Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Jastrzębski Węgiel poradził sobie z Jadarem Radom

PlusLiga: Jastrzębski Węgiel poradził sobie z Jadarem Radom

fot. archiwum

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali 3:0 Jadar Radom i dopisali sobie kolejne trzy punkty w tabeli PlusLigi. Nie była to jedna łatwa wygrana, w drugim i trzecim secie radomianie byli o krok od sukcesu. Sytuacja Jadaru w tabeli jest coraz mniej ciekawa,

Dla jastrzębian pojedynek z Jadarem był niejako przystankiem między dwoma ważnymi meczami w Lidze Mistrzów. Nic więc dziwnego, że gospodarze chcieli szybko rozstrzygnąć losy tego spotkania. Tymczasem goście zaskoczyli ich już od pierwszej chwili. Na parkiecie w wyjściowym składzie pojawili się Grzegorz Szumielewicz na ataku oraz Sirianis Hernandez, który przywdział koszulkę libero.

Pierwszy set był wyrównany tylko w początkowej fazie. Na 5:4 swój pierwszy punkt w Pluslidze zdobył Marek Novotny, który przez całe spotkanie, również w trudniejszych dla siebie momentach był wspierany tak przez kolegów, jak i przez kibiców. Na przerwie technicznej Jastrzębski Węgiel prowadził 8:6 po autowym ataku Szumielewicza, a tuż po niej gospodarze rozpoczęli budowanie solidnej przewagi. Przy dobrej zagrywce Grzegorza Łomacza dwoma efektownymi zagraniami popisał się Patryk Czarnowski, najpierw skończył przechodzącą piłkę, a po chwili skontrował w bardzo widowiskowy sposób z przesuniętej krótkiej (11:7). Radomianie mieli problem z przyjęciem zagrywki, bezlitośnie ostrzeliwany był zwłaszcza kubański przyjmujący przemianowany na libero. Jego błędy w przyjęciu kosztowały gości kolejne punkty, bo ich nieporadność wykorzystywana była natychmiast przez gospodarzy. Skutecznymi kontrami popisali się między innymi Adam Nowik i Ben Hardy (18:11). Gdy podopiecznym trenera Sucha udało się wzmocnić zagrywkę, zniwelowali przewagę jastrzębian do czterech oczek – 20:16 po ataku Wojciecha Żalińskiego. Sprawy wzięli jednak w swoje ręce jastrzębscy obcokrajowcy. Pedro do spółki z Hardy’m skutecznie kończyli kontry, a Brazylijczyk dołożył jeszcze asa, po którym jego drużyna miała kilka piłek setowych. Udało się już w drugiej próbie – w siatkę zaserwował Maciej Pawliński i ustalił wynik partii na 25:19.

Druga odsłona dość niespodziewanie rozpoczęła się od mocnego uderzenia radomian, którzy po asie Żalińskiego prowadzili już 4:1. Drużyna z Jastrzębia słabo przyjmowała zagrywkę, a w konsekwencji również nieskutecznie atakowała. Blok na Novotnym sprowadził zespoły na przerwę techniczną przy stanie 8:5 dla gości. Gdy Arkadiusz Terlecki zatrzymał na środku Nowika, przewaga podopiecznych trenera Sucha ponownie wynosiła cztery oczka (10:6). Wystarczyły jednak dwa autowe ataki Żalińskiego i Szumielewicza, i gospodarze byli już o krok za plecami rywala (10:11). Im również brakowało jednak koncentracji. Błędy w ataku Novotnego kosztowały kolejne oczka i na drugiej przerwie technicznej Jadar prowadził 16:12. Chwilę później na boisku pojawił się Robert Prygiel. Zawodnik doskonale znający halę na Szerokiej nie pomógł jednak swojemu zespołowi. Gdy po raz kolejny zatrzymał go szczelny jastrzębski blok, na tablicy wyników pojawił się remis 19:19, a na parkiet powrócił Szumielewicz. Nerwową końcówkę lepiej wytrzymali gospodarze. Czarnowski zaserwował asa, Hardy skuteczną kontrą dał Jastrzębskiemu Węglowi piłkę setową, a „kropkę nad i" postawił Pedro, który po raz kolejny zaskoczył radomskich przyjmujących (25:23).



Początek trzeciej partii to ponownie przewaga gości – dwa błędy w ataku Pedro oraz as Maikela Salasa sprawiły, że przyjezdni prowadzili 4:1. Tym razem gospodarze znacznie szybciej dogonili rywala. As Hardy’ego i autowy atak Szumielewicza doprowadziły do remisu 4:4. Od tej pory trwała wyrównana i zacięta walka, a żadnemu z zespołów nie udawało się zbudować większej niż dwa punkty przewagi. Gdy Hardy zdobył punkt z zagrywki, a Pedro skutecznie kontratakował, gospodarze prowadzili 13:11, a trener Such poprosił o czas. Udana kontra Żalińskiego doprowadziła do kolejnego w tym secie remisu – po 14. Na przerwę techniczną drużyny schodziły po ataku Novotnego przy stanie 16:15 dla jastrzębian. Gdy trójblok gospodarzy zasadził się na Szumielewicza, ponownie zespoły dzieliły dwa oczka (20:18). W kolejnych dwóch akcjach brylował Hardy, który skończył ważne kontry, dzięki czemu przewaga gospodarzy wzrosła do czterech punktów (22:18), a na boisku w miejsce młodego radomskiego atakującego pojawił się jeszcze młodszy Jakub Bucki. Jastrzębianie zmarnowali jednak to, co z takim trudem wywalczyli. Czarnowski najpierw uderzył w aut, a w powtórzonej akcji nadział się na ręce Michała Kaczmarka, co sprawiło, że przy stanie 22:21 o czas poprosił trener Santilli. Tuż po powrocie na parkiet piłkę źle przyjętą przez Pawła Ruska zablokował Kaczmarek i doprowadził tym samym do remisu 22:22. W końcówce ponownie zwyciężyło doświadczenie gospodarzy, a jej bohaterem był Hardy. Australijczyk swoim atakiem dał jastrzębianom piłkę meczową, którą następnie sam wykorzystał blokując Żalińskiego (28:26).

Zwycięstwo jastrzębian nie jest niespodzianką, jednak styl gospodarzy nie zachwycał. Jeśli zawodnicy z Szerokiej marzą o pokonaniu w środę Panathinaikosu Ateny, muszą zagrać zdecydowanie lepiej. Bo to, co wystarczyło na Jadar, z pewnością nie wystarczy na Zagumnego, Samicę czy Agameza…

Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Pedro Azenha.

Jastrzębski Węgiel – Jadar Radom 3:0

(25:19, 25:23, 28:26)

Składy zespołów:

Jastrzębski Węgiel: Nowik (4), Łomacz (1), Novotny M. (5), Czarnowski (13), Hardy (18), Azenha (17). Rusek (libero) oraz Szczygieł i Pęcherz
Jadar: Szumielewicz (10), Żaliński (14), Pawliński (9), Salas (2), Kaczmarek (7), Terlecki (6), Hernandez (libero) oraz Bucki, Prygiel, Macionczyk (1) i Stańczak

Zobacz również:

Wyniki 11. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved