Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Krzysztof Stelmach: Szkoda końcowki pierwszego seta

Krzysztof Stelmach: Szkoda końcowki pierwszego seta

fot. archiwum

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle dość łatwo rozbiła  rywali stojących na drodze do awansu do  ćwierćfinału Pucharu CEV. Jednak zarówno Michał Masny, jak i trener Krzysztof Stelmach wyrażali niezadowolenie z postawy kędzierzynian w końcówce pierwszego seta.

Dokić Tomislav (kapitan Crveny Zvezdy Belgrad): Na początku chciałbym pogratulować zwycięstwa drużynie przeciwnej. Przyjechaliśmy do Polski po to, by zagrać jak najlepiej i zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, aby tak się stało. Ciężko przygotowywaliśmy się do tego spotkania i wydaje mi się, że wykonaliśmy wszystkie wskazówki trenera. Nie mieliśmy wcześniej możliwości konfrontacji z tak dobrym zespołem jak ZAKSA i było to dla nas bardzo ważne doświadczenie. Drużyna przeciwna doskonale zagrała w ataku, przyjęciu oraz bloku. My w tych elementach wypadliśmy znacznie gorzej. Zabrakło nam również woli walki aby dalej pociągnąć grę.

Michał Masny (kapitan ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): Dobrze, że wygraliśmy to spotkanie. Na początku pierwszego seta wyszliśmy w pełni skoncentrowani i mieliśmy dużą przewagę nad przeciwnikiem. Szkoda końcówki tego seta, bo nasza gra się troszkę popsuła. W kolejnym secie trener zrobił dużo zmian, chłopaki byli nie do końca rozgrzani, dlatego nastąpiło więcej błędów, ale później zrobili to, co do nich należało. Myślę, że wygraliśmy zasłużenie.

Bulatović Zeljko (trener Crveny Zvezda Belgrad): Mieliśmy świadomość, że zespół ZAKSY był faworytem obu meczów. Polacy odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo. Cieszymy się, że mogliśmy brać udział w tych rozgrywkach i grać z tak dobrą drużyną jak ZAKSA. Najsłabszym elementem moje drużyny był atak, natomiast przyjęcie i serwis były nie najgorsze. W dalszych rozgrywkach Pucharu CEV życzę wszystkiego najlepszego drużynie ZAKSY.



Krzysztof Stelmach (trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): Cieszymy się z wygranej, tym bardziej, że wygraliśmy 3:0. Szkoda końcówki pierwszego seta. Prowadziliśmy 21:12, a kończymy seta 25:20 czyli my zdobywamy 4 punkty, a przeciwnik 8. Jeżeli możemy, że tak powiem, "dobić" przeciwnika, to trzeba to zrobić. Oczywiście, że błędy się zdarzają i będą się zdarzały, chodzi o to żebyśmy nie odpuszczali, i do końca grali w pełni skoncentrowani. Dobry mecz. Statystyki pokazują, że byliśmy lepsi od przeciwnika w każdym elemencie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2010-01-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved