok i Papke

Zobacz również:

Wyniki 11. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved