Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Michał Kubiak: Będę starał się pracować jeszcze ciężej

Michał Kubiak: Będę starał się pracować jeszcze ciężej

fot. archiwum

Z zawodnikiem ekipy Pallavolo Padova - Michałem Kubiakiem Strefa Siatkówki rozmawiała m.in. o tym jakie są Włochy, o nowym trenerze zespołu, zainteresowaniu ze strony Daniela Castellaniego oraz poziomie włoskiej ligi Serie A2.

Marcin Pieniążek: Jak czuje się pan w Padwie ? Czy organizacja zespołu I ligi, a przede wszystkim jej poziom jest wyższy, niż w zespołach w których grał pan do tej pory?

W Padwie czuje się bardzo dobrze, jest to duże, stare i ładne miasto, które może się podobać. Jest tutaj wszystko czego mi potrzeba, by normalnie funkcjonować. No może poza tym, że pogoda, na która liczyłem we Włoszech, troszeczkę mnie zawodzi. Organizacja ligi, a przede wszystkim klubu jest wręcz wyśmienita. Nie ma się do czego przyczepić, wszystko jest tak jak powinno być w każdym klubie, na pewno poziom organizacyjny jest wyższy od tego, który zastałem w klubach polskich. Tu szanuje się zawodników, którzy zostawiają serce na boisku.

W jaki sposób drużyna odebrała zwolnienie Lorenzo Bernardiego? Teraz nowym szkoleniowcem jest Paolo Montagnani. Jak widzi pan przyszłą współpracę z tym szkoleniowcem?



Mi osobiście ciężko się było pogodzić ze zwolnieniem Lorenzo tak z dnia na dzień, ale takie już są Włochy. Nie wygrasz kilku meczów, które powinieneś był wygrać i tracisz pracę. Bo trenerów tu jest bardzo wielu i jest z czego wybierać. Nie znałem wcześniej Paolo, ale dostałem informację, że to porządny facet, który zna się na rzeczy, więc trzeba dać szansę również jemu. Ja jak najbardziej patrzę w przyszłość z optymizmem.

Na razie stopniowo powraca pan do gry. Czy po kontuzji wszystko już w porządku?

Można powiedzieć, że o kontuzji już zapomniałem. Choć na początku, prawdę mówiąc, nie spodziewałem się, że to będzie aż tak długo trwało. Przecież 6 tygodni to sporo czasu. Teraz tylko potrzebuje jeszcze kilku, może kilkunastu dni, aby odbudować formę i przede wszystkim wrócić na boisko, by pomagać drużynie.

Trener Castellani wybiera się do Włoch, aby zobaczyć pana w akcji. Czy był pan tą wiadomością zaskoczony? Jest szansa na powołanie do kadry?

Byłem bardzo zaskoczony, a jednocześnie zadowolony, że po tylu latach ciężkiej pracy ktoś to docenił. Na razie staram się o tym nie myśleć, muszę koncentrować się na każdym kolejnym meczu, bo sytuacja w lidze nie jest wesoła i można powiedzieć, że będziemy grac z nożem na gardle. Czy jest szansa na powołanie? Szansa zawsze jest. Będę starał się pracować jeszcze ciężej niż do tej pory i mam nadzieje, że na efekty nie będzie trzeba długo czekać.

Przegraliście mecz z Castellana Grotte, co zadecydowało o porażce w Coppa Italia?

Mecz z Castellana dla naszego zespołu nie był bardzo istotny, choć wiadomo, że pojechaliśmy tam, aby powalczyć. Nie udało się, ale nikt nam za to głowy nie urwie. Dla nas liczy się liga, bo to ona może dać awans do A1. A o porażce zadecydował moim zdaniem brak zagrywki, a także niepewność w ataku.

Następne spotkanie już niedzielę z drużyną Coydeco. Jakiego meczu się spodziewacie?

Ja osobiście spodziewam się meczu, który powinniśmy wygrać za 3 punkty, choć drużyna z S. Croce ma w swoich szeregach kilku dobrych zawodników, którzy mogą przesądzić o losach spotkania. Na pewno nie można ich lekceważyć i walczyć do końca o każda piłkę, zdecydowanie postawić na zagrywkę.

Rozmawiał Marcin Pieniążek (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved