Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Adam Nowik: Zagraliśmy dla kibiców i trenera

Adam Nowik: Zagraliśmy dla kibiców i trenera

fot. archiwum

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla sprawili miły prezent swojemu trenerowi. Roberto Santilli po raz setny prowadził ekipę z "Szerokiej". - Dla trenera to niesamowita sprawa pokonać mistrza kraju, z którego się pochodzi - powiedział środkowy J.W. Adam Nowik.

Marek Knopik: Stworzyliście wspólnie z Coprą Piacenza wspaniałe widowisko.

Adam Nowik: – Zagraliśmy dla tej wspaniałej publiczności, która wierzyła w nasze zwycięstwo nad Mistrzami Włoch. Wygraną dedykujemy Roberto Santilliemu, który po raz setny prowadził ekipę Jastrzębskiego Węgla. Dla trenera to niesamowita sprawa pokonać mistrza kraju, z którego się pochodzi. Dzięki naszemu sztabowi szkoleniowemu gramy teraz bardzo dobrze i wygrywamy. Oby tak jak najdłużej.

Początek spotkania był w waszym wykonaniu bardzo nerwowy. Trema?



– Początek meczu był bardzo podobny do tego pojedynku w Piacenzie. Rywale maksymalnie ryzykowali zagrywką i udało się im zdobyć przewagę, której nie oddali już do końca seta. Później graliśmy set za set, a w końcówce okazaliśmy się skuteczniejsi, z czego się bardzo cieszymy. Dla nas najważniejsze jest w tej chwili, by kontynuować dobrą grę i jak najdłużej podtrzymać passę zwycięstw. Wywalczenie awansu do kolejnej rundy LM byłoby dla nas czymś wspaniałym. Zanim jednak zagramy o awans w Lidze Mistrzów, czeka nas jeszcze ważny mecz z Radomiem i w tej chwili na tym spotkaniu musimy się skoncentrować.

Przed Wami otwarła się realna szansa na awans. Trzeba "tylko" wygrać wysoko w Atenach z Panathinaikosem.

– Panathinaikos jest klasowym zespołem, co pokazał tutaj w pierwszym meczu. Na pewno nie będzie nam łatwo ich pokonać. Zagrają na własnym parkiecie. Wiem jednak, że do Aten wybiera się spora grupa naszych wspaniałych kibiców. Mam nadzieje, że ich doping poniesie nas do zwycięstwa i upragnionego awansu.

Jastrzębski Węgiel to też klasowa drużyna. Ograliście Friedrichshafen, ograliście Piacenzę.

– Oczywiście. Po tych wygranych wszyscy wiedzą, że tworzymy zespół, który stać na zwycięstwa, nawet w tak trudnej grupie.

Trener Piacenzy Angelo Lorenzetti w końcówce czwartej partii zrobił to, co tydzień temu zrobił trener Santilli. Dał odpocząć podstawowym zawodnikom przed tie-breakiem.

– To bardzo częsty manewr trenerów, jeśli wynik czwartej partii jest prawie przesądzony. Nas to jednak nie interesowało. Zajęliśmy się swoją grą i wygraliśmy mecz. To jest teraz najważniejsze, bo sportowiec chce wygrywać i to zawsze.

Zagraliście świetnie całą drużyną.

– Wygraliśmy z bardzo dobrym zespołem grając całą drużyną i to świadczy o naszej sile. Jesteśmy dobrą europejska drużyną.

* Z Adamem Nowikiem rozmawiał Marek Knopik (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved