Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Szymański: Celem jest awans do czwórki

Grzegorz Szymański: Celem jest awans do czwórki

fot. archiwum

W ubiegłym sezonie reprezentacyjnym Grzegorz Szymański nie wystąpił z powodów zdrowotnych. Teraz nie narzeka już na kłopoty ze zdrowiem, dzięki czemu może aktywnie uczestniczyć w pojedynkach swojego aktualnego zespołu, Delecty Bydgoszcz.

Atakujący  pomimo tego, że nie uczestniczył w jednym  z największych osiągnięć reprezentacji Polski, do których niewątpliwie zaliczyć należy zdobycie Mistrzostwa Europy nie żałuje. Czas ten mógł poświęcić na regenerację oraz wyleczenie nadwyrężonego ścięgna Achillesa – Bardzo się ucieszyłem, kiedy nowy trener reprezentacji Daniel Castellani, mimo nie najlepszego sezonu w Pluslidze, powołał mnie w 2009 roku do szerokiej kadry na Ligę Światową. Lekarz zakomunikował mi jednak, albo weźmiesz się za zrobienie porządku ze ścięgnem Achillesa, albo za kilka miesięcy zakończysz karierę. Zdecydowałem się w tej sytuacji na zabieg, o czym poinformowałem szkoleniowca. Przyjął to ze zrozumieniem i zapewnił, drzwi reprezentacji nie są dla mnie zamknięte – opowiedział Gazecie Pomorskiej o przyczynach swojej absencji w ubiegłorocznym sezonie reprezentacyjnym.

Aktualnie Grzegorz Szymański nie narzeka na problemy zdrowotne, co pozwala mu na pomoc drużynie w rozgrywkach Pucharu Polski i PlusLigi. Niewiele jednak brakowało, by finał tych pierwszych, rozgrywanych w bydgoskiej "Łuczniczce" odbył się bez podopiecznych Waldemara Wspaniałego, którzy w pierwszym spotkaniu przeciwko Siatkarzowi Wieluń polegli po trzech setach. W kolejnym pojedynku  straty udało im się jednak odrobić. O przyczynach porażek ze słabiej notowanymi rywalami, atakujący Delecty tak opowiedział Gazecie Pomorskiej – Myślę, że to nie my jesteśmy tacy słabi, a raczej nasi rywale podwójne mobilizują się na mecze z nami. Po drugiej stronie siatki mają przecież kilku utytułowanych siatkarzy, a i wielkość hali pozwala na zaprezentowanie pełni swych umiejętności. Nie bez znaczenia jest też atmosfera, jaką stwarzają na trybunach kibice. Pamiętam, kiedy przyjeżdżałem do Bydgoszczy, jako rywal Delecty, to właśnie tak te spotkania odbierałem. W tej hali chciało się grać .

W kolekcji medali zgromadzonych przez Grzegorza Szymańskiego brakuje złota mistrzostw Polski. Pomimo tego, że Delecta Bydgoszcz nie jest faworytem do pierwszego miejsca, zawodnicy mają nadzieję, że uda im się pozytywnie zaskoczyć siatkarską Polskę – Czemu nie, choć zdaję sobie sprawę, że to szalenie trudne zadanie. Nie jesteśmy uważani za kandydata do mistrzowskiego tytułu. Na razie naszym celem jest awans do czołowej czwórki. Pod takim kątem budowany był przed sezonem ten zespół i dlatego też wybrałem Bydgoszcz – powiedział zawodnik, według którego pomóc w osiągnięciu dobrego wyniku na koniec sezonu może dobra atmosfera panująca w bydgoskim klubie – Trener Wspaniały to doskonały fachowiec, zawodnicy też wiedzą o co w siatkówce chodzi, więc o obustronne zaufanie można być spokojnym. Co do atmosfery to również jest bardzo dobra, choć w składzie mamy zawodników z różnych zakątków kraju.



* Całość wywiadu w Gazecie Pomorskiej
*Z Grzegorzem Szymańskim rozmawiał Kazimierz Fiut

źródło: Gazeta Pomorska, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved